Zawsze myślałeś, że znikające skarpety to wina pralki? To może być sprawka kota kleptomana!


Mieszkańcy miasteczka Metairie w Luizjanie padli ostatnio ofiarą serii niepokojących kradzieży. Obiektem rabunku były rzeczy, których braku na co dzień wiele osób nawet nie zauważyło!

Kot kradnie jedzenie, kapcie, dziecięce zabawki? To dość powszechny proceder. Który koci opiekun by się tym przejmował? Prędzej czy później wszystko się odnajdzie – a to za kanapą, a to w szafce na buty. Ale co, jeśli zaczną znikać większe rzeczy, na przykład… ubrania? I to wcale nie z domu opiekunów!

Kim jest kot kleptoman?

Co się działo w Luizjanie? Po serii niepokojących kradzieży pierwsza zaczęła coś podejrzewać Heather Bardi, właścicielka czarno-białego kota imieniem Admiral Galacticat. Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Admiral Galacticat podczas trwającej kwarantanny zaczął domagać się wypuszczania go na dwór. Pewnie miał dość ciągłego siedzenia w czterech ścianach z rodzinką – pomyślała Heather i ufnie pozwalała mruczkowi wychodzić na spacery. Po pewnym czasie zauważyła, że ktoś notorycznie zostawia pod jej drzwiami różne części garderoby – skarpety, bluzki, bokserki. Potem zaczęły pojawiać się też ściereczki kuchenne! Heather zaczęła podejrzewać, że być może padła ofiarą natręctwa alkoholika lub kogoś niespełna rozumu… Znoszenie ubrań nie miało końca.

Kobieta i jej mąż zaczęli niepokoić się tą sytuacją i zgłosili sprawę na policję. Jednocześnie zdecydowali też, że zamontują kamerę. Być może w ten sposób dowiedzą się, w jaki sposób trafiają do nich te wszystkie rzeczy. Na odpowiedź nie musieli długo czekać. Już na jednym z pierwszych nagrań zobaczyli, że winnym znoszenia nieznanych części garderoby jest nie kto inny, jak ich kot Admiral Galacticat! Fotopułapka świetnie uchwyciła, jak dumnie wraca z kolejnej grabieży, niosąc swoją zdobycz – czarną skarpetkę Nike.

Kot kradnie rzeczy sąsiadów

Heather nie wierzyła własnym oczom. Jej kot okazał się nałogowym złodziejem. Jednak uspokoił ją nieco fakt, że to on jest powodem dziwnej sytuacji, w której się znalazła. Gdy opadły pierwsze emocje, kobieta zaczęła się zastanawiać, jak zwrócić skradzione rzeczy ich właścicielom. Pierwsze, co przyszło jej do głowy, to napisanie posta na lokalnej grupie facebookowej. Dodała tam nie tylko zdjęcia ubrań, w których posiadaniu się znalazła, ale też wyjaśnienie niezręcznej sytuacji oraz zdjęcie winowajcy. Jak się szybko okazało, ofiarami Admirała Galacticata byli wszyscy najbliżsi sąsiedzi. Oj, mruczku, mruczku…

Opublikowany przez Heather Bardi Piątek, 26 czerwca 2020

To nie pralki wchłaniają skarpetki!

Jedną z osób ograbionych przez Admirala Galacticata był Casey O’Neal. Mężczyzna zauważył co prawda, że znikają mu pojedyncze części garderoby, np. skarpetki, ale nie przykładał do tego dużej wagi. Jego reakcja po tym, jak rozpoznał swoje skarpety w poście Heather, jest niczym wyjęta z komedii.

W pierwszej chwili, widząc post na grupie, pomyślałem, jaki idiota daje się okraść kotu z ubrań? Ale zaraz zorientowałem się, że tym idiotą byłem właśnie ja!

Opublikowany przez Heather Bardi Piątek, 26 czerwca 2020

O’Neal szybko wybaczył czworonożnemu kleptomanowi, a cała okolica wie, że dopóki Admiral Galacticat wychodzi na spacery, oni i ich pranie muszą się mieć na baczności.

A jeśli twój kot nie przynosi ci ubrań, ale zabawki? Sprawdź, czemu to robi – przeczytaj TUTAJ.

źródło: Boredpanda | zdjęcia: Heather Bardi Facebook

Autor: Julia Dzierżak