Co ma wspólnego kot z papugą? Niezwykłe odkrycie naukowców!


Przełomowe odkrycie czy efekt pilnej nauki? Poznaj wyniki tego ciekawego badania!

Często nazywamy nasze koty dziećmi czy maluszkami. Jednak co dziecięcego tak naprawdę w nich widzimy? Czy chodzi o pewną dozę bezbronności i zależności od nas czy może raczej o rozbrajający wygląd? Z pewnością jest wiele powodów… Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czy kot powtarza ruchy po człowieku? Dziecko robi w ten sposób i tak się właśnie uczy. Ostatnie badania przeprowadzone przez naukowczynie z Japonii i Europy wykazały, że mruczki prawdopodobnie również to potrafią! Chcesz poznać szczegóły?

Jak zauważono, że kot powtarza ruchy po człowieku?

Zaskakujący efekt eksperymentu wyszedł na jaw właściwie przez przypadek. Claudia Fugazza, etolog pracująca na Uniwersytecie Loránda Eötvösa, od blisko dziesięciu lat bada zachowania psów. Metodą, którą przyjęła, jest trening „Do as I do” (Rób tak, jak ja). Polega ona na tym, że opiekun wykonuje czynność znaną zwierzęciu, na przykład turlanie, a następnie mówi „do as I do”, aby zwierzak to powtórzył. Z czasem trener prezentuje czynności obce zwierzęcej naturze, choćby dzwonienie dzwonkiem. Za każdy sukces lub próbę jego osiągnięcia kudłaty uczestnik eksperymentu jest oczywiście nagradzany. Ta metoda pozwala sprawdzić, czy zwierzę jest w stanie naśladować czynności, których nigdy wcześniej nie wykonywało.

Badania Fugazzy odbywały się we współpracy z Japonką – Fumi Higaki. Ta pewnego dnia poinformowała ją, że udało jej się włączyć w treningi „do as I do” swoją mruczkę, Ebisu. Okazało się, że łasa na jedzenie (które jest dla niej silną motywacją) kotka zaczęła z własnej woli zakradać się na treningi opiekunki. Wiedziała, że zebrani tam ludzie mają dużo smacznych kąsków.

Jak potoczyło się badanie…

Szybko okazało się, że kotka Ebisu jest tak łasa, jak bojaźliwa. Obecność wielu obcych nieco ją paraliżowała i uniemożliwiała trening. Zdeterminowana Higaki, która już wcześniej chciała sprawdzić metodę „do as I do” na innych gatunkach zwierząt niż psy, nie poddała się. Wymyśliła, że dla komfortu kotki będzie z nią zostawała w swoim sklepie zoologicznym po godzinach. Tam w spokojnej atmosferze badaczka i kotka pilnie pracowały, nadzorowane z drugiego pomieszczenia przez Fugazzę.

Ebisu dała się poznać jako pilna uczennica. Kobiety nie musiały długo czekać, by zobaczyć, że faktycznie – ten kot powtarza ruchy po człowieku! Mruczka umiała skopiować czynność otwierania plastikowej szuflady czy gryzienia gumowej struny. Gdy przyszła pora na wprowadzanie czynności obcych kotu, badaczka zaczęła pokazywać jej, że dotyka kartonu ręką lub ociera się o niego twarzą.

Zaskakujące wyniki!

Jak się okazało, po 16 próbach kotka zaczęła naśladować swoją opiekunkę w ponad 80%! Oznacza to, że Ebisu najprawdopodobniej jest w stanie śledzić ruchy ciała prezentującego i dopasować je do własnych możliwości anatomicznych. To naprawdę niezwykłe, zważywszy na różnice w budowie, jakie nas dzielą. Do tej pory sądzono, że zdolność tę posiadają jedynie papugi, orki, delfiny i małpy. Fugazza uważa, że fakt, iż koty również są w stanie naśladować ruchy ludzi, dowodzi tego, że sam mechanizm kopiowania i uczenia się w ten sposób rozpowszechnił się między ssakami bardzo wcześnie. Oznacza to, że prawdziwym bohaterem badania nie jest Ebisu, choć bez niej nigdy by się nie udało, ale wszystkie koty, które według Fugazzy mają potencjalną zdolność nauki przez powtarzanie.

Pojawił się głos krytyki…

Nie wszystkich zachwycił ten, jakby się wydawało, ponadczasowy eksperyment. Claudio Tennie, etolog z uniwersytetu w Tybindze, badający funkcje poznawcze u psów i naczelnych, ma do całego badania zasadnicze zastrzeżenia. Jak twierdzi naukowiec, na podstawie tego badania nie można stwierdzić, czy koty mają zdolność powtarzania. Istnieje bowiem zbyt duże prawdopodobieństwo, że zaskakujący wynik jest tylko efektem wzmożonego treningu „do as I do”. Ogłoszone odkrycie skwitował tymi słowami:

Możemy nauczyć niedźwiedzie jeździć na motocyklach. Nie znaczy to, że niedźwiedzie jeżdżą na motocyklach.

Krytyk badania nie jest również przekonany co do tego, że potarcie pyszczkiem lub łapą kartonu jest czynnością nową dla kota. Według niego Ebisu mogła wykonać te czynności sama z siebie, choćby w celu zamaskowania zapachu innego osobnika – swojej opiekunki.

Co dalej?

Niestety dalsze badania nie były możliwe, ponieważ dzielna Ebisu zachorowała na nowotwór nerki i odeszła. Badacze z Uniwersytetu Loránda Eötvösa są jej jednak nadal bardzo wdzięczni. Otworzyła im ona bowiem oczy na nowe drogi badania naszych mruczących przyjaciół. Dzięki obserwacjom, na które pozwoliła ludziom, naukowcy poznali nowe metody pracy z kotami i są w stanie dalej, powoli, ale skutecznie, zgłębiać tajniki ich natury.

A zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego koty z lubością zrzucają różne rzeczy? Odpowiedź znajdziesz TUTAJ!

źródło: Sciencemag.com

Autor: Julia Dzierżak