7 rzeczy, dzięki którym dowiesz się, jak udzielić kotu pierwszej pomocy


Panika i brak planu działania może spowodować, że w sytuacji zagrożenia życia Twojego zwierzęcia nie będziesz w stanie myśleć logicznie.

Opóźni to znacznie pomoc i może zakończyć się dla kota tragicznie. Wypadku czy choroby nie da się zaplanować, jednak warto mieć plan działania na wypadek nagłego pogorszenia się zdrowia Twojego zwierzęcia – by w sytuacji ekstremalnej wiedzieć, co robić i nie tracić cennego czasu. Oto 7 rzeczy, dzięki którym dowiesz się, jak udzielić kotu pierwszej pomocy medycznej.

kobieta z kotem u weterynarza
fot. Shutterstock

1. Jak udzielić kotu pierwszej pomocy? Zdobądź wiedzę!

Wiele ośrodków szkoleniowych prowadzi kursy, z których dowiesz się, jak udzielić kotu pierwszej pomocy (również innym zwierzętom). Koszt takich kursów nie jest bardzo drogi – warto więc zainwestować i odbyć taki kilkunastogodzinny kurs – zwłaszcza, jeśli posiadamy większą ilość zwierząt, prowadzimy dom tymczasowy czy jesteśmy aktywnymi wolontariuszami.

Na kursie nauczymy się w jaki sposób udzielić pomocy przedmedycznej zwierzętom powypadkowym, w przypadku zadławienia, zranienia, utraty przytomności. Warto też poszukać informacji na temat pierwszej pomocy w Internecie i dzięki temu mieć przygotowanie teoretyczne.

2. Miej zwierzęcą apteczkę w domu

Załóż zwierzęcą apteczkę – porozmawiaj z lekarzem weterynarii i dowiedz się co powinno się w niej znajdować. Kiedy liczy się czas i nie ma chwili do stracenia, warto mieć pod ręką leki, które mogą uratować życie (po konsultacji telefonicznej z lekarzem!!!). Telefonicznie nasz lekarz może udzielić nam wskazówek, jaki lek zastosować zanim dotrzemy do lecznicy.

Ostatnio jeden z moich psów dostał reakcji poszczepiennej – 2 pozostałe zniosły szczepienie zupełnie normalnie, tymczasem Buba zaczęła puchnąć – gdybyśmy nie mieli kocio-psiej apteczki, mąż nie zdążyłby dotrzeć do lecznicy, bo pies udusiłby się. Na szczęście nasz lekarz powiedział mężowi jaki lek podać i dzięki temu udało nam się dowieźć psa na zastrzyk odczulający, który uratował mu życie.

Pani w czerwonym swetrze trzyma kota na kolanach
fot. Shutterstock

3. Miej spis numerów alarmowych

Zapisz w telefonie komórkowym telefon do swojego lekarza weterynarii a także do całodobowej kliniki. W sytuacji awaryjnej nie będziesz musiał nerwowo szukać tych informacji – będą one pod ręką. Pamiętaj, że wypadek może wydarzyć się w nocy – wtedy kontakt do całodobowej lecznicy stanie się niezbędny.

Warto też zrobić rozeznanie wśród lecznic polecanych i niepolecanych – tak, byś wiedział, gdzie w razie pilnej nocnej interwencji możesz się udać ze swoim zwierzęciem – nie zawsze pierwsza lepsza lecznica będzie w stanie Ci pomóc – lekarze bywają lepsi i gorsi. Także wyposażenie lecznicy jest ważne, czasem trzeba natychmiast zrobić RTG czy inne specjalistyczne badanie.

Zrób więc spis lecznic i zapisz je w telefonie pod łatwymi do wyszukania nazwami (np. wet całodobowa). Warto mieć także taki spis na kartce w widocznym miejscu – telefony, adresy.

4. Wyznacz najkrótszą możliwą trasę do weterynarza

Warto wiedzieć, jak najszybciej dostać się do swojego lekarza czy całodobowej kliniki. GPS pokaże nam najkrótszą, ale nie najszybszą drogę. Wiedząc jakie przeszkody typu korki, światła mijamy po drodze – ustalmy sobie najszybszą możliwą trasę – by w razie potrzeby móc w jak najkrótszym czasie znaleźć się w gabinecie weterynaryjnym.

kot z monetami
fot. Shutterstock

5. Zbieraj dokumentację medyczną swojego zwierzęcia

Pilnuj także wpisywania istotnych informacji do książeczek zdrowia. Często o to nie dbamy, jeśli chodzimy do swojego stałego lekarza – cała historia choroby naszych pupili spoczywa więc u niego w komputerze. Tymczasem w sytuacji awaryjnej warto wiedzieć, jakie leki ostatnio otrzymał czy jakie przyjmuje na stałe.

Dbaj o to, by w książeczce były wyniki ostatnich badań krwi – poproś swojego lekarza o wydrukowanie ich i zmieniaj, po wykonaniu kolejnych. Książeczki zdrowia trzymaj w jednym, określonym miejscu – możesz także przyczepić je do transportera używając do tego celu przezroczystej koszulki – takiej jaką dokleja się do paczki by włożyć do niej list przewozowy.

6. Miej rezerwę finansową „na czarną godzinę”

Warto założyć sobie subkonto i odkładać na nie miesięcznie określoną, nawet niewielką sumę na nieprzewidziane wydatki związane ze zwierzętami. Taka rezerwa może okazać się błogosławieństwem, tym bardziej, że leczenie weterynaryjne może być dosyć kosztowne, a Ty możesz akurat być przed wypłatą.

Możesz także ubezpieczyć swoje zwierzę – niestety w Polsce towarzystwa ubezpieczeniowe dopiero raczkują w temacie ubezpieczeń dla naszych pupili – składki są zatem dosyć wysokie, ponadto zwierzę nie może chorować przewlekle i nie może być w podeszłym wieku.

Kot w czerwnym transporterku
fot. Shutterstock

7. Miej uzgodnioną pomoc transportową „w razie czego”

Warto mieć kogoś, kto w razie potrzeby będzie w stanie natychmiast pomóc Ci w transporcie zwierzęcia. Na taksówkę czasem czeka się zbyt długo, nie każdy kierowca także chce wozić zwierzęta, a poszukiwania chętnych do transportu, czasami trwa kilkanaście minut. Może zatem masz zwierzolubnego sąsiada? Jeśli nie masz swojego środka transportu – uzgodnij wcześniej na czyją pomoc możesz liczyć bez względu na porę.

Teraz już wiesz, jak udzielić kotu pierwszej pomocy medycznej szybko i sprawnie.