Co mówi kociarz do kociarza? Te teksty zrozumie tylko koci opiekun!


"Kociarz" to nie tylko określenie na człowieka posiadającego kota. Kociarz to... stan umysłu.

Zdarzało wam się rozmawiać w gronie przyjaciół z innym opiekunem futrzaka, podczas gdy reszta znajomych patrzyła nas was… Cóż, co najmniej dziwnie? Są takie wypowiedzi i takie rozmowy, które zrozumie tylko inny właściciel mruczka. Co mówi kociarz do kociarza? Przekonajmy się!

„Znowu kopał do Chin”

Chyba wszyscy to znamy. W zasadzie istnieją trzy sytuacje (wyjąwszy problemy zdrowotne), w których kot kopie w kuwecie wyjątkowo gorliwie: 1. Właśnie wyczyściliście solidnie cały pojemnik i nasypaliście sporą warstwę nowego żwirku.  2. Macie jutro ważne spotkanie, przed którym chcecie się wyspać, a  zegarek właśnie wybił 5 nad ranem, w związku z czym kot postanawia kopać wyjątkowo głośno i długo. 3. Cała łazienka została pieczołowicie wysprzątana, a wy padliście bez sił na kanapie, zadowoleni z efektu swojej pracy (każda najmniejsza drobinka żwirku w końcu została usunięta!). Brzmi znajomo? Właśnie! A my to naprawdę rozumiemy! ?

„Prawie zabiłam się o ten karton. Nie, nie musisz przepraszać”

Wy, kociarze, świetnie wiecie, że dom we władanie przejął już dawno wasz pupil. W zasadzie jesteście z tym pogodzeni. Dlatego kiedy odwiedza was inny opiekun mruczka, najpewniej nie silicie się zbytnio na zachowywanie pozorów – i słusznie! Kartony to obowiązkowy wystrój domu każdego szanującego się właściciela kociaka. Można się tylko cieszyć, że nasz gość, również kociarz, przeskakujący przez kolejną przeszkodę (pudełko, zabawkę, i tym podobne), nie tylko nie narzeka, ale nawet się uśmiecha, ponieważ wie o co chodzi!

co mówi kociarz do kociarza
fot. Shutterstock

„Cały dzień gadałem z kotem, więc jestem trochę milczący”

Przemawianie do swojego pupila to cecha każdego posiadacza zwierzaka – i to nie tylko kota! Prawda jest jednak taka, że to z mruczkami rozmawia się najlepiej. Głównie dlatego, że często odpowiadają ? Z tego powodu żadnego kociarza nie zdziwi, jeśli powiecie mu: „Wybacz, jestem lekko zmęczony, opowiadałem kotu cały tydzień przygód w pracy, potem zapytałem, jak minął jego koci dzień, następnie podczas kąpieli recytowałem swoje plany na wieczór, a na koniec zapytałem, co sobie życzy na kolację.” A skoro mowa o jedzeniu…

„Jak tam nowy łosoś z owocami morza? Pewnie nie smakował?”

Choćbyście nie wiadomo jak się starali, wasz futrzak i tak będzie grymasił. Dla przeciętnego człowieka jest to kompletnie niezrozumiałe – w końcu ile razy można dogadzać zwierzakowi? Jeśli nie zje, czekamy aż zgłodnieje i skusi się na przygotowane smakowitości. Ciągłe kursowanie do sklepu zoologicznego, zwłaszcza, kiedy na półce leżą już 4 rodzaje przysmaków i 3 worki karmy wydaje się być absurdem. Ale nie dla kociarza!

alergia pokarmowa u kota
fot. Shutterstock

 „Dzięki za kawę z sierścią. Smakuje jak zwykle wybornie”

Kot = futro. Futro = dodatek specjalny do każdej przygotowywanej w domu potrawy i napoju. Proste? Proste! Kociarze znoszą tę niedogodność ze stoickim spokojem, zwłaszcza, jeśli ich futrzak jest długowłosy. To tak naturalne jak codziennie „odkłaczanie” ubrań przed wyjściem z domu. Natomiast wasi goście nie są pewnie zachwyceni, gdy znajdują futro w drinku czy kawie. Chyba, że także mają kota. Wtedy jedynie ze zrozumieniem kiwają głową – nie trzeba słów!

„Ziewam, wiem. Ale dziś mucha zjawiła się o 4 rano”

Gdy kot właśnie postanowił zapolować, poskakać po drapaku, powspinać się po zasłonie o 4 rano (niewłaściwe skreślić), wówczas spanie opiekuna jest… zbyteczne! Wszyscy to wiemy, prawda? Przeciętny człowiek pewnie nie jest w stanie zrozumieć, jak można znosić pobudki w środku nocy, hałasy, krzyki i skoki przez wszystkie możliwe przeszkody w mieszkaniu. Za to inny kociarz zrozumie was w mig! Wszystko rekompensuje przecież poranne mruczenie, sygnalizujące: Dawaj miskę! ?

A waszym zdaniem co mówi kociarz do kociarza?

Zgadzacie się z wybranymi przez nas zdaniami, które rozumieją tylko kociarze? A może przychodzi wam do głowy coś, co chcielibyście dopisać do tej listy? Co mówi kociarz do kociarza? Czekamy na wasze propozycje!

Autor: Marta Martyniak