Behawiorystka obala 7 kocich mitów. Niektóre mogą cię zaskoczyć!


Chcesz poradzić sobie z agresywnym kotem? Behawiorystka przestrzega przed popularną metodą! Obala także mity, które narosły przez lata wokół kotów - nawet ten o spadaniu na cztery łapy!

Kocie mity zrobiły sympatycznym stworzeniom niezbyt korzystny PR. Kto nie słyszał o kotach-samolubach, kotach-ignorantach i legendarnych wrednych kotach? Postrzeganie wszystkich przedstawicieli kociego gatunku przez ten krzywdzący pryzmat tylko rozpowszechnia stereotypy. Całe szczęście znalazł się ktoś, kto postanowił obalić kilka mitów o kotach.

Mit nr 1. Agresja kota wobec opiekuna to oznaka dominacji

Nic bardziej mylnego. Ten i wiele innych mitów obaliła na swoim blogu kocia behawiorystka Tatiana Kulikova. Jak tłumaczy, agresja kota wobec człowieka nigdy nie jest wywołana chęcią dominacji. Powodów może być wiele: nieufność wobec człowieka, nadmierne pieszczoty, rozregulowana gospodarka hormonalna. Często pokutuje także mit, wedle którego agresywnego kota należy złapać za kark i przycisnąć do ziemi. Behawiorystka przestrzega przed tą metodą! Wiele osób tłumaczy jej skuteczność faktem, że w podobny sposób zachowują się karcące kocie matki. I jest to rzeczywiście prawdą, ale… Ale działa tylko na kociaki do czwartego miesiąca życia, gdy są one całkowicie podległe swojej opiekunce. Potem podobne zachowanie kojarzy się jedynie z agresją i powoduje reakcję odwrotną od oczekiwanej.

Mit nr 2. Koty są złośliwe

Kto tak mówi, ten nie ma pojęcia o kociej psychice. Mimo że niektóre zachowania mruczków mogą doprowadzać opiekuna do szału, to nigdy, ale to nigdy, nie są aktywizowane przez złośliwość, mściwość czy chęć zrobienia na złość człowiekowi. Koty mają zupełnie odmienny system wartości, którego centrum jest instynkt. Nie ma kategorii drogie-tanie, dobro-zło. Jeśli mruczek robi coś, co bardzo nie odpowiada jego opiekunowi, zamiast złościć się na niego, należałoby znaleźć przyczynę problemu. Wiele dziwnych kocich zachowań, np. załatwianie się poza kuwetą, to wołanie o pomoc lub sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. Nie ma w tym ani trochę złośliwości.

Mit nr 3. Mruczki nie potrzebują treningu

Często ulegamy złudzeniu, że to psy są zwierzętami, z którymi należy przeprowadzać treningi. Koty wydają się niepodatne na polecenia… Zarzucenie takiej aktywności z mruczkiem jest jednak sporym błędem. Kot – jak każde stworzenie – potrzebuje nowych, interesujących bodźców, by nie dotknęła go nuda. Jednym z nich może być właśnie trening z opiekunem. Co więcej, trening zachowania kota pomaga w przygotowaniu go do waszego wspólnego życia, w którym to nie on jest panem sytuacji i nie on decyduje o wszystkim, co będzie się działo. Należy pamiętać, że koci trening powinien być oparty na pozytywnym wzmacnianiu i dobrych emocjach. Nagradzanie dobrych zachowań, a nie karanie za złe – to droga do sukcesu. Więcej na ten temat możesz przeczytać TUTAJ.

Mit nr 4. Z kotem nie trzeba się bawić

Nieprawda! Z kotem należy się bawić i to regularnie. Mruczek musi mieć możliwość spożytkowania nadmiaru swojej energii i pójścia za głosem instynktów – choćby podczas zabawy w polowanie. Niebezpieczną i alarmującą sytuacją jest, gdy mruczek przyzwyczaja się do bezczynności i nudy. Nie pozostaje to bez wpływu na jego samopoczucie… Wychodzące koty potrzebują zdecydowanie mniej zabawy niż ich domowi koledzy. Wszystko dlatego, że mają szansę „wyżyć się” na dworze. Te mruczki, które pozostają w bezpiecznych czterech ścianach, potrzebują o wiele intensywniejszej stymulacji i aktywizacji. Oczywiście niektóre koty nie przepadają za ganianiem za wędką czy piłeczką. Jest jednak tyle innych sposobów na codzienne pobudzenie kociej ciekawości, że z pewnością uda ci się coś znaleźć. Propozycje kocich rozrywek znajdziesz TUTAJ.

Mit nr 5. Kot może całe życie siedzieć w domu

Nie jest to prawdą. Oczywiście inaczej kwestia ma się odnośnie do kotów, które urodziły się i wychowały w domu. Te faktycznie mogą się przyzwyczaić do bezpiecznego terytorium i nie mieć najmniejszej ochoty go opuszczać – choć i to nie jest regułą. Mruczki, które zaznały wolności – były bezdomne i zostały przygarnięte, były kotami wychodzącymi lub przyzwyczajonymi do spacerków – mogą bardzo źle reagować na zamknięcie. Takim osobnikom należy bezsprzecznie zapewniać możliwość kontrolowanej eksploracji terenu poza domem. Świetnym pomysłem jest wyprowadzanie mruczka na smyczy. Nie wiesz, jak zacząć? Zajrzyj TUTAJ!

Mit nr 6. Kot niewychodzący nie może zarazić się chorobą

Kolejny koci mit, który utrzymuje opiekunów w błogiej nieświadomości. Niektórzy sądzą, że niewychodzący kot nie jest narażony na kontakt z wirusami, bakteriami i pasożytami. Nie jest to prawdą. Niebezpieczne dla kota zarazki może przynieść do domu każdy – opiekun, pies, mogą być na torbie z zakupami. Prawdopodobieństwo zarażenia mruczka jakąś chorobą, choćby panleukopenią, jest co prawda niewielkie, ale nie znaczy to, że nie występuje.

Mit nr 7. Kocie mity o spadaniu na cztery łapy

To, że kot zawsze spada na cztery łapy, to chyba najsłynniejszy z mitów. Jaka szkoda, że nie jest do końca prawdziwy! Kocie organizmy wyposażone są w mechanizm, który pomaga im w obróceniu się łapami w dół podczas spadania. Są jednak sytuacje, w których zawodzi lub okazuje się całkowicie bezużyteczny. Pierwsza z nich to upadek ze zbyt małej wysokości. Mruczek może po prostu nie mieć czasu, by się przekręcić i spaść na cztery łapy. Druga kwestia dotyczy upadków z bardzo dużej wysokości. Tutaj nie ma zbyt dużego znaczenia, na co spadnie kot. Siła uderzenia może być tak silna, że nawet upadek na cztery łapy nie uchroni go od złamań kości łap, szczęki czy od wstrząsu mózgu.

Kto obala kocie mity?

Osobą, która postanowiła obalić kocie mity jest Tatiana Kulikova. To kocia behawiorystka, która na co dzień pomaga zwierzakom i ich opiekunom poprawić wzajemne relacje. Kulikova prowadzi także popularnego bloga, na którym dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem, a trzeba przyznać, że jest ekspertką w swojej dziedzinie! Czy któryś z obalonych kocich mitów cię zaskoczył? Jeśli tak, podziel się wrażeniami w komentarzu!

źródło: Boredpanda

Autor: Julia Dzierżak
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments