Dlaczego kot nie daje mi spać w nocy? 3 sposoby na kociego rozrabiakę


Zamiast słodko śnić, kot buszuje, skacze po naszych głowach i pościeli i nie daje spać. Złośliwość? Nie. Natura.

Kot przesypia nawet 18 godzin w ciągu doby. Czasem odnosimy jednak wrażenie, że cała jego aktywność jest przesunięta na porę nocną.

Nocne polowania i skoki naszych pupili to atawizm

Kot domowy pochodzi od dzikich kotowatych, których aktywność miała miejsce głównie w porze nocnej. W nocy dzikie koty polowały i przemieszczały się. To dlatego kocie oczy mają specyficzną budowę, wystarcza niewielka ilość światła księżycowego, by kot widział wszystko jak na dłoni, ekhem, łapie.

Czy to znaczy, że jesteśmy bezsilni i skazani na przerywany sen, budzenie co chwila przez kota urządzającego sobie autostradę z naszego łóżka, a wyspać się mamy szansę dopiero w pracy? Niekoniecznie. Możemy spróbować sobie poradzić z niesfornym nocnym mruczkiem.

kot atakuje ludzkie nogi
fot. Shutterstock

Regularny tryb życia

Jeśli od maleńkiego nauczysz kota, że ludzie chodzą spać codziennie o tej samej porze, jest szansa, że kot będzie kłaść się do łóżka równocześnie z Tobą. Będzie to wymagać od Ciebie  żelaznego reżimu, trzymania się dobowego rytmu snu i czuwania. Jeśli kładziesz się spać o różnych porach nocy, nic dziwnego, że i Twój kot będzie dowolnie przeplatać czas snu i czuwania.

Zmęczenie kota w dzień

Nie pozwalaj mruczkowi na leniuchowanie i wielogodzinne drzemki podczas dnia, zapewniaj moc atrakcji, zabaw, pobudzaj aktywność kota, tak by wieczorem dosłownie padł ze zmęczenia.

Najlepiej działa ostatni seans zabaw, który odbędzie się na pół godziny przed planowanym położeniem się spać. Gdy kot się zmęczy zabawą, podaj mu jeszcze kolację, pogaś światła w domu, wyłącz telewizor i komputer (czerwone światełko czuwania też może przyciągnąć uwagę mruczka!) i  idźcie spać. Jest spora szansa, że najedzony i padnięty po intensywnym ruchu kot prześpi całą noc bez budzenia Cię.

kociak bawi się myszką
fot. Shutterstock

Pamiętaj, by rano nie reagować na miauczenie kota, nie wstawaj z łóżka, nawet po to, by wynieść mruczka za drzwi. Już sam fakt wzięcia zwierzaka na ręce będzie dla niego nagrodą. A najgorsze, co możesz zrobić, to złamać się po pół godzinie miaukolenia i jednak wstać do kota – nauczysz pupila, że musi po prostu trochę dłużej hałasować, by sprowokować Twoją reakcję.

To chyba najtrudniejszy w realizacji podpunkt, ale uwierz – warto wytrzymać!

Jeśli nie, pozostaje Ci tylko jedno.

Zamykanie drzwi do sypialni

Gdy idziesz spać, zamykaj drzwi do sypialni, kotu pozostaw do nocnych hulanek resztę mieszkania. Jedyny minus – poranny bieg z przeszkodami, by zdążyć usunąć skutki nocnego życia kota przed wyjściem do pracy. Ważne: ten sposób podziała tylko wtedy, gdy będziesz konsekwentny i nigdy przenigdy nie wstaniesz z łóżka, by otworzyć drzwi miauczącemu kotu.

Niestety to radykalne działanie pozbawi Cię uroków mruczących dobranocek i porannego mokrego kociego języka na policzku. Ale działa i jest skuteczne, w odróżnieniu od dwóch pierwszych sposobów.