Kobieta odkryła, że jej kot prowadzi podwójne życie


Koty miewają przed swoimi opiekunami zaskakujące tajemnice - zwłaszcza te wychodzące...

Niejeden kociarz chciałby wiedzieć, o czym myśli jego pupil i czym się zajmuje, gdy nikt go nie widzi. Szczególnie dotyczy to opiekunów kotów wychodzących – mruczki, które mają możliwość spacerować po okolicy, zwykle prowadzą bardziej intensywne życie niż niewychodzące kanapowce. Mają też znacznie więcej tajemnic. Niektóre z nich z czasem wychodzą na jaw, wprawiając wszystkich w osłupienie. Z pewnością dotyczy to sytuacji, w której nagle okazuje się, że… twój kot ma dwa domy.

Podwójne życie Pixi

Dokładnie coś takiego przytrafiło się Mary Lore Barra – opiekunce pięknego, srebrzystego kota Pixi. Pewnego dnia kobieta zauważyła, że jej mruczek ma na szyi nową obróżkę – zupełnie inną niż ta, którą mu własnoręcznie założyła. W jej głowie pojawiło się tyle wątpliwości, że postanowiła rozwiązać zagadkę. Wymyśliła prosty sposób – przypięła do obroży kota karteczkę. Napisała na niej: „Ma na imię Pixi. Podejrzewam, że ma dwa domy”. Po tym, jak kocur wyszedł na swój zwykły spacer, pozostawało już tylko czekać.

Después de 2 años de estar conmigo descubro tiene otra familia jaja…

Publiée par Mary Lore Barra sur Samedi 19 octobre 2019

Mary nie musiała zbyt długo znosić niepewności. Dwa dni później Pixi wrócił z nową karteczką, na której widniała odpowiedź: „Tutaj ma na imię Huarache. Wygląda na to, że cwaniak ma dwie rodziny! Pozdrawiamy, drudzy rodzice kotka”. W ten oto sposób Mary dowiedziała się, że…

…jej kot ma dwa domy

Ta niezwykła historia z miejsca stała się viralem po tym, jak Mary opisała ją na Facebooku. Dodawane przez nią zdjęcia pozwalają się domyślać, że kobieta kontynuuje korespondencyjną znajomość z „drugą rodziną” jej pupila. Trzeba przyznać, że jej kot okazał się być wyjątkowo przedsiębiorczy!

Publiée par Mary Lore Barra sur Jeudi 7 novembre 2019

Oczywiście, przypadek Pixi/Huarache nie jest odosobniony – wiele kotów wychodzących prowadzi tzw. podwójne życie. Nie zawsze jednak wychodzi to na jaw. Dlaczego mruczki to robią? W dużej mierze wynika to instynktu – koty wychodzące dokładnie patrolują swoje terytorium, przy czym w jego zakres może wchodzić np. ogród sąsiada. Wystarczy, że taki mruczek spotka kogoś, kto potraktuje go przyjaźnie – pogłaszcze, a może poczęstuje czymś smacznym – i może chcieć tam wracać. Zwłaszcza, jeśli ma towarzyskie usposobienie.

Więcej na temat powodów, dla których koty odwiedzają obce domy przeczytasz TUTAJ.

źródło: upsocl.com | zdjęcia: facebook.com

Autor: Agata Kufel