Depresja kota to nie żart. Żabuś pilnie poszukuje opiekuna!


Żabuś trafił do przychodni z ulicy. Ma ciężkie zapalenie płuc, z którego jest leczony. Jednak to inna choroba najbardziej niepokoi jego obecnych opiekunów - depresja kota powoduje brak apetytu i utrudnia leczenie. Czy Żabuś znajdzie kochający dom?

Czy koty mogą mieć depresję? Mogą. Szczególnie gdy doskwiera im samotność. Porzucając kota, narażamy go nie tylko na utratę zdrowia fizycznego, ale też psychicznego. Kolejnym, chodzącym dowodem na tę tezę jest Żabuś – nowy podopieczny Wolontariatu „Nowosolskie Adopcje Zwierząt”. Depresja tego łagodnego kota rozdziera serce!

Znaleziony, choć czeka na ratunek

Uroczy czarny kot z białymi skarpetkami i łatą na buźce został znaleziony w Nowej Soli przy sklepie sieci Żabka na ul. Harcerskiej. To miejsce zainspirowało wolontariuszy z Nowosolskich Adopcji Zwierząt do nadania mu właśnie takiego imienia – Żabuś. Żabuś trafił pod skrzydła przychodni z okropnym zapaleniem płuc, z którego jest leczony. Kociak ma 4 lata, jest grzeczny i łagodny. To, co doskwiera mu najbardziej, to samotność. Kot ma kontakt z innymi mruczkami w przychodni, jednak to, za czym najbardziej tęskni, to ciepło i czułość opiekuna.

Depresja kota poważna jak ludzka

Żabuś trafił do klatki w przychodni na leczenie i tu zaczęły się też inne problemy. Jak informują wolontariusze, kot odmawia jedzenia, zaczął tracić na wadze i jest przeraźliwie smutny. Na pewno nie pomaga to w jego leczeniu i odzyskiwaniu zdrowia. Depresja u kota nie jest aż tak odosobnionym przypadkiem, jak mogłoby się zdawać. Koty to rutyniarze i każda zmiana codziennych schematów może wpędzić zwierzaka w tę chorobę. A leczenie odbywa się jak u ludzi – w ciężkich przypadkach trzeba podawać leki przeciwdepresyjne i przeprowadzić terapię. Z tą różnicą, że terapeutą musi być opiekun, który otoczy cierpiącego kota miłością i wyrozumiałością. Żabuś potrzebuje troskliwej opieki i to jak najszybciej.

Wzruszający apel

Wolontariuszki przygotowały chwytający za serce wpis, który chyba najlepiej oddaje, z jakim cierpieniem wiąże się pobyt Żabusia w klinice:

Tam życie moje, gdzie człowiek mój… Jestem Żabuś, mam 4 lata i walczę z zabójczą depresją. Ona mnie zabija powoli, lecz skutecznie, wyciąga na siłę moje życie, rozdziera duszę zdradliwymi szponami na najdrobniejsze kawałki. Płaczę z bólu, lecz nikt nie ociera moich łez, wołam o pomoc, ale nikt mnie nie słyszy… nie wiem, czy chcę wyzdrowieć, bo nie mam dla kogo żyć. Nie mam CZŁOWIEKA, do którego mogę się przytulić i zamruczeć do ucha, okazać swoją miłość. Tu, gdzie jestem, nie mogę zostać, muszę zamieszkać na ulicy. Jak mam cię odnaleźć, mój CZŁOWIEKU? Gdzie jesteś? Czy mnie zauważysz? Nadzieja jest matką głupich, ale z drugiej strony, nadzieja umiera ostatnia, więc ją jeszcze mam…CZŁOWIEKU, otwórz swoje serce.

W sprawie adopcji Żabusia można kontaktować się z bezpośrednio z wolontariuszkami: Roksaną (794 149 551), Edytą (503 777 829), Elą (501 220 713) i Magdą (887 920 267). Można też odezwać się za pośrednictwem wiadomości prywatnej na stronie „Nowosolskie Adopcje Zwierząt” na Facebooku.

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródło: https://nowasol.naszemiasto.pl, www.facebook.com/NowosolskieAdopcjeZwierzat 

Autor: Marta Ozimek
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments