Kot i ćwiczenia w domu? To możliwe!


Przesiadywanie w domu w czasach kwarantanny zmusza nas do dbania o aktywność fizyczną głównie we własnych, przysłowiowych czterech ścianach. Kociarze mają zatem utrudnione zadanie…

Co zrobić, kiedy kot przeszkadza w ćwiczeniach? Mamy na to rady.

Dlaczego kot przeszkadza w ćwiczeniach?

Powodów, dla których futrzak próbuje udaremnić ci zrobienie serii brzuszków czy przysiadów, może być kilka. Przede wszystkim jego ciekawska natura nie pozwala mu przejść do porządku dziennego nad twoją aktywnością. Futrzaki znane są z przeprowadzania inspekcji – od sprawdzania toreb z zakupami, przez obwąchiwanie nowych sprzętów w mieszkaniu, po baczne obserwowanie opiekunów w ich codziennych czynnościach. Często wykazują ogromną chęć uczestniczenia w domowym życiu. Jeśli zatem mruczek widzi cię dziwnie wymachującego ramionami czy leżącego w niecodziennej pozycji na podłodze albo macie, koniecznie chce sprawdzić, co się z tobą dzieje. Co więcej, całkiem możliwe, że uznaje twoje aktywności za zabawę, do której go zapraszasz.

Interesujący może być dla niego także sprzęt, z którym ćwiczysz – ciężarki, gumy, maty. Na kocią ciekawość nie ma rady. Pozwól mu zapoznać się ze wszystkimi akcesoriami, zwiększasz wtedy prawdopodobieństwo, że się nimi znudzi. W końcu to, co nie jest zakazane, przestaje być interesujące – taka już przewrotna, kocia natura.

Zaproś kota do innego pokoju

Najprostsze i najlogiczniejsze rozwiązanie to wyprosić futrzaka do innego pomieszczenia. Niestety, jest też mniej pozytywna wiadomość: taka metoda zadziała w 1 na 10 przypadków ???? Wypróbuj ją mimo wszystko – być może znajdujesz się w wąskim gronie szczęśliwców, których mruczek jest w stanie przesiedzieć za zamkniętymi drzwiami przez jakiś czas, nie wydając z siebie dzikich wrzasków… Jeśli nie…

Wybaw kota przed swoim treningiem

Zmęczony i wybiegany kot ma mniejszą chęć do zawracania głowy swojemu ćwiczącemu opiekunowi. Porządna porcja gonitwy za wędką, piórkiem czy czymkolwiek, co zmusi twojego kota do aktywizacji ruchowej, powinna przynajmniej osłabić zapędy mruczka w rzucaniu się na ciebie podczas treningów. A zatem: najpierw ćwiczenia fizyczne dla futrzaka, a potem dla ciebie!

Niech mruczek ćwiczy razem z tobą…

…oczywiście na swój sposób. Futrzak raczej nie wykona serii brzuszków ani ćwiczeń pilates. Jednak gdy ty trenujesz swoje ciało, on z powodzeniem może trenować… swój mózg. Przydadzą się do tego wszelkie rodzaju zabawki wymuszające „główkowanie”. Na przykład kule-smakule, maty węchowe czy własnoręcznie zrobione akcesoria, które wymuszają poszukiwanie i znajdowanie przysmaków. Wystarczy, że zajmiesz nimi przyjaciela na jakiś czas.

Dla wszystkich ćwiczących z kotami mamy pocieszenie: im częściej to robisz, tym bardziej twój pupil przyzwyczaja się do niecodziennych widoków, a zatem – zmniejsza swoje zainteresowanie twoją osobą. Można zatem powiedzieć, że kociarze mają dodatkową motywację, by ćwiczyć częściej i więcej ???? Powodzenia!

Czy trenujecie w domu? Jak radzicie sobie z mruczkami w tym czasie? Podzielcie się swoimi doświadczeniami na naszym fanpage.

Autor: Marta Martyniak