Moja 3-miesięczna kotka jest agresywna

Witam, przygarnęłam miesiąc temu kotkę.

 

Ma ona teraz prawie 3 miesiące. Kiedy brałam ją od poprzedniej właścicielki miała ok. 2 miesiące. Podejrzewam, że była za wcześnie zabrana od matki, bo zachowuje się karygodnie. Kotka lubi się bawić, jak każdy mały kot, ale zdecydowanie przesadza z gryzieniem i drapaniem, robi to tak dotkliwie, że jestem cała w ranach. Dlatego też zwracam się z prośbą o pomoc, co mogę zrobić, żeby mała kotka nie zachowywała się tak agresywnie? Co prawda potrafi się przytulać i mruczeć na powitanie, ale podczas zabawy potrafi rzucić się na twarz, nogi i ręce i dotkliwie drapać, szczególnie podczas snu, ale tez w dzień.

Próbowałam stosować spryskiwacz z wodą, ale wcale na nią nie działa, i tak gryzie i drapie mimo, że jest cała mokra… Cały czas mówię głośno ”nie wolno” i zabieram ręce i nogi, ale nic z tych rzeczy nie pomaga. Czasem przyciskam ją do ziemi i trzymam chwilę, żeby się uspokoiła, ale wtedy jest jeszcze bardziej agresywna. Nie wiem, co począć, bo budzę się z zadrapaniami na policzkach, to już staje się niebezpieczne…

To bardzo słuszne podejrzenie, ponieważ koty, które są zabierane zbyt wcześnie od matki często prezentują wiele niepożądanych zachowań. Jednym z nich jest brak kontroli gryzienia i zbytnia gwałtowność w kontaktach z innymi kotami i z opiekunami. Pani kot, najkrócej mówiąc, nie przeszedł prawidłowo procesu odstawiania od karmienia mlekiem matki, który nie jest jedynie procesem związanym z nawykami żywieniowymi, ale pełni dużą rolę w kształtowaniu zachowania i rzutuje na dorosłe życie kota. To wtedy małe kocięta uczą się radzenia sobie z frustracją, uczą się przez zabawę społeczną z resztą miotu kontroli gryzienia, drapania itp. Takie zachowanie może również wynikać z nudy i niezaspokojenia potrzeb.

Zdecydowanie powinna pani próbować wpłynąć na zmianę emocji kota i zmienić nieco rutynę dnia. W ramach zaspokajania potrzeb należy wciągać go w sekwencję łowiecką, którą powinien realizować na zabawce, a nie na naszych dłoniach. Absolutnie nie używamy spryskiwacza, nie przyciskamy kota i nie stosujemy przemocy. To tylko pogarsza sprawę. Musimy umiejętnie kierować instynktem łowieckim, wciągać kota kilka, a nawet kilkanaście razy dziennie w takie krótkie (2 do 3 min.) interakcje, żeby nauczył się, że nie poluje się na Panią, a na zabawkę. Jeśli to nic nie da proszę szukać pomocy u behawiorysty, ponieważ kocia agresja to bardzo poważny i złożony temat i trudno jest opiekunom rozwiązać ten problem bez fachowej pomocy.

Autor: Beata Leszczyńska