Kot na drodze – uważaj i reaguj!


Potrącony kot i inne zwierzę może przeżyć, jeżeli udzielisz mu natychmiastowej pomocy. Kierowco, nie bądź obojętny! Uważaj i reaguj!

Zima coraz bliżej. I coraz więcej wypadków drogowych z udziałem kotów. Potrącony kot może przeżyć, tylko wtedy, kiedy nie zostawisz go na drodze bez udzielenia mu pomocy.

Potrącony kot – historia prawdziwa

Zgłoszenie na telefon Fundacji Koci Pazur. Facet przejechał kociaka. Widział go, ale przyspieszył. Świadek zatrzymuje samochód, facet śmieje się. Wtóruje mu siedząca obok kobieta. Może pogotowie zawołać? I śmiech. Kociak umiera na rękach Świadka.

źródło: Facebook, Fundacja Koci Pazur

Jak zmniejszyć ilość wypadków z udziałem zwierząt?

To prawda, zdarzają się przypadkowe najechania. Ale ilu z nich można było uniknąć przy odrobinie wyobraźni? Są kraje, w których powszechną praktyką jest swobodne wychodzenie kotów z domu – w takiej Anglii czy Niemczech trzymanie kota zamkniętego w mieszkaniu uważa się za niehumanitarne. Koty mają obróżki, czipy, adresówki – typowe koty wychodzące.

W Polsce kot wychodzący jest o wiele mniej bezpieczny. I ginie ich pod kołami znacznie więcej. Inna kultura jazdy, obojętność wobec kota na poboczu czy ulicy. Nieprzestrzeganie przepisów i przekraczanie prędkości w terenach zabudowanych. Kto przejedzie się podmiejskimi i wiejskimi drogami w okresie wiosna – jesień, zabraknie mu palców u obu rąk, by zliczyć ofiary niefrasobliwych kierowców.

kot na pasach
fot. Shutterstock

Kierowco, kot na drodze – zwolnij!

Zachowaj ostrożność w terenie zabudowanym. Możesz potrącić dziecko albo inne zwierzę, możesz sam ucierpieć w wypadku, albo Twoi pasażerowie. Widzisz kota siedzącego na poboczu, zwolnij. Jeśli nawet potrącisz zwierzę, przy mniejszej prędkości ma ono szansę przeżyć. Przy 80 czy 100 km na godzinę kot jest bez szans.

Kierowco, pamiętaj o przepisach!

Nawet przypadkowo potrącony kot i każde inne zwierzę pociąga za sobą obowiązek udzielenia mu pierwszej pomocy i poinformowania o zdarzeniu odpowiednich służb: policji, straży miejskiej lub gminnej, nadleśnictwa. Miejsce należy zabezpieczyć, by uchronić leżące zwierzę przed najechaniem przez inny pojazd.

Jeśli jesteśmy świadkami takiego zdarzenia, poza pomocą zwierzakowi, postarajmy się też, by sprawcy nie uszło to na sucho. Zróbmy zdjęcie (także tablicy rejestracyjnej) i zgłośmy sprawę na policję.

Kierowcy zapominają o pewnym ważnym przepisie.

Ważne!

Jeżeli kierowca w takiej sytuacji nie zawiadomi odpowiednich służb, naraża się na karę aresztu lub grzywny (do 5 tysięcy złotych). Ponadto, jeśli sprawa trafi do sądu, może zostać orzeczona również nawiązka w wysokości do tysiąca złotych na cel związany z ochroną zwierząt.

Źródło: art. 37 ust. 1 w związku z art. 25 ustawy o ochronie zwierząt

Świadkowie, pamiętajcie, nie jesteście bezbronni

Zróbcie zdjęcia tablic rejestracyjnych, rannego lub przejechanego zwierzęcia, zróbcie zdjęcia osobom w aucie, ich reakcjom. To ważne dowody – dzięki nim szansa na ukaranie winnych jest realna!

Może nie każdego sprawę uda się ukarać, ale celem jest zwiększenie ogólnej świadomości społeczeństwa, poprawa kultury jazdy i zmniejszenie ilości cierpienia zarówno przejechanych zwierząt, jak i ich opiekunów. Może kilka pokazowych sprawa z wysokimi grzywnami, nagłośnienie w mediach pomogą innym.

Większość kotów wałęsających się po wiejskich i podmiejskich okolicach to koty czyjeś, mają swoich opiekunów. To koty wychodzące, ale nie bezdomne. Ktoś je kocha, więc nie dokładaj cierpienia tym, do których te koty należą.

Pomyśl – czy chcesz, by przez Twoją bezmyślność i pośpiech cierpiało dziecko, dla którego ten przejechany przez Ciebie kot był najbliższym przyjacielem?
Pomyśl…

Nie bądź obojętny!