Tajniki kociej mapy ciała – wrażliwy punkt nad ogonem

Głaskanie kota to rozbudowana część jego "obsługi". Jeśli chcemy zachowywać się wobec naszego pupila w zgodzie z jego oczekiwaniami i wymaganiami, musimy wiedzieć, co lubi.

Koty to niezwykłe pieszczochy. Uwielbiają głaskanie, jednak… nie w każdej postaci. Są takie miejsca na mapie kociego ciała, których lepiej nie dotykać i takie, które dotykane większości kotów przynoszą wielką przyjemność. Głaskanie kota to rozbudowana część jego „obsługi”, więc jeśli chcemy zachowywać się wobec naszego pupila zgodnie z jego oczekiwaniami i wymaganiami, musimy wiedzieć, co lubi, a czego nie. Dziś przeanalizujemy interesujące zagadnienie, jakim jest głaskanie kota nad ogonem…

Życie z kotem

Jeśli los obdarzył cię towarzystwem kota, spraw, aby wasza codzienność była przyjemna dla obu stron. Co prawda już sama obecność mruczka ma na człowieka zbawienny wpływ, ale nie zawsze działa to w dwie strony. Koty często nie są szczęśliwe z człowiekiem – zwykle dlatego, że ten nie rozumie jego potrzeb, a przez to świadomie, bądź nie, działa wbrew kociej naturze.

Kocie wymagania

Koty różnią się od siebie w wielu aspektach. W kwestii charakterów, upodobań, sympatii i antypatii. Koty inaczej zachowują się wobec ludzi i jest to kwestia, na którą ma wpływ wiele czynników. Różne koty lubią różne rodzaje kontaktów z innymi kotami, a jeszcze inne – z człowiekiem.

Jedne to pieszczochy, inne wolą trzymać się na dystans. Jedne uwielbiają głaskanie pod brodą, inne za uszami. Niewielkie grono kocich koneserów pieszczot lubi głaskanie po brzuchu. Jest jednak jedno miejsce, które akceptuje większość miauczycieli. Jest to ogon, a dokładniej nasada ogona. Niektóre kocurki wręcz za tym szaleją. Ale dlaczego akurat tam? Dlaczego koty uwielbiają głaskanie nad ogonem? Koty lubią to z bardzo konkretnego powodu.

fot. Shutterstock

Głaskanie kota nad ogonem – dlaczego one tak bardzo to lubią?

Z pewnością zauważyłeś, że twój kot ociera się o ciebie, a także o różne przedmioty policzkami i ogonem. Nie robi tego przypadkiem. Koty mają gruczoły feromonowe umieszczone na różnych częściach ciała. W wymienionych miejscach tych gruczołów zapachowych jest najwięcej. A więc to, co faktycznie robi kot, to rozprowadzanie indywidualnego zapachu, by zaznaczyć swoje terytorium i zapoznanie się z przyjaznym otoczeniem. Koty robią tak wobec obiektów nieożywionych, ludzi i innych kotów.

A więc drapiąc kotka w tym miejscu, pomagasz mruczkowi oznaczyć cię własnym zapachem. Tym samym „zaznaczasz się” jako istota przyjazna, a nawet jako kocia własność! Co więcej, głaskanie kota nad ogonem sprawia mu po prostu przyjemność.

Gdzie najbardziej lubią być głaskane koty?

Kot najbardziej lubi głaskanie tam, gdzie znajduje się najwięcej gruczołów zapachowych, a więc: między uszami, nad noskiem, pod brodą, za uszami, po policzkach, wzdłuż pyszczka, w tylnej części grzbietu, a więc u nasady ogona (tutaj nawet dość energiczne ruchy są mile widziane).

Znaczenie zapachu

W przeciwieństwie do ludzi, koty mogą pochwalić się znakomitym zmysłem węchu. To na podstawie zapachów w dużej mierze budują swój świat i swoje uczucia. Aby dawać i otrzymywać informacje oraz poruszać się w otaczającej je rzeczywistości, bez względu na to, czy są dzikie i żyją na wolnym powietrzu, czy udomowione i przebywają w zaciszu ludzkiego domu, posługują się zapachami. Dlatego gruczoły zapachowe rozmieszczone na ich ciele są dla nich bardzo ważnymi organami. A głaszcząc je po nich, pomagamy im tę komunikację uruchamiać.

Feromony sprawują także zadania z zakresu systemu obronnego. Koty bronią się przed ewentualnymi napastnikami, właśnie pozostawiając po sobie różnego rodzaju ślady. Między innymi – zapach. To swoisty komunikat „zajęte”, „ja tu mieszkam”. Oznaczając swoim zapachem ciebie, mówią „to mój człowiek”, „on należy do mojego stada”. To samo dotyczy innych kotów. Zaprzyjaźnione – ocierają się o siebie. Takie zachowanie pomaga ustanowić i wzmocnić więzi między kotami, co jest oczywiście przyjemne i może pomóc stworzyć niezbędne do życia poczucie bezpieczeństwa.

fot. Shutterstock

Jeśli więc kociak nadstawia się do ciebie ogonem – nie odtrącaj go, a wręcz przeciwnie: głaszcz i drap. Dzięki temu, po pierwsze sprawisz mu przyjemność, po drugie oznaczysz się jego zapachem, co jest bardzo pożądane w przypadku zacieśniania wzajemnych relacji. Nie rób jednak tego, jeśli chcesz oswoić obcego, bądź nieufnego kota. Na głaskanie kota nad ogonem należy sobie zasłużyć i poczekać, aż kot sam wykaże się taką inicjatywą.

Autor: Nikoletta Parchimowicz