Kot „zakochał się” w mruczku, którego widział przez okno

Kiedy Simon poznał Theo... Historia tej nietypowej znajomości zauroczyła tysiące internautów!

Choć koty nie należą do zwierząt stadnych, bez wątpienia potrafią nawiązywać bliskie relacje w obrębie własnego gatunku. Kocia przyjaźń istnieje, a Simon i Theo są tego żywym przykładem. Ich relacja oczarowała tysiące ludzi na całym świecie – rzeczywiście jest wyjątkowa. Dlaczego? Wszystko zaczęło się od okna…

Kiedy Simon zobaczył Theo…

Pod koniec kwietnia użytkowniczka Twittera o pseudonimie Mac zamieściła zdjęcia swojego kota Simona, który uporczywie wygląda przez okno w ich mieszkaniu. Czyżby wypatrywał gołębi? Nie! Jego opiekunka wyjaśniła wszystko w poście:

Mój kot Simon najwyraźniej ZAKOCHAŁ SIĘ w kocie sąsiadów i przez cały dzień czeka, aż pojawi się w oknie! Będę informować o rozwoju sytuacji.

fot. twitter.com/kenziecoffman

Mackenzie postanowiła pomóc swojemu kocurowi i przygotowała w jego imieniu karteczkę, którą przykleiła do okna. Napisała na niej po prostu: „Jak ma na imię twój kot? Twój Simon”. Odpowiedź pojawiła się wkrótce i brzmiała: „Cześć Simon, jestem Theo. Jesteś moim najlepszym przyjacielem”. Tak rozpoczęła się kocia przyjaźń, wspierana przez opiekunki obu mruczków.

Spotkanie pyszczkiem w pyszczek

Kobiety założyły Simonowi i Theo osobne konta na Twitterze, na których koty „informują” o rozwoju swojej znajomości. To za ich pośrednictwem internauci mogli się dowiedzieć, że Simon „zaprosił” Theo do swojego domu! Rudzielec najwyraźniej nie mógł się doczekać:

Ponieważ spotkanie odbyło się na terytorium Simona, Theo początkowo był trochę zdenerwowany. Później pojawiła się ekscytacja – oba koty były sobą bardzo zainteresowane. Pierwsza „randka” wypadła całkiem pomyślnie – mruczki wreszcie poznały się osobiście i mogły wymienić się zapachami.

Kocia przyjaźń między sąsiadami

Wszystko wskazuje na to, że Simon i Theo mają zamiar kontynuować znajomość – na co dzień za pośrednictwem okien, jednak kolejne spotkania nie są wykluczone. Z pewnością liczą na nie internauci, którzy z zaangażowaniem śledzą historię kocich sąsiadów – jednak na rozwój sytuacji muszą cierpliwie poczekać.

Przyznajemy, że my też jesteśmy ciekawi dalszych przygód Simona i Theo 😉 Kocich znajomości nawiązywanych „przez szybę” z pewnością jest sporo, ale nie każda ma możliwość, by przejść poza barierę. A może znacie więcej takich przypadków? Dajcie nam znać w komentarzach!

źródło: boredpanda.com | zdjęcia: twitter.com/lovesimoncat

Autor: Agata Kufel