8 rzeczy, o których wiedzą tylko opiekunowie kotów

Jesteś opiekunem kota? Czy zauważyłeś, że kiedy dzielisz cały swój świat z miauczącym czworonogiem, zaczynasz pewne rzeczy postrzegać nieco inaczej?

Jeśli czytasz ten artykuł, to zapewne jesteś opiekunem kota. Codzienność z mruczkiem bywa różna – nie zawsze jest tak kolorowo, ale koniec końców nie wyobrażamy sobie już życia bez tej puchatej kulki. Oto 8 rzeczy, o których wie każdy opiekun kota, a których inni nie rozumieją.

1. Co masz zrobić dziś, może poczekać

W końcu postanowiłeś, że wprowadzasz do swojego życia zasadę „co masz zrobić jutro, zrób dziś”. Ale okazuje się, że twoje plany nie są wcale tak żelazne, jak myślałeś. Co więcej, nawet nie trzeba było cię długo przekonywać byś je w mgnieniu oka porzucił. A wszystko za sprawą tej puchatej kulki, która właśnie wskoczyła ci na kolana, zwinęła się w kłębek i zaczęła mruczeć. No jak tu ją przegonić? Szybko zapominasz o swoich postanowieniach, a nawet twierdzisz, że to, co miałeś zrobić wcale nie jest takie ważne. Musisz iść do łazienki? Zdziwiłbyś się, jak długo możesz wytrzymać, kiedy na twoich kolanach umościł się mruczek. Musisz napisać ważnego e-maila? Nie z twoim kotem wylegującym się na klawiaturze.

rudy kotek śpi
fot. Shutterstock

2. Nigdy nie lekceważ czasu na drzemkę

Będąc opiekunem kota, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że zawsze, ale to absolutnie zawsze jest czas na drzemkę. Co więcej, jest ona obowiązkowym elementem codziennego harmonogramu, którego nigdy nie możesz przegapić.

W końcu nie wiesz, co cię czeka wieczorową porą. Być może trzeba będzie obudzić się w środku nocy, by rzucić się w szaleńczą pogoń po mieszkaniu lub bladym świtem zbudzi się, żeby donośnym miauknięciem zażądać jedzenia. I to natychmiast!

Zatem drzemka jest najlepszą rzeczą, jaką możesz sobie podarować w ciągu dnia.

3. Twoje rzeczy nie są takie ważne, bo…

Być może poświęciłeś naprawdę dużo czasu, aby udekorować swoje mieszkanie. Kto wie, może nawet zatrudniłeś architekta wnętrz. Ale to nic nie znaczy dla twojego kota.

Mruczek z przyjemnością odświeży wnętrze domu, zrzucając rzeczy z półek, tłukąc piękną porcelanę, a przy okazji nauczy cię, że twoje dobra materialne nie są wcale istotne. Jest to dla opiekuna dość trudna lekcja.

kot w kartonie
fot. Shutterstock

4. …najlepsze są rzeczy tanie

Kupiłeś kotu nową zabawkę, transporter, drapak czy legowisko? Godzinami zastanawiałeś się, na co się zdecydować, by trafić w gusta pupila? A wszystko po to, by odkryć, że twój kot i tak preferuje… zwykłe kartonowe opakowanie, w którym dana rzecz przyszła.

W końcu najlepsze rzeczy nie muszą być najdroższe. Czasami kilka kawałków tektury, zgnieciony kawałek papieru, a nawet łazienkowe rybiki okazują się ciekawsze.

5. Dzielenie się jest obowiązkowe

Kiedy w twoim życiu pojawi się kot, szybko odkryjesz, że „co twoje, to i kota”, a twoje rzeczy nie są już twoimi, a wspólnymi (właściwie to kocimi ;)). Możesz wyciągnąć z tego pokorną lekcję: świat nie kręci się wyłącznie wokół ciebie, ale wokół kota już… tak.

6. Prywatność jest przereklamowana

Cenimy sobie prywatność. Zwłaszcza, gdy przebywamy w łazience. Zdaje się jednak, że chwile w samotności nic nie znaczą dla naszych milusińskich, a będąc opiekunem kota „boleśnie” się o tym przekonasz. Co prawda, możesz spróbować zamknąć drzwi od łazienki. Przygotuj się jednak na sceny rozpaczy: gniewne miauczenia i dobijające się łapki.

7. Koty są lepsze niż ludzie

Czy zdarzyło ci się wyjść na imprezę i pomyśleć „wolałbym być teraz w domu z kotem”. To całkiem normalne. W końcu koty potrafią być lepszymi towarzyszami niż ludzie. Czy kiedykolwiek cię zawiódł lub tuż przed wyjściem odwołał plany? No właśnie. Co więcej, nigdy cię nie osądza.

8. Przytulanie się to sens życia

Możesz robić wiele wspaniałych rzeczy, np. podróżować po świecie. Nic jednak nie może równać się z powrotem do domu i przytuleniem się do mruczącego futrzaka. Zwłaszcza, że koty nie okazują uczuć pierwszej napotkanej osobie. Musisz udowodnić, że jesteś ich godny i w pełni na nie zasługujesz.

Być opiekunem kota…

…to niewątpliwie przyjemne zajęcie. Powyższe punkty to tylko nieliczne „lekcje”, których na co dzień doświadczają kociarze. Jesteśmy bardzo ciekawi, co jeszcze byście dodali. Koniecznie napiszcie nam o tym w komentarzach.

Autor: Magdalena Olesińska