Jakie zwierzęta kryją w sobie koty? Oto mruczki o podwójnej naturze

Te koty potrafią łączyć zachowanie i charakterystyczny wygląd innych zwierząt ze swoją własną naturą. Aż trudno uwierzyć, że to... koty ;)

Różnorodność kocich ras zachwyca wszystkich miłośników tych zwierząt. Oczywiście uwielbiamy je wszystkie bez wyjątku i bez względu na pochodzenie, lecz chyba każdy ma jakiegoś swojego rasowego ulubieńca. Niektóre osobniki w swojej oryginalności nieco oddalają się od kocich standardów i to zarówno pod względem wyglądu, jak i zachowania. Te koty po prostu przypominają zupełnie inne zwierzęta! Kot, który wygląda lub zachowuje się jak „nie-kot” to bardzo ciekawe zjawisko. A oto kilka przykładów…

SELKRIK REX – kot, który wygląda jak owca

Do owieczki upodabnia go nie tylko kręcone futro, które jest wynikiem krzyżówki persa z kotem domowym, ale także delikatne i cierpliwe usposobienie. Niewiele rzeczy mu przeszkadza i uwielbia przebywać w towarzystwie. Jego sierść, podobnie jak u owiec, wymaga specjalnej pielęgnacji. Tego kota trzeba kąpać w specjalnych szamponach i czesać grzebieniem, który nie naruszy oryginalnego skrętu włosa. Brakuje jeszcze tylko, aby selkrik potrafił beczeć…

selkrik rex
Fot. Shutterstock

KOT SOMALIJSKI – kot, który wygląda jak lis lub wiewiórka

Kot somalijski, znany również jako abisyński długowłosy, ma wyjątkowo duże, „lisie” uszy i puchaty, „wiewiórczy” ogon. Jego ciekawość sprawia, że zagląda wszędzie, gdzie tylko może i wspina się wyżej niż inne koty. Opiekun tego mruczka powinien zaopatrzyć się w wysoki drapak przypominający drzewo, żeby jego „kocia wiewióreczka” mogła się na niego wdrapywać. Sierść ma miękką, gęstą i miłą w dotyku. Koty somalijskie występują w 4 głównych odmianach kolorystycznych oraz ich srebrnych wariacjach, ale lisa i wiewiórkę przypominają tylko rude osobniki. Ten mruczek jest „chytry” niczym lis, ale… tylko na czułość ze strony swojego człowieka.

kot somalijski
Fot. Shutterstock

KORAT – kot, który śpiewa jak słowik

To bardzo rzadka rasa. Koraty pochodzą z Tajlandii, ale nawet tam nieczęsto można je spotkać. Są uznawane za jedną z najbardziej pierwotnych ras Azji Południowo-Wschodniej. Wzorzec to zwierzę o doskonałej muskulaturze, które zewnętrznie sprawia wrażenie lekkości i gracji. To chyba ta lekkość powoduje, że koraty upodobniają się do ptaków. Głośno manifestują swoje stany emocjonalne  – potrafią wydobywać z siebie przepiękne dźwięki niczym słowiki. W zależności od sytuacji, korat jest w stanie wydawać z siebie całą gamę brzmień. To prawdziwy kot-orkiestra!

korat
Fot. Shutterstock

SFINKS – koci szczur

To kot znany przede wszystkim z braku sierści. Cienki ogon, duże uszy i łysa skóra wielu ludziom narzuca tylko jedno skojarzenie – szczur. I choć nie jest to zbyt przyjemne porównanie, szczura i sfinksa łączy coś jeszcze. Oba zwierzaki są bardzo inteligentne i potrafią nawiązać bliską więź z człowiekiem. Łyse koty to prawdziwe przylepy! Darzą swojego opiekuna niezwykłym uczuciem i tęsknią za nim, gdy tylko na chwilę stracą go z oczu. To przekochane mruczki!

sfinks kot
Fot. Shutterstock

MANX – kot, który wygląda jak królik

Pół kot, pół królik – cabbit! Co sprawia, że ten kociak wygląda jak królik? Otóż przyczyną jest ogonek (a raczej jego brak) i tylne kończyny, które są dłuższe od przednich. Przez tę anomalię manxy po prostu kicają. Skojarzenia nasuwa też sierść: gęsta i mięciutka, w odmianie krótkiej oraz długiej – zupełnie jak u królików. Ludzie w różny sposób tłumaczyli sobie wygląd tego kociaka. Dawniej mówiono, że manx jest potomkiem kota i królika. W rzeczywistości jest to efekt mutacji genetycznej, niestety niebezpiecznej. Te koty często borykają się z wieloma chorobami.

manx, kot bez ogona
Fot. Shutterstock

BURMILLA – szynszyla wśród kotowatych

Koty tej rasy są krzyżówką kota birmańskiego i kota szynszylowego. Zdaniem wielu kociarzy, szynszylowe umaszczenie u kotów należy do najpiękniejszych na świecie. I bardzo przypomina kolor futra szynszyli. Jak wygląda? Brumilla ma biały podszerstek i śnieżnobiałe włosy pokrywowe, z zabarwionymi czubkami. Efektem jest biały kot, który wygląda tak, jakby ktoś posypał go ciemnym proszkiem. Podobieństwo do gryzonia nie kończy się na kolorze sierści. Burmilla jest ostrożna i niezbyt ufna, ale jak już dobrze pozna otoczenie, to lubi znajdować się w centrum uwagi. Zupełnie jak jej gryzoniowaty brat.

burmilla
Fot. Shutterstock

MAINE COON – kot czy szop?

Koty te są jedną z najstarszych i największych ras pochodzących z Ameryki Północnej. Istnieje wiele hipotez tłumaczących jej powstanie. Jedna z nich zakłada, że występowały dziko w stanie Maine skąd wziął się pierwszy człon ich nazwy. „Coon” natomiast odnosi się do teorii, że są one wynikiem skrzyżowania kota domowego z szopem praczem – po angielsku: „racoon”, popularnie „coon”. I choć nasz koci bohater ze swoim pręgowanym umaszczeniem i puchatym ogonem może przypominać szopa, to takie połączenie genetyczne byłoby po prostu niemożliwe.

maine coon jak szop pracz
Fot. Shutterstock

MUNCHKIN – kot, który zachowuje się jak surykatka, a wygląda jak jamnik

Do dziś toczą się dyskusje nad uznaniem tej rasy. Krótkie nóżki tego kota sprawiają niezwykle sympatyczne wrażenie i, co ciekawe, dodają mu wiele gracji. Cecha ta nie utrudnia im życia i nie jest przyczyną niebezpiecznych schorzeń. Uniemożliwia jedynie wysokie skoki. Munchkiny jednak nauczyły się sobie z tym radzić. Gdy tylko chcą zobaczyć coś z wyższego poziomu, po prostu stają na tylnych łapkach niczym surykatki. Nasłuchują dźwięków płynących z otoczenia i biegną na zwiady, gdy tylko zlokalizują ich źródło.

munchkin kittens
Fot. Shutterstock

LYKOI – kot, który wygląda jak wilkołak

To jedna z najnowszych ras. Wstępnie zarejestrowano ją w 2012 roku, ale w wystawach może brać udział dopiero od roku 2017. Ich radosne i przyjazne usposobienie stanowi przeciwwagę dla dość odstraszającego wyglądu. Te koty są wspaniałymi przyjaciółmi dla całej rodziny, gdyż przepadają za ludzkim towarzystwem. Hodowcy skupiają się na utrzymaniu czarnej sierści. Ta najlepiej pasuje do „wilkołaczego” wizerunku. Nawet ich nazwa wskazuje na to podobieństwo: lykos z greckiego oznacza wilka, a lykantropia wilkołactwo.

lykoi kot wilkołak
Fot. Shutterstock

DEVON REX – kot w psiej skórze

To jeden z najbardziej towarzyskich kotów o „psim charakterze”. Co to oznacza? Devon świetnie chodzi na smyczy. Najważniejsze jednak, że naprawdę to lubi, podczas gdy inne kociaki, które próbujemy ubrać w szelki, nierzadko udają atak paraliżu. Devon macha ogonem jak kundelek i liże swojego opiekuna. Jest bardzo ciekawski, ruchliwy i wesoły. Uwielbia zabawy i jest doskonałym kompanem dla dzieci. Bardzo przywiązuje się do swojej ludzkiej rodziny i nie lubi samotności. Brakuje tylko, żeby zaczął szczekać, bo aportować też już potrafi!

davon rex
Fot. Shutterstock

Jak widzicie koty naprawdę potrafią do złudzenia przypominać inne zwierzęta. Niektóre mają futro jak owce, inne głosy jak słowiki, jeszcze inne – charakter niczym psi towarzysze. A czy wasze koty tez potrafią udawać inne gatunki?

Autor: Nikoletta Parchimowicz