Jak często karmić kota?


Jaka metoda karmienia jest najlepsza dla twojego kota? Karma stale dostępna czy kilka pór posiłków? A jeśli kilka – to ile?

Wyobraź sobie, że jesteś kotem… Pierwsza myśl po przebudzeniu to już nie „kawy!”, lecz „jeść!”. Jako szanujący się kot już dawno wyszkoliłeś swoich opiekunów, że ich pierwszą poranną czynnością jest napełnienie twoich miseczek pysznym jedzonkiem. Ale czy to, co najlepsze z kociego punktu widzenia, rzeczywiście najlepiej służy zwierzęciu? Jak często karmić kota, by był zdrowy i zadowolony?

Naszym domowym futrzakom daleko do dzikich przodków, wiodą zupełnie inny tryb życia – bardziej stacjonarny i wymagający mniej energii. U większości kotów niestety wyłącznik „głód” działa kiepsko – jedzą dopóty, dopóki nie ujrzą dna miski, przejadają się i… tyją na potęgę. Prawda, z rzadka zdarzają się egzemplarze, które żywią się dystyngowanie i z umiarem. Jeśli twój mruczek do nich należy, jesteś szczęściarzem. Pozostali – czyli prawie wszyscy opiekunowie futrzaków – przeżywają katusze. Jest wiele opinii na temat tego, jak często należy kotu serwować posiłki, o jakich porach, co podawać i w jakiej ilości (patrz ramka). Ale żadna nie jest jedynie słuszna…

Jak często karmić kota? Harmonogram kociej stołówki

Jak często karmić kota, by kochał cię jeszcze mocniej, ale nie uzyskał przy okazji wagi ciężkiej? Poniżej analizujemy różne opcje.

  • Miska dostępna bez ograniczeń na stałe. To świetny wybór dla kociąt, kotów właścicieli spędzających długie godziny poza domem, kocich niejadków czy też zwierząt cierpiących na niewydolność nerek lub nadczynność tarczycy. Tym kotom nie trzeba wydzielać karmy, bo nie grozi im otyłość.
  • Miska dostępna bez ograniczeń okresowo. W tym modelu żywienia miska też jest napełniona karmą – ale tylko wtedy, gdy opiekuna nie ma przez dłuższy czas w domu (np. całą dobę).
  • 2-3 posiłki dziennie o stałych porach. Ten model sprawdzi się u większości dorosłych kotów domowych niewychodzących, szczególnie tych mało aktywnych, otyłych lub narażonych na nadwagę. Pracujesz poza domem? Spokojnie! Kilka godzin bez jedzenia to nie tragedia. Posiłki możesz rozłożyć w następujący sposób: rano, zanim wyjdziesz z domu, solidne śniadanie (nie chowaj resztek niezjedzonej karmy, zwierzak doje ją podczas twojej nieobecności); po powrocie do domu obiad (saszetka, puszka lub mięso); wieczorem przed snem kolacja (mokra lub sucha karma). Jeśli brakuje ci czasu na trzy posiłki, podaj dwa, ale o nieco zwiększonej objętości.
  • 4-5 posiłków dziennie. Idealny sposób żywienia kociaka, który z racji intensywnego wzrostu i dużej aktywności potrzebuje więcej pożywienia. W miarę dorastania kota liczbę posiłków zmniejszaj do 2-3 dziennie.

Żywienie na zawołanie?

Mówiąc krótko: gdy kot domaga się jedzenia, to natychmiast mu je dajesz. To najlepszy sposób na wychowanie… wybrednego kociego niejadka. To sprytne zwierzę, a jedzenie należy do jego ulubionych zajęć. Będzie się domagał posiłku nawet wtedy, gdy nie będzie głodny – o ile go do tego przyzwyczaisz. Nie krzywdź kota, nie ulegaj żebraniu, nie karm na zawołanie. Z jednym wyjątkiem: kotów chorych, wyniszczonych, z niedowagą. Jedzenie oznacza dla nich życie!

Autor: Joanna Nowakowska