Dlaczego dwa koty to lepiej niż jeden?


Jeden kot czy dwa? Przed dylematem ilości kotów w domu stają nie tylko początkujący kociarze.

Odwiedzając schroniska czy fundacje, często spotykamy się z zachętami „adoptujcie dwa od razu”.  Nie, wcale nie chodzi o „wciśnięcie” kilku kotów. Przyczyny są bardzo racjonalne.

Zalety posiadania dwóch kotów

  • Kot nigdy nie zostaje w domu sam.
  • Dwa koty są mniej rozpieszczone niż jedynak, za to bardziej prospołeczne.
  • Mając dwa koty, łatwiej będzie dokocić się o kolejnego mruczka (nawet o teoretycznie niedokacalną jedynaczkę-zazdrośnicę).
  • Zawsze ugrzane łóżko i kolana.
  • Domownicy nie kłócą się o względy kota.

Najczęściej ci, którzy przygarniają jednego kota, prędzej czy później dochodzą do wniosku, że potrzebuje on towarzystwa. I tak pojawia się w domu drugi kot. I tu pojawia się pytanie.

Dla kogo ten drugi kot?

Pierwszego kota bierzemy dla siebie, drugiego – dla naszego obecnego kota, a trzeciego? Trzeci pojawia się z przewagi miłości nad rozumem – czyli trzeci dopiero jest kotem adoptowanym dla niego samego – z czystej miłości. Bo mamy już kota na kolanka, do przytulania, i takiego co to wypełnił nasze oczekiwania wobec kociego towarzystwa dla naszego pupila.

A ten trzeci (lub kolejny ;)) brany jest z całym dobrodziejstwem inwentarza – czasem mniej urodziwy, czasem typowa „bida na kółkach”, „kot trudno adopcyjny”, taki co to ma małe szanse na dom, kot-dzikusek, kot-niedotykalski, Kot Który w Domu Gdzieś Jest, kot-nosiciel białaczki (oczywiście wówczas nasze koty szczepimy obowiązkowo przeciw kociej białaczce wirusowej!), albo po prostu – Kot Który Bardzo Potrzebował Domu.

dwa koty
fot. Shutterstock

Koszta wcale się nie podwajają!

Czy koszt utrzymania dwóch a trzech kotów to duża różnica? Wcale nie – warto robić większe jednorazowe zakupy w internetowych sklepach zoologicznych, kupować większe opakowania karmy i żwirku – przeliczając na kilogramy, łatwo zobaczymy, że im większe opakowanie, tym mniej kosztuje kilogram. Przy dwóch lub trzech kotach wydajemy na kocie życie mniej (w przeliczeniu na kota) – niż posiadając tylko jednego. Czysta matematyka, żadne czary.

Opieka weterynaryjna? Wiele lecznic leczy i szczepi koty adoptowane taniej niż te „zwykłe”, nie po przejściach.  Warto też pytać w fundacjach o współpracujące z fundacjami lecznice – ich personel często łaskawszym okiem patrzy – i łaskawiej liczy – za opiekę weterynaryjną  nad kotem-znajdą przewlekle chorującym czy inną „bidą”.

dwa koty śpią obok siebie
fot. Shutterstock

Bez ograniczeń?

To nie znaczy, że można wyłączyć rozum i przygarniać kolejne mruczki bez umiaru – co to to nie! Zawsze, ale to ZAWSZE – adoptując kota czy koty, adoptujcie ich tyle, ile jesteście w stanie samodzielnie utrzymać.

„Zbieractwo” nie jest przejawem miłości do zwierząt, bo na ile może być szczęśliwe stado 20 kotów w małym mieszkanku w bloku? Kot potrzebuje prywatnej przestrzeni, jest zwierzęciem terytorialnym. Co się dzieje w przegęszczeniu? Na przykład zaczyna się znaczenie terenu nawet przez kastrowane osobniki…

Niektóre koty nie dojadają, inne się przejadają. Zwiększa się poziom stresu, a ten sprzyja rozwojowi chorób. W którymś momencie zaczyna brakować finansów – na wyżywienie, na szczepienia, na leczenie. Kot szczęśliwy to kot zadbany i kochany mądrze.

Autor: Joanna Nowakowska