Czy kot mógłby być zawodowym szpiegiem?


Czy kot mógłby być szpiegiem idealnym? Wydaje się, że z ich ciekawską naturą nie byłoby to dla nich nic trudnego. Jak się okazuje, kocie zdolności doceniono nawet w... CIA.

Wyjątkowo ciekawska natura kotów powoduje, że zawsze pojawiają się podczas krojenia warzyw w kuchni, porannych przygotowań w łazience, a i każda siatka z zakupami musi zostać przez nie dogłębnie zanalizowana. Ale czy kot może być szpiegiem? Cóż,  inwigilacyjne predyspozycje kociaków zostały docenione przez amerykańską agencję wywiadowczą CIA. Bo czy może być lepszy superagent niż kot?

Kot szpiegiem, czyli projekt Acoustic Kitty

Mało kto wie, że w latach 60. XX w. wdrożony został projekt, który zakładał uczynienie kotów tajnymi agentami w służbach wywiadowczych. Do 2001 r. projekt pozostawał w archiwach CIA jako niejawny.

Wybór kotów nie powinien dziwić. Żyjące na zewnątrz, pozbawione opiekunów, trudniące się tępieniem gryzoni – to codzienny obraz, także w dużych miastach.

W ramach projektu kotom wszczepiano chirurgicznie mikrofony i nadajniki, wykorzystując je jako chodzące podsłuchy. Nie zabrakło oczywiście odpowiednich treningów i szkoleń dla futrzastych towarzyszy. Gdyby jeszcze koty mogły zrozumieć wszystkie porady detektywistyczne, na pewno wyśledziłyby każdą mysz pod miotłą. Każdy opiekun kota wie jednak, jak trudne musiało być to zadanie. Z natury indywidualiści, znacznie bardziej niezależne, nie poddawały się tresurze tak łatwo, jak psy.

Ten projekt nie mógł zaistnieć na stałe. Szybko przekonali się o tym sami pomysłodawcy, wysyłając pierwszego kota na misję obejmującą podsłuch mężczyzn w lokalnym parku. Niestety, zanim zwierzę dotarło do celu, zginęło pod kołami przejeżdżającej taksówki. Wówczas naukowcy doszli do wniosku, że wykorzystanie kotów do celów wywiadowczych nie ma racji bytu. Czynniki środowiskowe stanowiły zbyt duże zagrożenie dla ich bezpieczeństwa, a tym samym czyniły z nich mało praktyczny obiekt inwigilujący. Po 5 latach badań i wydanych 20 milionach dolarów porzucono ten nieudany pomysł.

Co stało się z pozostałymi kotami objętymi badaniami? Podobno wszystkim usunięto z ciał elektroniczne obiekty i pozwolono cieszyć się beztroskim życiem.

Kot szpiegiem świata 

Jednak szpiegowska natura kotów daje o sobie znać na każdym kroku. Polowanie na sizalowe myszki czy obserwacja ptaków przez okno to najczęściej wybierane przez nich rozrywki. Wyobrażacie sobie, jak można urozmaicić kotu dni, dorzucając do tego prawdziwą podróż po otaczającym świecie?

Coraz popularniejsze stają się rowerowe koszyki przeznaczone do przewozu małych zwierząt, w tym także kotów. Wiosna i lato to doskonała okazja do zamiany środka transportu do weterynarza. Zadbaj jednak nie tylko o bezpieczeństwo swojego zwierzaka, ale i samego środka transportu, wykorzystując np. GPS do roweru.

Czas porzucić klasyczne kontenery na rzecz bezpiecznych, przejrzystych koszyków lub transporterów, które uczynią dla kota podróż prawdziwą atrakcją. W końcu w życiu zwierzęcego szpiega nie może zabraknąć miejsca na permanentną obserwację świata, by mógł czerpać o nim wiedzę. W kolejnym życiu na pewno mu się przyda.