Obecność obcych osób w domu może być dla mruczka naprawdę dużym źródłem stresu. Co zrobić, żeby wizyta znajomych nie była dla kota powodem do paniki? I jak radzić sobie z brakiem apetytu lub biegunką wywołana przez stres?
Dlaczego kot boi się gości?
Koty uwielbiają rutynę i przewidywalne środowisko. Źle natomiast znoszą wszelkie zmiany – pojawienie się w domu obcych osób, głośne rozmowy przy wspólnym obiedzie czy muzykę włączoną głośniej niż zazwyczaj. Nic dziwnego więc, że wizyta gości to dla wielu mruczków duży stres. Nawet, jeśli odwiedzający nie wykazują żadnego zainteresowania zwierzakiem.
Po czym poznać, że kot się stresuje?
Niektóre koty już na dźwięk dzwonka do drzwi chowają się w najdalszym kącie mieszkania. Inne zaczynają syczeć, warczeć albo próbują odstraszyć intruza. Tak silne emocje mają wpływ na cały organizm kota. Układ nerwowy i przewód pokarmowy są ze sobą ściśle powiązane, dlatego trudna dla kota sytuacja może zaburzyć procesy trawienne. Luźniejszy kał czy biegunka to częsty objaw pojawiający się u zestresowanych zwierząt.
Zdarza się też, że podczas wizyty gości kot nie chce podejść do miski, mimo że wcześniej jadł normalnie. U bardziej wrażliwych zwierząt brak apetytu może utrzymywać się jeszcze długo po takiej sytuacji – mruczek pamiętając stresującą obecność obcych i wciąż czując ich zapach może długo pozostawać czujny i spięty. Jak pomóc pupilowi?
Co zrobić, gdy kot boi się gości?
Z punktu widzenia domowego kota, najlepszym rozwiązaniem byłoby niewpuszczanie do domu gości. Ciężko jednak rezygnować z towarzyskich spotkań, zapraszanie rodziny na ważne okazje czy spędzania wieczorów z przyjaciółmi. By wesprzeć kota w trudnej sytuacji, warto zastosować kilka prostych zasad.
Nie zmuszaj do kontaktu
Jeśli mruczek ucieka do innego pokoju, nie należy wyciągać go z kryjówki i ani próbować na siłę pokazywać odwiedzającym. Nie należy także pozwalać gościom chodzić za kotem, nawoływać go ani próbować głaskać, jeśli kot wyraźnie o to nie prosi. Takie zachowanie może tylko zwiększyć jego niepokój.
Przygotuj bezpieczną kryjówkę
Najlepiej przygotować zwierzakowi spokojne miejsce, do którego goście nie będą mieli dostępu. Może to być osobny pokój z legowiskiem, wodą, kuwetą i ulubionymi przedmiotami kota. Dobrym pomysłem jest także zapewnienie mu możliwości schowania się w pozostałych częściach mieszkania, na przykład ustawić w kącie salonu kartonowe pudełko czy umieszczając kocią budkę za kanapą. Dzięki temu mruczek sam zdecyduje, czy chce obserwować gości z bezpiecznej odległości, czy woli przeczekać całą wizytę w ukryciu.
Zapewnij dostęp do zasobów
Jeśli nie ma możliwości wydzielenia osobnego pomieszczenia dla kota, należy zadbać, by na drodze do kluczowych zasobów nie pojawiały się żadne przeszkody. Zwierzak, który w drodze do kuwety musiałby minąć siedzących w salonie gości może z desperacji załatwić się w nieodpowiednim miejscu. Natomiast podejrzany plecak pozostawiony przez obcą osobę na progu jadalni może całkowicie uniemożliwić zwierzakowi przedostanie się do kuchni i miski z wodą. Doskonałym rozwiązaniem może być zapewnienie kotu możliwości przemieszczenia się na wyższym poziomie, na przykład budując kotostradę z półek i podwyższeń.
Wesprzyj kocie jelita
W sytuacjach stresowych, którym towarzyszą zaburzenia żołądkowo-jelitowe, można rozważyć podawanie kotu probiotyku. Jednym z probiotycznych dodatków żywieniowych o udowodnionej skuteczności jest PURINA PRO PLAN FortiFlora. Preparat ten wspiera ównowagę mikrobioty jelitowej, a jego stosowanie może być pomocne między innymi przy luźnych stolcach związanych ze stresem. FortiFlora ma również wysoką smakowitość, dzięki czemu może zwiększać atrakcyjność zwykłego posiłku i zachęcić zestresowanego zwierzaka do jedzenia.
Jedna saszetka FortiFlora może być podawana codziennie przez długi czas. W przypadku luźnych stolców należy posypywać karmę zawartością jednej saszetki FortiFlora codziennie i kontynuować jej stosowanie przez co najmniej tydzień po przywróceniu normalnej konsystencji stolca.
Czy można przekonać kota do gości?
Nie każdy kot będzie kiedyś duszą towarzystwa. I wcale nie musi nią być! Jeśli mruczek za każdym razem wybiera spokojny pokój zamiast siedzenia z rodziną przy stole, warto uszanować jego decyzję. Celem nie powinno być zmuszenie kota do polubienia obcych ludzi, ale sprawienie, żeby ich obecność była dla niego możliwie mało stresująca.
Można również stopniowo budować pozytywne skojarzenia z odwiedzinami. Spokojny gość, który nie próbuje dotykać kota, nie patrzy na niego uporczywie i pozwala mu samodzielnie zdecydować o kontakcie, będzie dla mruczka znacznie mniej przerażający niż osoba, która od razu próbuje wziąć go na ręce.
Niektóre koty po pewnym czasie zaczynają same wychodzić z kryjówki i obserwować odwiedzających. Inne nigdy się na to nie zdecydują i należy to zaakceptować. Najważniejsze, żeby kot podczas wizyty miał możliwość wycofania się w bezpieczne miejsce, a jego opiekun nie próbował na siłę zmieniać jego zachowania. Dzięki temu nawet bardzo nieśmiały mruczek może spokojnie funkcjonować w domu, do którego od czasu do czasu przychodzą goście.

Artykuł powstał we współpracy z marką Purina PRO PLAN.
