Komunikacja społeczna kotów


Koty są samotnikami, których podstawową potrzebą jest kontrolowanie otoczenia i posiadanie bezpośredniego dostępu do wszystkich zasobów. Relacje społeczne kotów ograniczają się w dużym stopniu do osobników spokrewnionych.

 

 Po piętnastu latach niezwykle interesujących badań nad komunikacją chemiczną, Instytut Badawczy Pherosyn these zorganizował w dniach 18-20 listopada 2010 pierwsze Międzynarodowe Sympozjum na temat komunikacji chemicznej organizmów żywych, pod patronatem firmy Ceva Animal Health. Celem sympozjum było podzielenie się ze środowiskiem naukowym wynikami badań oraz przedstawienie fascynujących możliwości, jakie oferuje wykorzystanie feromonów w dziedzinie medycyny behawioralnej.

Niżej publikujemy fragmenty dotyczące kotów.

Komunikacja społeczna kotów i dobrostan

Koty są samotnikami, których podstawową potrzebą jest kontrolowanie otoczenia i posiadanie bezpośredniego dostępu do wszystkich zasobów – wyjaśniła Sarah Heath (BVSc, European Veterinary Specialist in Behavioural Medicine (Companion Animals), Behavioural Referrals Veterinary Practice, Wielka Brytania). Relacje społeczne kotów ograniczają się w dużym stopniu do osobników spokrewnionych. Koty mają złożony system komunikacji, który pomaga im trzymać się z dala od innych zwierząt. Z tego też powodu sytuacja gdy w jednym domu mieszka wiele kotów może prowadzić do społecznej niezgody, a co za tym idzie do behawioralnych objawów niepokoju lub nawet objawów fizycznych, w przypadku gdy zwierzę znajduje się w ciągłym stresie (choroby dermatologiczne lub zakaźne, np. idiopatyczne zapalenie pęcherza moczowego, zakaźne zapalenie otrzewnej). Heath stwierdziła, że obok innych metod, jak programy modyfikacji zachowań (np. odpowiednia dystrybucja zasobów), również kocie feromony mogą mieć zastosowanie do zmniejszenia oznak napięć społecznych oraz jako środek profilaktyczny, na przykład w sytuacji wprowadzania do domu nowego kociaka. W celu poprawy dobrostanu kota niezwykle istotne jest unikanie przedłużających się stanów emocjonalnych pojawiających się, gdy zwierzę nie potrafi odpowiednio zareagować na zmiany w środowisku – podkreśliła Rachel Casey (DVM, Senior Lecturer in Companion Animal Behaviour and Welfare at the University of Bristol, Wielka Brytania). Koty cierpiące z powodu długotrwałego pobudzenia emocjonalnego przejawiają długotrwałe reakcje na stres, tj. niepokój lub frustrację. Odpowiednie środki zaradcze obejmują między innymi zwiększenie przewidywalności środowiska (np. kontrolowanie środowiska węchowego kota za pomocą znanego mu zapachu), umożliwienie normalnych zachowań (np. polowanie lub unikanie kontaktu wzrokowego) oraz zmniejszenie ryzyka frustracji poprzez zwiększenie złożoności otoczenia (czyli jego wzbogacenie). Udowodniono, że feromony syntetyczne mają pozytywny wpływ na sposób, w jaki zwierzęta reagują na nowe sytuacje. Należy jednak pamiętać, że "istnieje duża różnorodność w zdolnościach adaptacyjnych poszczególnych zwierząt, w zależności od różnic indywidualnych i wcześniejszych doświadczeń" – podsumowała Casey.

Terapia feromonami w medycynie behawioralnej

"Zaburzenia zachowania występują powszechnie u psów i kotów, są także najczęstszą przyczyną eutanazji zwierząt domowych" – podkreśliła Kersti Seksel (BVSc, principal of a specialist referral-only practice in behavioural medicine oraz adjunct senior lecturer at Charles Sturt University, Australia). Zaburzenia związane z niepokojem są najczęstszą przyczyną problemów z zachowaniem. Badania wykazały, że na tego typu zaburzenia cierpi 1 na 6-7 psów. Przypuszcza się, że proporcje te są podobne wśród kotów. Kocie feromony policzkowe (Feliway®) były stosowane u kotów między innymi w przypadku problemów ze znakowaniem moczem, w domach z wieloma kotami oraz w klinikach (poczekalnie, gabinety oraz klatki szpitalne). Z kolei DAP® wykorzystywano u psów w zaburzeniach związanych z niepokojem (lęk separacyjny, fobie dźwiękowe, lęk przed burzą). "Analogi feromonów stosowane w połączeniu z modyfikacją zachowań mogą wpływać na zmianę zachowania" – podsumowała Seksel.

"Feromony wywołują stosunkowo szybkie reakcje, łatwość ich stosowania jest zachętą dla właścicieli zwierząt, a ich skuteczność została udowodniona naukowo" – stwierdziła Debra F. Horwitz (DVM, Veterinary Behaviour Consultations, USA). Udowodniono skuteczność DAP® w przypadku lęku przed fajerwerkami i burzą, a różne jego formulacje mogą być użyte zależnie od tego, czy zaburzenia związane z niepokojem mają miejsce głównie poza domem (obroża), czy w domu (dyfuzor). Wykazano także skuteczność Feliway® w przypadku zachowań takich jak znaczenie moczem i drapaniem, nowe i stresujące sytuacje, jak przeprowadzka czy podróż. Feromony mogą być także pomocne w nawracających problemach medycznych o potencjalnym podłożu lękowym, np. idiopatyczne zapalenie pęcherza moczowego u kotów. "Można rozważyć inne strategie leczenia, poza klasyczną terapią lekową" – podsumowała Horwitz.

 

Pierwszy opisany przypadek zapalenia narządu lemieszowo-nosowego – czy zaburzenia zachowania mogą mieć przyczynę narządową?

Narząd lemieszowo-nosowy (VNO) odgrywa niezwykle istotną rolę w wykrywaniu feromonów u ssaków. Ranieri Verin (DVM, University of Pisa, Włochy) wyjaśnił, że narząd ten stanowią między innymi takie tkanki jak nabłonek migawkowy oddechowy, zbudowany z pojedynczych komórek gruczołowych wydzielających śluz, pod nim znajduje się nabłonek receptorowy zbudowany głównie z naczyń krwionośnych i nerwów. Verin przeprowadził badanie, w którym pobrał narządy lemieszowo-nosowe od dziesięciu kotów z zaburzeniami zachowania i wykrył stan zapalny narządu u sześciu kotów, a u trzech spośród nich także jego degenerację. Zmiany zapalne obejmowały głównie nadmierne wydzielanie śluzu przez nabłonek oddechowy, będący w stanie zapalnym, co prowadziło do wytworzenia warstwy pokrywającej nabłonek receptorowy. U jednego zwierzęcia z zapaleniem serowaciejącym nabłonek receptorowy uległ redukcji do odizolowanych grup komórek otoczonych przez obszary krwawienia i gęste nacieki zapalne. Zmiany degeneracyjne składały się głównie z rozpadłych komórek obecnych w świetle przewodu nosowo-lemieszowego, krwawień w sąsiedztwie przewodu oraz ogniskowej martwicy nabłonka oddechowego. Mimo że była to jedynie wstępna analiza, wymagająca dalszych badań, Verin zauważył, iż wyniki wykazały po raz pierwszy, że zaburzenia zachowania mogą mieć podłoże narządowe, gdy upośledzona jest detekcja feromonów przez VNO.

źródło: Magazyn Weterynaryjny