5 dowodów na to, że jesteś kocim sługą


Kocia dewiza? Traktuj mnie jak członka rodziny, ale nie byle jakiej - królewskiej. Tak naprawdę to pracujesz, aby kot miał godne życie. Co już świadczy o tym, że jesteś kocim sługą!

Nie jest żadną tajemnicą, że to kot nadaje kierunek relacji między nim a człowiekiem. Opiekun jedyne, co może zrobić, to się dostosować. Wszak koty od wieków są czczone i wielbione. Nic więc dziwnego, że człowiek tak bardzo zabiega o ich względy i spełnia każdą zachciankę, byle tylko wkupić się w łaski. Wciąż masz wątpliwości, czy jesteś kocim sługą? Oto kilka (uwierz – jest ich znacznie więcej) niepodważalnych dowodów!

1. Zapewniasz wykwintne śniadania i kolacje

Powiedzmy to sobie wprost: jesteś jego dostarczycielem pożywienia. Dlatego, kiedy kot chce jeść, niezwłocznie mu coś podajesz, niezależnie od pory dnia i nocy. Oszczędzanie na kocim jedzeniu jest niewskazane. Ty możesz zjeść suchą bułkę, ale nie kot. Serwujesz pupilowi nie tylko najwyższej jakości pokarm, ale przede wszystkim dostarczasz go na takiej zastawie, jakiej nie powstydziłaby się rodzina królewska.

Chociaż nikomu się do tego nie przyznasz, to gdy tylko masz wolną chwilę, poświęcasz ją na dokształcanie się w kwestii kociego żywienia. Następnie komponujesz menu pupila – nierzadko przygotowując posiłki samodzielnie – tak, aby mruczuś cieszył się pełnym brzuszkiem, aż do… następnego karmienia.

2. Spełniasz każdą jego zachciankę

Przyznaj się – wystarczy jeden cichy miauk i już jesteś przy kocie, by troskliwie zapytać pupila, czego mu potrzeba. Uwierz, nie ma się czego wstydzić. Każdy z nas tak robi! A tak między nami, to nie ma tym świecie osoby, która byłaby odporna na koci urok…

Kot doskonale wie, że jest najważniejszy w twoim życiu i znajduje się na samym szczycie hierarchii. Co więcej, mruczki są bardzo wytrwałe, jeśli chodzi o domaganie się spełniania ich zachcianek. Wiedzą też – co udowodniono naukowo – w jaki sposób zwrócić na siebie uwagę opiekuna. Dlatego nie czuj się winny, że jesteś na każde zawołanie swojego pupila. To normalne!

3. Sprzątasz po nim

Ile to razy stałeś już w gotowości z łopatką, kiedy tylko twój pupil przekroczył próg kuwety? A wszystko po to, by uniknąć złowrogiego spojrzenia kota, gdy nie sprzątniesz od razu jego nieczystości. Doskonale to rozumiemy. Nikt nie chce podpaść kotu. Ponadto brudna kuweta może być jedną z wielu przyczyn załatwiania przez kota potrzeb fizjologicznych w innych miejscach. To zrozumiałe, że chcesz tego uniknąć.

4. Co twoje, to i kota

Kot w ekspresowym tempie jest w stanie zawładnąć wszystkimi domownikami. Na pewno tego nie przeoczysz – w końcu jesteś kocim sługą. Tak samo jak tego, że wszelkie twoje rzeczy nie są już twoimi przedmiotami, a nawet wspólnymi, tylko… wyłącznie kocimi.

5. Jesteś jego materacem

Koty cenią sobie komfort i wygodę. Cóż, nie są w tym odosobnione. Tak się jednak składa, że tylko im się nigdy nie odmawia. Natomiast twój komfort w relacji z kotem jest rzeczą drugorzędną. Dlatego tak cierpliwie znosisz, gdy mruczek kładzie swój puszysty tyłeczek na twoim policzku i zasłania ci widok na lecący w tle serial. Ręka ci zdrętwiała? Cierpisz tak długo, aż Jego Królewska Mość nie zmieni pozycji. Jeśli kot chce, byś służył mu za materac, to tak będzie. I już!

To tylko kolejne dowody na to, że jesteś nie kim innym, jak kocim sługą. Ale tak naprawdę zapewniamy kotom godne życie i jesteśmy na każde ich zawołanie, bo darzymy je miłością. Dlatego też wykonujemy swoje obowiązki z wielką przyjemnością. Czyż nie?

Autor: Magdalena Olesińska
Array