Kot w domu


Wiedziesz spokojne, mniej lub bardziej uporządkowane życie, aż któregoś dnia wpada ci do głowy myśl: a może by tak przygarnąć kota?

Świetnie! Przyjaźni ani miłości nie kupisz. Możesz je dostać całkowicie za darmo. Wystarczy dać dom kotu. Zanim jednak zaprosisz mruczka pod swój dach, poczyń pewne przygotowania. Bo Twoje życie się zmieni, tego możesz być pewien.

Przemyśl dwa razy albo i więcej

Domowe koty mogą dożyć 20 lat. Przygarniając mruczące zwierzę, decydujesz się na wieloletnie wspólne życie, czy jesteś tego w pełni świadomy? Kot w domu to nie tylko przyjemność, ale i obowiązki. Będzie wymagać specjalnej kociej karmy, czyszczenia kuwety. Trzeba liczyć się z pewnymi zniszczeniami – rysami na panelach czy sierścią na wykładzinie i odzieży, albo – o zgrozo – w kubku z herbatą. Konieczne będą wizyty w lecznicy na okresowe szczepienia i odrobaczenia, a także w razie choroby.

Czy finansowo stać cię na utrzymanie kota? Sprawdź też, czy ktoś z domowników nie cierpi na alergię „na kota”, czy wszyscy akceptują pojawienie się w domu zwierzęcia. Czy w razie wyjazdów będzie kto miał zaopiekować się twoim pupilem? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi tak, możesz przejść do kolejnego punktu.

Decyzja podjęta – czas na wyprawkę

Zanim zwierzę pojawi się w domu, musisz zakupić wyprawkę: kuwetę, żwirek i łopatkę do niego, miseczki na wodę i jedzenie, transporter, karmę dostosowaną do wieku kota, szeroką ofertę ma np. Purina Friskies. Niezbędne są też zabawki, szczotka lub grzebień do sierści oraz – cążki do przycinania pazurków. Często koty same wybierają miejsca na odpoczynek i sen, i wcale nie musi to być piękne i drogie legowisko ani hamaczek na wypasionym drapaku. Zaakceptują i zaanektują legowisko, specjalnie dla nich zakupione, jeśli będzie przytulne, miękkie i zaokrąglone.

Warto też sprawić milusińskiemu polarowy kocyk, na dodatek taki kocyk zabrany do transportera, uspokoi zwierzaka podczas wizyt w lecznicy. Drapak to też koci niezbędnik – nie musi być pod sam sufit, ale i nie może być zbyt mały, bo nie spełni swoich funkcji i zostanie zignorowany. Powinien być dostosowany do rozmiarów kota, stabilny. Najlepiej z możliwością drapania zarówno w pozycji pionowej jak i poziomej (różne koty mają różne preferencje). Rolę drapaka świetnie spełni też solidny kawałek konara lub pieniek, który dodatkowo będzie stanowił estetyczną ozdobę mieszkania.

Uczyń dom przyjaznym i bezpiecznym dla kota

Kochasz swoje doniczkowe roślinki? Niestety, z niektórymi z nich będziesz musiał się pożegnać, są trujące lub szkodliwe dla kota. Na szczęście nie wszystkie.

Bezpiecznie możesz zostawić paprotki, zielistki, kaktusy, papirusy, lawendę, kocimiętkę. Sprawisz wielką frajdę kotu, wysiewając w doniczce jęczmień, owies lub trawkę. Bezpiecznie możesz też uprawiać w mieszkaniu zioła, jak bazylię, tymianek, majeranek.

Musisz za to usunąć wszelkie rośliny cebulkowe, diffenbachię, gwiazdę betlejemską, fikusy, geranium, filodendrony, bluszcze. Środki czyszczące, wszelką chemię gospodarczą, farby, lakiery, leki trzymaj zawsze zamknięte, poza zasięgiem ciekawskich łapek.

Pamiętaj o zabezpieczeniach balkonu i okien. Kot nie zawsze ląduje na czterech łapach. Najlepiej zlecić osiatkowanie balkonu specjalistycznej firmie, a do okien uchylnych zakupić w markecie budowlanym ograniczniki.

Kot w domu

Nadszedł wreszcie Ten Moment – w domu pojawił się wymarzony kot. Daj mu czas na spokojne poznanie wszystkich kątów, niech w swoim rytmie uczy się domu, poznaje rozmieszczenie mebli i zwyczaje domowników. Początkowo może być nieco zdezorientowany. Rozmawiaj z nim spokojnym głosem, często głaszcz, nie krzycz, pokaż, gdzie znajduje się kuweta. Do misek z karmą pewnie sam trafi.

Koty lubią niezmienność otoczenia, czują się wówczas bezpieczniej. Dlatego nie zmieniaj ustawienia kuwety, legowiska ani miseczek. Jeśli twój kot ma wychodzić na zewnątrz, wstrzymaj się przez około tydzień/dwa z wypuszczaniem go z domu. Niech poczuje się w mieszkaniu pewnie i bezpiecznie, „u siebie”. Pierwsze spacery niech będą pod twoim nadzorem. Pamiętaj o zaczipowaniu pupila i obróżce z adresatką, a najlepiej – wyprowadzaj go w puszorku i na smyczy.

Okazuj kotu miłość, ale też stawiaj granice. Bo z kotem jak z dzieckiem. No, prawie.