Jak nauczyć kota aportować? To zabawa nie tylko dla psa!

Aportowanie? Przez kota? Przecież to typowa zabawa, ale dla psa – powiecie. Przecząco pokręcą teraz głowami opiekunowie tych mruczków, które uwielbiają biegać za przedmiotami i przynosić je z powrotem. Jak nauczyć kota aportować? Poniżej przedstawiamy wam kilka trików.

Dlaczego zabawa jest tak ważna dla kota?

Aktywność fizyczna jest dla kotów niezwykle istotna. Szczególnie dla tych, które mieszkają wyłącznie w mieszkaniu i nie mają możliwości wychodzenia na zewnątrz. Koty wprawdzie nie mają typowo psiej potrzeby „wybiegania się”, ale często biegają po domu jak szalone, prawda? Te dzikie „rajdy” są efektem skumulowanej i niewykorzystanej energii. To sygnał dla nas, że trzeba zorganizować mruczkowi więcej atrakcji.

Musisz wiedzieć, że zabawa z kotem wygląda zupełnie inaczej niż z psem. Przede wszystkim, żeby była dla niego atrakcyjna, powinna przypominać polowanie. W polowaniu ogromną rolę odgrywa skradanie się, obmyślanie strategii, dokładna analiza całego ataku. Dopiero później szybki, ale krótki pościg i… sukces! Kot używa do tego prawie wszystkich swoich zmysłów. Prawidłowa zabawa z kotem powinna być zatem czymś więcej niż wysiłkiem fizycznym. Powinna uaktywniać fizycznie, ale także psychicznie. Aportowanie jest jedną z tych zabaw, która sprawdza się zarówno w psim, jak i kocim przypadku.

zabawa z kotem
Fot. Shutterstock

Jak nauczyć kota aportować?

Mimo, że aportowanie polega na bieganiu, to także jest to dobra zabawa dla kociaka – pod warunkiem, że zachowamy pewne zasady. Pamiętaj, że koty nie są długodystansowcami, koty to sprinterzy. Biegną szybko, ale krótko. Dlatego nie bawcie się w ten sposób zbyt długo. Wystarczy 3-5 minut. Aportowanie po kilku minutach możesz zamienić na ukrywanie zabawki. Niech kot popracuje teraz trochę główką! Choć znając mruczki, po kilku rundach biegania za zabawką będą chciały chwilę odsapnąć. Najlepiej ze zdobyczą trzymaną w łapkach.

1. Znajdź idealną przestrzeń

Wybierz mały, ograniczony obszar. Najlepiej taki, na którym nie ma przeszkód i innych zwierząt. Gdy twój kot załapie, o co chodzi w tej grze, możesz zwiększyć poziom trudności i przenieść ją na większą przestrzeń czy postawić coś na jego drodze, by „misja” była utrudniona. Podnoszenie poprzeczki w dotychczasowych zadaniach to świetna metoda na dodatkowy rozwój naszego pupila.

2. Wybierz najlepszą zabawkę

Żaden kot nie jest taki sam. Oznacza to, że jeden kot może uwielbiać gonitwę za chrupkami, inny – za dzwoniącymi piłeczkami. Znamy także kocich zwolenników patyczków do uszu, pomidorków cherry czy kulek z papieru. Zastanów się, co jest ulubionym przedmiotem twojego kota i użyj go do gry. Przynęta musi być dla mruczka atrakcyjna, inaczej nie będzie miał potrzeby wstania z sofy.

kot bawi się patyczkiem kosmetycznym
Fot. Shutterstock

3. Wybierz odpowiedni czas

Rozpocznij sesję gry w odpowiednim momencie. A więc nie wtedy kiedy kociak śpi albo gdy dopiero skończył jeść. Zalecamy rozpoczęcie aportowania przed posiłkiem. Wtedy kot ma pobudzone zmysły i motywację do polowania! W tym momencie nieźle mogą spisać się „fruwające chrupki”. Przy okazji kot od razu dostaje nagrodę za swoją aktywność.

4. Nagradzaj

Jak nauczyć kota aportować? Przekupstwem! Jeśli kocim „motywatorem” jest jedzenie, to nagradzaj go smakołykami po każdej sesji aportowania, a nawet po każdym rzucie. Jeśli połączysz nagrodę ze słowem „przynieś” albo „aport” kot zapamięta, że ta komenda idzie w parze z pysznym smaczkiem. Jednak jeśli aportuje smakołyki, to nie przesadzaj z kaloriami.

Po udanej zabawie podaj kotu obiadek i poczęstuj go solidną porcją pieszczot. Wtedy utrwali sobie zależność przyjemności od ruchu. To bardzo korzystne skojarzenie. W uczeniu kota najważniejsze są pozytywne motywacje. Nie kary, nie krzyki – tylko nagrody za pożądane zachowania będą w stanie przekonać mruczka do czegokolwiek.

nagradzanie kota
Fot. Shutterstock

5. Po zabawie schowaj zabawkę

Czy na twojej podłodze wszędzie leżą kocie zabawki, a kot się nimi nie bawi? Nie ma się co dziwić! Czemu atrakcyjna miałaby się wydawać myszka, która jest na wyciągnięcie łapki i dostępna 24 na dobę? Zrób test, schowaj ją i wyciągnij za kilka dni – prawdopodobnie kociak ponownie oszaleje na jej punkcie. Ta sama zasada powinna dotyczyć aportowania. Po zabawie schowaj ulubioną zabawkę mruczka. Oczywiście najpierw daj kotu się nią nacieszyć. Odebranie jej po udanym polowaniu mogłoby być dla kota frustrujące!

Nowe sztuczki dla starego kota

Istnieje takie powiedzenie: „starego psa nie nauczysz nowych sztuczek”. Tymczasem zarówno w przypadku psów, jak i kotów, nauka w późnym wieku jest jak najbardziej możliwa. Młody kociak bawi się sam z siebie, seniorom czasami się już po prostu nie chce. Rolą opiekuna jest utrzymywanie kota w jak najlepszej formie, a staruszki szczególnie potrzebują takiej uwagi. Jak wiemy – ruch to zdrowie. Aktywność pozwoli starszemu kotu dłużej cieszyć się formą i dobrym nastrojem. Są jednak pewne przeciwwskazania, na starszego kociaka trzeba bardzo uważać. Przeczytaj TUTAJ jak bawić się ze starszym kotem.

Jeśli jednak nic nie wychodzi z nauki aportowania i twój mruczek nie za bardzo polubił tę nową formę aktywności – nie przejmuj się. Może po prostu nie jest dla niego atrakcyjna, a może potrzebuje więcej czasu.

A wiec jak nauczyć kota aportować? Kluczem w przypadku uczenia kota czegokolwiek jest zachowanie cierpliwości. Kot nie stara się zdobywać twojej akceptacji tak bardzo, jak pies. Nie będzie chciał ci zaimponować umiejętnością przynoszenia przedmiotów, dlatego nie należy spodziewać się zbyt szybkich efektów. Pamiętaj, że powinno to być przede wszystkim przyjemne doświadczenie zarówno dla ciebie, jak i twojego zwierzaka. Nigdy nie zmuszaj swojego kota do robienia czegoś, na co ewidentnie nie ma ochoty.

Autor: Nikoletta Parchimowicz