Dlaczego koty są terytorialne?


Drapanie mebli, ocieranie się o wszystko, niechęć wobec innych kotów - to wszystko wynika z terytorializmu. I fakt, że Puszek jest domowym kotem niczego tutaj nie zmienia...

Nie jest tajemnicą, że dwa różne koty nie zawsze się polubią. Nierzadko trzeba wiele czasu i starań ze strony opiekuna, by nauczyły się przynajmniej tolerować. Dlaczego tak się dzieje? Największe znaczenie ma tu fakt, że koty są terytorialne.

Dlaczego koty są terytorialne?

Zacznijmy od tego, że koty są mięsożerne – bycie myśliwym w świecie zwierząt oznacza z kolei, że o pokarm trzeba zawalczyć. W przeciwieństwie do wielu roślinożerców, których pożywienie po prostu rośnie w dużej ilości na ziemi i tylko czeka na skonsumowanie, kot musi sam znaleźć i upolować swój posiłek. Populacja potencjalnych ofiar jest ograniczona. Większa liczba drapieżników na danym terenie oznacza więc dla kota konkurencję i mniejsze szanse na zdobycie pokarmu.

Biorąc to pod uwagę, nie ma co się dziwić, że kot może nie być szczęśliwy w momencie, gdy w jego domu pojawi się drugi przedstawiciel jego gatunku. Instynkt nakazuje mruczkowi strzec swojego terytorium i jego zasobów – jedzenia, wody, schronienia. Kot traktuje dom tak samo, jakby to było jego naturalne środowisko. Trudno mu wytłumaczyć, że jedzenia wystarczy dla wszystkich, gdy instynkt podpowiada mu coś innego.

Zażegnać konflikt

Gdy już lepiej poznamy koci sposób myślenia, łatwiej będzie uniknąć problemów, które mogą pojawić się przy wprowadzeniu do domu drugiego mruczka. Oprócz odpowiedniej socjalizacji, duże znaczenie ma gospodarowanie zasobami tak, by koty nie musiały ze sobą rywalizować. Potrzebne będą dwie kuwety (plus jedna dodatkowa), dwa zestawy misek, podwójne legowiska, itd. Poszczególne akcesoria umieszczamy w różnych punktach mieszkania. W ten sposób oba koty zyskują strefy tylko dla siebie.

Koty powinny być karmione oddzielnie, z dala od siebie – w ten sposób nie będą czuły potrzeby rywalizowania o jedzenie. Wiele potencjalnych konfliktów zostanie zduszonych w zarodku, a zwierzaki będą się czuły bezpieczniejsze. Nie można też zmuszać ich do żadnych interakcji. Z czasem nauczą się żyć obok siebie, a być może nawet się ze sobą zaprzyjaźnią.

Ile kotów mieszka w twoim domu? Jak wyglądają ich relacje? Koniecznie podziel się z nami swoimi obserwacjami w komentarzach!

Autor: Agata Kufel