Najczęstsze kłopoty z kotem – przyczyny i rozwiązania

Wszystkie popularne kłopoty z kotem mają swoje źródło i sensowne wytłumaczenie. Większość z nich ma także rozwiązania, które pozwolą zminimalizować ewentualne szkody wyrządzane przez kota albo nawet całkowicie zlikwidować problem.

Marzysz o adopcji kota, ale obawiasz się, że nie poradzisz sobie z kłopotami wychowawczymi, jakie sprawiają te zwierzęta? A może masz już mruczka i któryś z tych problemów jest ci znany? Oto nasz ekspresowy poradnik dotyczący najpopularniejszych kocich występków. Poznaj najczęstsze kłopoty z kotem i ich rozwiązania.

1. Kłopoty z kotem – problemy z korzystaniem z kuwety

To chyba najbardziej powszechny kłopot z kotami i zarazem główna przyczyna nieudanych adopcji. Należy zapamiętać w tej kwestii najważniejszą rzecz: kot nie robi nikomu na złość! Jest wiele potencjalnych przyczyn tego, że kot omija kuwetę szerokim łukiem. Jeśli jest młody i nie przeszedł jeszcze zabiegu kastracji, to prawdopodobnie w grę wchodzi znaczenie terytorium – zabieg rozwiąże te problemy.

Inne powody mogą być prozaiczne: usytuowanie kuwety (zbyt odległe, ciasne, ciemne, niespokojne miejsce), za mały rozmiar kuwety (kotek mógł z niej wyrosnąć), zmiana dotychczasowego miejsca kuwety, nieodpowiedni żwirek lub jego zapach, brudna kuweta. To bardzo ważne, aby kocia toaleta była regularnie czyszczona i myta.

Niestety, w przypadku mruczków zaprzestanie korzystania z kuwety często oznacza chorobę układu moczowego – może to być bakteryjne zapalenie pęcherza, zapalenie nerek bądź piasek i kryształy w moczu. Nasz niepokój dodatkowo powinno wzbudzić inne zachowanie kota – wchodzi do kuwety, nie może oddać moczu albo oddaje go po kropelce, wychodzi, znów wchodzi do kuwety, miauczy, posikuje po kątach w nienaturalnej pozycji. W takim przypadku konieczna będzie jak najszybsza wizyta u weterynarza i wdrożenie odpowiedniego leczenia.

2. Kłopoty z kotem – kot drapie meble i inne przedmioty

Wiele osób rezygnuje z przygarnięcia kociaka z powodu jego „niszczycielskich tendencji”. Obawa przed podrapaną sofą, czy tapetą przewyższa sympatię do mruczków. Cóż, koty drapią i nie da się ich tego oduczyć. To wrodzony instynkt, z którym trudno walczyć. Drapanie pozwala kotom oznaczać teren, zostawiać informację innym zwierzętom, a także rozciągać mięśnie i dbać o stan pazurków. Wszystkie te sprawy są dla kota niezwykle ważne i nie powinniśmy mu zabraniać ich realizowania.

Z drugiej strony nie każdy jest w stanie poświęcić tapicerkę, czy dywan i nie rozpaczać nad ich opłakanym stanem. Pamiętaj – karanie kota za te czynności nic nie da. Kot nie rozumie, dlaczego nie może wykonać tak naturalnej dla niego czynności. Ale można próbować ją przekierować. Z pomocą mogą przyjść atrakcyjne i liczne drapaki, zwykły pieniek, maty do drapania, koci manicure. A więc przede wszystkim dobra alternatywa dla naszych mebli i profilaktyka w postaci dbania o długość pazurków.

kot drapie
fot. Shutterstock

3. Kłopoty z kotem – kot atakuje opiekuna i innych ludzi

Agresja względem opiekuna to jedna z najczęstszych skarg kociarzy. Dlaczego kot atakuje ludzi? Otóż wina leży prawdopodobnie po naszej stronie. Mruczki mają bardzo delikatnie zbudowaną psychikę i własne granice, których przekroczenie przez nas oznacza podjęcie ryzyka. Koty w naturze to jednocześnie drapieżnicy i ofiary. Dlatego natura uzbroiła je w kilka „argumentów” pozwalających wyzwolić się z opresji. Mówimy tu o ostrych zębach i pazurach. Niestety, ofiarami czasami stają się opiekunowie lub ich goście.

Atak kota najczęściej oznacza strach, a nie złość. Kot może atakować, gdy czuje się zagrożony i nie widzi możliwości ucieczki, a więc np. gdy ktoś weźmie go na ręce wbrew jego woli, gdy ktoś chce go wyciągnąć z bezpiecznej kryjówki, gdy ktoś krzyczy. Wszystko to mruczek uważa za zagrożenie. Żeby zapobiec takiemu zachowaniu pupila wobec gości, najlepiej jest umieścić go na czas wizyty w oddzielnym miejscu, z dala od całego zamieszania i zapewnić mu na ten czas atrakcyjne zajęcie.

Może być też tak, że od małego bawiłeś się z kotem swoimi dłońmi zamiast zabawkami. Kot uważa zatem, że ręce są do zabawy i można je podgryzać i praktykować na nich koci młynek. Możliwe także, że kot się po prostu nudzi i szuka sobie rozrywek, że jest zestresowany i pragnie rozładować emocje lub że jest chory i cierpi – broni się zatem przed dotykaniem bolącego miejsca.

kot gryzie
fot. Shutterstock

4. Kłopoty z kotem – kot się wszystkiego boi

Tak jak już pisaliśmy, koty w środowisku naturalnym są również ofiarami. Dlatego strach nie jest im obcy. Niektóre mruczki jednak boją się wszystkich i wszystkiego i to notorycznie. Ich reakcją na tę emocję jest najczęściej chowanie się. Koty szukają bezpiecznego miejsca, w którym nikt ich nie znajdzie. Czego najczęściej boją się koci tchórze? Wszystkiego, co obce: miejsca, nowego mebla, gości, lokatorów, głośnych dźwięków. Koty to rutyniarze i nie wszystkie zmiany traktują jako rozrywkę.

Jak widzisz, nieśmiałe i te bardziej strachliwe koty mogą bać się naprawdę wielu rzeczy. Nigdy nie należy na siłę zapoznawać ich z czynnikiem, który to uczucie wywołuje. A więc jeśli kot się schował – nie wyciągajmy go z ukrycia. To jedynie spotęguje jego obawy. Strach nieodłącznie towarzyszy stresowi. Dlatego dobrze jest namierzyć ich źródło i jeśli to możliwe, wyeliminować, dla zdrowia naszego kota.

mały kotek sie boi
fot. Shutterstock

5. Kłopoty z kotem – kot nie chce jeść

Kłopoty z kotem często dotyczą kwestii żywienia. Opiekunowie łakomczuchów nie mają problemów w kociej jadalni. Należy wtedy pamiętać, by nie pozwolić kotu się przejadać. Jednak niektóre koty są tak wybredne, że pora karmienia oznacza wiele pracy. Ale czy na pewno wybredne? Najczęstszą przyczyną tych problemów jest – jak zwykle – nieznajomość natury zwierzęcia, a przez to błędna interpretacja jego potrzeb żywieniowych. Kot nie zawsze zje wszystko, ponieważ ma malutki żołądek. Powinien jeść często, ale małe porcje. Jeśli sucha karma zalega w misce przez całą dobę, nie dziw się, że kot niekoniecznie będzie głodny o właściwej porze karmienia. Żadne jedzenie nie powinno czekać w misce. Dajemy mu tyle, ile powinien zjeść na raz.

Przyczyny niejedzenia mogą być też inne: kot po prostu nie lubi danej karmy, karma jest nieświeża, za zimna, podczas pory karmienia panuje hałas, karmisz kilka kotów razem. To wszystko może sprawić, że kot je łapczywie w stresie, przejada się (później są prawdopodobne wymioty), nie je w ogóle. Brak apetytu to czasami sygnał dla opiekuna, by wykonać pupilowi badania.

6. Kłopoty z kotem – kot miauczy i budzi w nocy

Czy należysz do grona osób, które nie mogą się wyspać przez kota? Wina może znów leżeć po twojej stronie, bowiem najczęstszym powodem nocnych igraszek kota jest nuda. Jeśli zostawiasz mruczka w domu samego na cały dzień, to nie dziw się, że ten chciałby w nocy się bawić i spędzać z tobą czas. Poświęć mu więcej uwagi wieczorem. Wybawiony i wygłaskany mruczek powinien w nocy spać razem z tobą.

Innym powodem może być głód albo zwyczajne łakomstwo. Nie przyzwyczajaj kota do karmienia od razu po przebudzeniu. Zwierzak zapamięta sobie ten rytuał i zrobi wszystko, żeby obudzić cię na porę karmienia. Gdy wstaniesz, zajmij się sobą. Daj kotu śniadanie dopiero po jakimś czasie. Niech nie myśli, że budzisz się tylko po to, by uzupełnić jego miseczki!

Jeśli twój pupil jest seniorem, być może cierpi na rodzaj kociej demencji – nie może w ciemności się odnaleźć, woła o pomoc, stąd to zawodzenie. Dobrym sposobem jest zostawienie na noc światełka, które będzie pomocne dla kociego staruszka.

7. Kłopoty z kotem – pielęgnacja

Koty potrafią znakomicie same zadbać o swoją higienę. Czasami jednak potrzebują w tym naszej pomocy. Gorzej, gdy nie chcą się na to zgodzić. Wszystko zależy nie tylko od charakteru kota, ale także od tego, czy został do różnego typu zabiegów przyzwyczajony. Jeśli od małego będziemy zapoznawać mruczka z tym, że dotykamy jego łapek (by obciąć pazurki) i uszu (by je wyczyścić), to szansa na wykonywanie tych czynności z powodzeniem w przyszłości wzrasta. To samo dotyczy szczotkowania zębów i czesania sierści. Dla niektórych kotów każdy z tych zabiegów to mały koniec świata.

pielegnacja kota
fot. Shutterstock

Pamiętaj, aby niczego nie robić na siłę – wtedy mruczek jeszcze bardziej znienawidzi tego typu toaletę. Na sam widok szczotki, czy wacika do przetarcia oczu schowa się w najciemniejszy kąt. Działaj na zasadzie zachęty. Wykorzystaj nagrody (najlepiej działają smaczki), by pozytywnie uwarunkować kota. Gdy zwierzak zacznie się denerwować, przerwij. Niech nie dojdzie do negatywnych skojarzeń. To żmudna praca, ale potrzebna! W skrajnych przypadkach możesz pomyśleć o uspakajających feromonach dla kota.

8. Kłopoty z kotem – kot prześladuje inne koty

Czy twój mruczek ma typowo dominujący charakter? Masz kilka zwierząt i jeden z kotów lubi dowodzić w stadzie? Nie ma w tym nic złego, dopóki inne zwierzaki się na to godzą i jeśli kot nie używa przemocy do umocnienia swojej pozycji. Niestety, czasami jednak kot pada ofiarą drugiego. Powodem może być nieodpowiednia socjalizacja kota – być może został zbyt wcześnie zabrany z gniazda, przez co nie nauczył się odpowiednich relacji z innymi. Możliwe, że jeden z kotów został nieprawidłowo wprowadzony. Koty nie poznały się i nie zdążyły polubić, gdyż nie dałeś im czasu na wzajemne zaakceptowanie się. Rezydent traktuje nowego domatora jak intruza.

Powodem może być także po prostu charakter kota, z którym trudno walczyć. Można jedynie minimalizować stres każdego ze zwierząt, zapewnić im odpowiednią ilość przestrzeni pionowej i możliwość schowania się w bezpiecznej kryjówce, poświęcać im równą ilość czasu, starać się dalej socjalizować, ale przede wszystkim nie dopuszczać do bójek. Pamiętaj także, że nigdy nie jest za późno na powtórne (tym razem prawidłowe) wprowadzenie kota. Czasami jednak lepiej dla obu mruczków będzie, jeśli przestaną mieszkać razem.

9. Kłopoty z kotem – kot nie chce się przytulać

To, że mruczek unika głaskania, noszenia na rękach i innych form okazywania czułości, wcale nie oznacza, że cię nie lubi. Koty mają bardzo różne charaktery, a także życiowe doświadczenia. Jeśli mruczek doświadczył czegoś złego, może mieć z tym problem. Czasami jednak chodzi jedynie o to, że zwierzak nie lubi zbyt ekstrawertycznych zachowań. Zamiast „kizianek” po brzuchu, woli siedzenie z człowiekiem na tej samej kanapie. W przypadku niektórych kotów sam fakt, że przebywają z opiekunem w jednym pokoju, jest oznaką sympatii wobec niego. A może głaszczesz go za mocno lub w nieodpowiednich miejscach? Znajomość kociej mapy ciała to niezbędne oręże, gdyż te żądają od człowieka poszanowania swojej przestrzeni osobistej. Za jej przekroczenie grozi spadek poziomu zaufania.

co odstrasza koty
fot. Shutterstock

Czasami znaczenie ma rasa, czasami wiek kota. Niektóre są z natury bardziej „przytulaśne” od innych. Nie każdy kot jest nadmiernie uczuciowy. Pamiętajmy, że w świecie zwierząt trudno o większych indywidualistów. W końcu koty chodzą własnymi drogami. Fakt, że kot nie jest specjalnie „kiziasty” i uczuciowy, nie oznacza jednak absolutnie, że nas nie lubi. Taki mruczek-indywidualista również okazuje nam swoje uczucia. Tylko na swój własny, subtelny sposób.

10. Kłopoty z kotem – podróż

Podróż z kotem to prawdziwe wyzwanie. Ogromna większość  mruczków nie lubi wychodzić z domu, a tym bardziej podróżować autem. Dla niektórych samo wejście do transporterka stanowi ogromny problem. Wszystko to jest spowodowane tym, że koty uwielbiają rutynę i spokój. Transporter kojarzy się większości mruczków z weterynarzem – a tam przecież nigdy nie dzieje się nic przyjemnego. Czasami jednak podróż jest koniecznością. Należy podczas jej trwania zrobić wszystko, by zadbać o komfort kota. Nadmierny stres jest dla niego bowiem bardzo niekorzystny.

Profilaktycznie warto pomóc kotu zaprzyjaźnić się z nosiedełkiem. Potraktować go jako element wystroju mieszkania, aby kot się z nim oswoił. Wnętrze transportera to przecież świetny pomysł na kryjówkę. Smaczki w środku również powinny nieco osłabić niechęć mruczka. Pozytywne efekty może przynieść też popryskanie go przyjaznymi kocimi feromonami.

kot nie lubi transporterka
fot. Shutterstock

Jak widzisz, wszystkie popularne kłopoty z kotem mają swoje źródła i sensowne wytłumaczenia. Większość z nich ma także rozwiązanie. Dzięki jego zastosowaniu zminimalizujemy ewentualne szkody wyrządzane przez kota albo nawet całkowicie zlikwidujemy problem. W razie, gdyby podstawowe rady nie działały, warto poprosić o pomoc behawiorystę, który pomoże w diagnozie i w ustabilizowaniu relacji w kocim domu.

Autor: Nikoletta Parchimowicz