Kotka załatwia się poza kuwetą i wymiotuje w mieszkaniu

Witam!

Potrzebujemy pomocy w związku z brudzeniem…

Kotka ma 10 lat, znajda, płochliwy charakter. Jest z nami od małego kociaka.
Z początku w naszym rodzinnym domu było nas trzech domowników plus ona i wszystko było okej. Z czasem jednak, gdy z rodzinnego domu wyprowadziłam się ja, zaczęły się sporadyczne kuwetkowe problemy. Później, po wyprowadzce kolejnej osoby, obie potrzeby zaczęła załatwiać notorycznie obok kuwety. Próbowaliśmy wszystkiego, łącznie z felliwayem, nagradzaniem, pokazywaniem, różne żwirki, miejsca na kuwetę, różne kuwety itd – nic nie pomogło i trwało tak przez lata!

 

Oczywiście regularnie bywamy z nią u weterynarza (różnych). Nigdy nie stwierdzili żadnego poważnego schorzenia i nie wiedzieli, co może być przyczyną. W styczniu tego roku postanowiliśmy, że kotek przeprowadzi się do mnie, do mieszkania, w którym mieszkają trzy osoby, gdzie zawsze ktoś jest w domu – pomyśleliśmy bowiem, że może na co dzień jest samotna, znudzona i chciała zwrócić naszą uwagę. Zaryzykowaliśmy przeprowadzkę dość starego kota.
Oczywiście przez pierwszy tydzień w nowym miejscu, była tragedia;) po tygodniu jednak się ustabilizowało – nawet zaczęła robić do kuwety. Stopniowo poprawiał się jej charakter, w tym sensie, że stała się mniej płochliwa, przestała unikać gości, ewidentnie przestała się nudzić, trochę lepiej reaguje na stres.

 

Jednak kuwetkowe problemy wkrótce wróciły. Może załatwiała się na początku poprawnie tylko ze strachu przed ewentualną karą? Nie wiem. Sika w kuwete, ale kupa jest zawsze obok.
Ostatnio jednak zaczęła zachowywać się tak, jak nigdy- zesikała się na ubrania albo za kanapą. Mimo LAT znoszenia sporadycznego (mniej lub bardziej) sikania koło kuwety, sikanie w przypadkowym (z naszego punktu widzenia) miejscu jest dla mnie zaskakujące. I przelało czarę goryczy – nie jestem w tym domu sama i pozostali lokatorowie mają dość patrzenia pod nogi, czy w coś nie wdepną.

 

No bo dochodzą wymioty. Wszędzie. Na podłogę, na buty, na kanapę, na komputer. Wszędzie!
Muszę coś zrobić, bo postawiono mi ultimatum, wszyscy prócz mnie, mają jej dość 🙁 Może zrobiliśmy jakieś błędy w wychowaniu, ale czy da się ją jeszcze nauczyć korzystania z tej kuwety? Proszę o pomoc! Przeglądając internet przez lata, wszystkie najpopularniejsze sposoby już wypróbowałam 🙁 Kocham kicię i nie chcę się z nią już rozstawać.. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę

Przede wszystkim należy NATYCHMIAST udać się z kotką do lekarza weterynarii, który obejrzy kota i zdecyduje, jakie badania należy wykonać.

O ile mierzy się Pani przez lata z sikaniem poza kuwetą i można, zakładając, że kot był regularnie badany i zdrowy, przypuszczać, że to problem behawioralny, to tak uporczywe wymioty są bardzo niepokojącym objawem. Poza tym to nagłe sikanie w dziwnych miejscach może również wskazywać, że coś złego dzieje się ze zdrowiem zwierzęcia.

Kot ma 10 lat, więc nie jest już młody i jeśli w ciągu ostatnich 3 miesięcy nie były robione żadne badania, to tak naprawdę nie wiemy nic o jego obecnym stanie zdrowia. Dlatego jak najszybciej udajemy się do lekarza i prosimy o wykonanie podstawowych badań krwi (morfologia i biochemia), żebyśmy wiedzieli w jakim stanie są nerki wątroba. Zresztą, lekarz będzie wiedział, jakie badania należy zlecić. Dopiero po postawieniu diagnozy i ewentualnym leczeniu możemy zająć się terapią behawioralną, której celem będzie powstrzymanie kota przed załatwianiem się poza kuwetą.

Tutaj, z powodu tego, że trwa to latami i niewiele poza wdrażaniem rad z internetu zostało zrobione, radzę poszukać dobrego kociego behawiorysty, który mając aktualny stan zdrowia i dokładniejszy opis sytuacji, oceni kota i zaproponuję terapię. Oczywiście, można popracować nad tym zachowaniem, ale nie da się tej kwestii rozwiązać tą drogą.

Autor: Beata Leszczyńska