6 domowych nawyków, którymi skutecznie psujesz humor swojemu kotu


Pomyślałbyś, że te rzeczy mogą wkurzać koty?!

Czego nie lubi kot? Nieżyczliwi powiedzą, że wszystkiego, bo to wieczna maruda. Ale prawdziwy kociarz wie, że to nieprawda. Mruczki potrafią być bardzo wdzięczne i cierpliwe – w szczególności w stosunku do swoich opiekunów, którzy czasem popełniają okropne gafy, nawet o tym nie wiedząc! Upewnij się więc, że dobrze wiesz, czego nie lubi kot…

Czego nie lubi kot? Niedostępnego terytorium!

Być może nie przyszło ci to do głowy, ale twojego kota może niesamowicie denerwować zamykanie przed nim drzwi. Łazienka, składzik, pokój sypialny – to niedostatecznie dobrze zbadany teren, który tylko czeka, aby go eksplorować i naznaczać… A tu taki klops – drzwi. Koty naprawdę nie czują się komfortowo, gdy nie panują nad całością swojego terytorium. A jeśli jeszcze na dodatek w tej niezbadanej części znikasz ty, wówczas czara goryczy się przelewa, a kocie serce pęka!

Szukasz odpowiedzi na pytanie: czemu kot wchodzi za mną do łazienki? Sprawdź koniecznie TUTAJ!

Te zapachy nie pasują kotu

To, czego nie lubi kot, to wszelkie ostre zapachy. Są jednak takie, które naprawdę doprowadzają koci zmysł węchu do szału! Należą do nich przede wszystkim ostre odświeżacze powietrza (w szczególności te – o zgrozo – cytrusowe). Pomyśl więc o swoim mruczku, zanim następnym razem wypsikasz nimi cały dom przed przyjściem gości. Co innego kadzidło z Palo Santo – ono ma zupełnie inny wpływ na koty, o czym możesz przeczytać TUTAJ.

A wracając do czynności, którymi możesz nieświadomie denerwować swojego kota, przenieśmy się do kuchni… Czy wiedziałeś, że niewinne podsmażanie cebulki czy czosnku – których zapewne używasz do większości obiadów – także nie sprawiają twojemu kotu zbytniej przyjemności? Naprawdę! Mruczki nie przepadają za tym zapachem. Kto by pomyślał…

Jednak nie tylko czosnek i cebula są nielubianymi zapachami, które zapewne często wytwarzasz. Koty nie cierpią także zapachu octu. Gdy zatem czyścisz swój czajnik, a nieprzyjemna, ostra woń roztacza się po całym domu, mruczek ma prawo mieć do ciebie pretensję.

Za głośno! Za głośno!

Kot się nie skarży, więc może nie przeszło ci to przez myśl, ale słuchanie głośnej muzyki także należy do sytuacji, które wywołują w nim zdenerwowanie, a niekiedy zmęczenie. Słuch kota jest czulszy od ludzkiego. Granica słyszalności u dorosłego mruczka to około 50 000 Hz, a dla porównania u dorosłego człowieka to 20 000 Hz. To spora różnica, więc i natężenie hałasu inaczej na niego wpływa. Pamiętaj o tym, zanim następnym razem rozkręcisz ulubioną muzykę na cały regulator.

Mizianie z kremem

Czy może być zła pora na głaskanie?! Okazuje się, że jak najbardziej! Twoje pieszczoty są absolutnie nie na miejscu zaraz po tym, jak posmarujesz ręce pachnącym – znów: szczególnie cytrusami – kremem. Woń przyjemna dla ciebie może odrzucać mruczka i sprawiać mu duży dyskomfort. Co biedak ma więc zrobić, gdy zostanie ona wsmarowana w jego futerko? Oprócz nieprzyjemnego uczucia spowodowanego zapachem powinieneś mieć też na uwadze fakt, że zlizywanie kosmetyku z sierści nie jest pożądane. Nie sprawia też mruczkowi żadnej przyjemności. Odpuść zatem głaskanko, gdy twoje ręce są nakremowane.

Spodziewałeś się, że takie małe rzeczy mogą tak bardzo przeszkadzać kotom? Spokojnie – uczymy się całe życie. Od dziś po prostu staraj się nie robić tych rzeczy przy mruczku.

Autor: Julia Dzierżak
Array