5 powodów, dla których koty tak lubią się myć


Koty lubią się myć nie tylko po to, aby utrzymywać swoją sierść w nienagannej czystości. Są też inne powody, dla których tak skrupulatnie się pielęgnują.

Każdy wie, że koty są czyściochami i myją się o każdej porze dnia. Higiena jest dla nich bardzo ważnym rytuałem. Chodzi jednak o coś więcej niż zwykłą pielęgnację. Weterynarze ujawniają kilka powodów, dla których koty lubią się myć i poświęcają na to tak dużo czasu.

Wyrównać temperaturę ciała

Koty nie pocą się tak, jak my. Posiadają niewielką ilość gruczołów potowych, które znajdują się na poduszkach łapek. Dlatego koty używają swojej śliny, aby zwilżyć futro. Dzięki dokładnemu wylizywaniu swojej sierści mruczki się ochładzają. Ślina pomaga usunąć nadmiar ciepła i wyrównać temperaturę ciała.

Rozprowadzić naturalne oleje

Jak wiemy, koty lubią się lizać, aby utrzymać swoją sierść w należytej czystości. Wylizywanie się pomaga również równomiernie rozprowadzić sebum po całym futrze. Sebum, czyli łój chroni przed utratą wilgoci i wpływem gorącego powietrza.

Pobudzić krążenie

Koci język wyposażony jest w wypustki, dzięki czemu nie tylko bardzo dobrze zbiera brudy zalegające w sierści, ale też działa relaksująco, jak masaż. Pielęgnacja – podobnie jak szczotka – wspomaga przepływ krwi i poprawia krążenie. Koty lubią się lizać, ponieważ pobudza to również czynność wydalniczą gruczołów łojowych i pozwala usunąć toksyny, dzięki czemu skóra i sierść są zdrowsze.

Koty lubią się myć, by ukryć się przed drapieżnikami

Pomimo udomowienia, nasze koty nadal są drapieżnikami. Dlatego rytuał mycia się po jedzeniu jest przeprowadzany niezwykle skrupulatnie. Przodkowie kotów, którzy upolowali swoją zdobycz poprzez pielęgnację, pozbywali się z siebie pozostałości po zwierzynie – śladów krwi i zapachów. Dzięki temu mogą poczuć się bezpiecznie – nie przyciągną do siebie silniejszych drapieżników i nie zamienią się w ofiarę polowania. Jeśli chodzi o nasze domowe mruczki, robią to instynktownie, by pozbyć się zapachu karmy.

Kocha a może chce zdominować?

Jeśli w twoim domu jest więcej kotów, to być może zaobserwowałeś, że mruczki się nawzajem wylizują. Większość opiekunów jest przekonana, że pupile pielęgnują się z miłości. No cóż, niekoniecznie. Owszem, wzajemna pielęgnacja, czyli tzw. allogrooming może mieć miejsce wśród kotów, które dobrze się ze sobą dogadują, jednak dobry obserwator zauważy wówczas napięcie, które występuje pomiędzy kotami. Naukowiec Ruud van den Bos przeprowadził badanie, w którym doszedł do wniosku, że tego typu pielęgnacja ma związek z agresją. To kot, który dominuje w domu ma skłonność do wylizywania futra swojego uległego współlokatora. Przybiera on wówczas postawę dominującą – stoi lub siedzi nad kotem, którego pielęgnuje.

Pamiętaj, że kota, który przestaje się pielęgnować lub robi to bardzo niedbale, powinien obejrzeć lekarz weterynarii, aby wykluczyć jakiekolwiek problemy medyczne.

Autor: Magdalena Olesińska