Twój kot tak robi? On z tobą… flirtuje


Gdy chcą, koty potrafią być wyjątkowo zalotne! Czy ty też masz w domu kociego flirciarza?

Choć „kocie zaloty” kojarzą nam się z gwałtowną i raczej hałaśliwą adoracją, bynajmniej nie oznacza to, że koty nie potrafią wyrażać swoich uczuć w subtelny sposób. Wręcz przeciwnie – niektóre mruczki nie tylko po cichu okazują nam sympatię, ale wręcz jawnie z nami… flirtują.

„Kocie zaloty” – czy twój kot z tobą flirtuje?

Choć koncepcja kociego flirtu niektórym może się wydawać naciągana, prawdopodobnie każdy z nas spotkał w życiu kota, którego zachowanie jednoznacznie określiłby jako zalotne. Wbrew utartym stereotypom, koty potrafią okazywać uczucia i – tak jak ludzie – mają swoje sympatie i antypatie. Gdy darzą kogoś miłością, wysyłają tej osobie sygnały świadczące o przywiązaniu i sympatii – subtelniejsze niż np. psy, ale zawsze wyjątkowo urocze.

Czy kiedykolwiek miałeś wrażenie, że twój kot z tobą flirtuje? Niewykluczone, że tak właśnie było – koty potrafią być bardzo zalotne i od czasu do czasu zbiera im się na poufałości. Według behawiorystki Marilyn Krieger

Koci flirt jest korzystny dla obu stron – opiekun kota jest na ogół zachwycony uroczym zachowaniem swojego zwierzaka i poświęca mu więcej uwagi, zachęcając go do dalszych czułości.*

*źródło: catster.com

kocie zaloty
fot. Shutterstock

Koci flirt, czyli zalotne zaczepki

„Kocie zaloty” rozumiane jako wyrazy miłości i sympatii mają niejedno oblicze i mogą przybierać różne formy w zależności od osobowości i charakteru danego mruczka. Istnieje jednak kilka powtarzalnych zachowań, które można interpretować jako przejawy flirtu:

  • Intensywne wpatrywanie się w opiekuna

Kocie oczy bywają hipnotyzujące, a nasi mruczący ulubieńcy wydają się być tego świadomi. Niektóre koty potrafią godzinami nie spuszczać z oczu ulubionego opiekuna, śledząc każdy jego ruch i sprawiając wrażenie, że próbują nawiązać kontakt. Gdy kot patrzy nam prosto w oczy, oznacza to, że nam ufa – jeśli do tego powoli mruga, okazuje nam swoją sympatię i zadowolenie. Pamiętajmy, by zrewanżować się tym samym gestem!

  • Ugniatanie i „pacanie” łapką

Niektóre koty nie mają oporów, by znienacka podejść do opiekuna i szturchnąć go łapką – domagają się w ten sposób uwagi, a czasem wręcz wydają się prosić „no pobaw się ze mną teraz!”. Inne ugniatają nasze kolana łapkami, rozkosznie przy tym mrucząc – w ten sposób znaczą nas jako „swoich”, a także dają do zrozumienia, że czują się dobrze i bezpiecznie.

  • Turlanie się i przeciąganie

Na pewno niejednokrotnie widziałeś taki „show” – kot rozciąga się jak długi i wykręca w różne strony. Pręży też łapki i eksponuje brzuszek. Dodajmy, że często nawiązuje przy tym kontakt wzrokowy, co potęguje wrażenie, że jesteśmy świadkami szczególnych „popisów”. Bez wątpienia jest to wyraz zrelaksowania i całkowitego poczucia bezpieczeństwa – piękny dowód miłości.

  • Jednoznaczna prośba o głaskanie

Uwaga: nie mamy tu na myśli zwyczajowego ocierania się o nogi. Niektóre koty bywają znacznie bardziej bezceremonialne – przychodzą do opiekuna i po prostu „pakują” mu się na kolana, patrząc przy tym w oczy i głośno mrucząc. To oznaka miłości i zarazem jednoznaczny komunikat, że przyszła pora na pieszczoty – nie ma wyjścia, trzeba głaskać 😉

kocie zaloty
fot. Shutterstock

A czy twój kot z tobą flirtuje?

Masz w domu kociego flirciarza lub flirciarę? W jaki sposób domaga się twojej uwagi i okazuje ci swoją sympatię? Koniecznie daj znać w komentarzach!

Autor: Agata Kufel