Co sprawia, że koty są elastyczne?

W internecie jest pełno zdjęć, które udowadniają, że mruczki niczym ciecz i potrafią przybrać kształt każdego naczynia. Co sprawia, że koty są elastyczne?

Jeśli jesteś kocim opiekunem, to widok pupila wciskającego się bezproblemowo w za małe pudełko, przybierającego kształt jakiekolwiek naczynia czy przeciskającego się przez niewielką szczelinę zapewne nie jest ci obcy. Substancja, która dostosowuje swój kształt do danego pojemnika, jest cieczą. Ale przecież kot po wyjściu z naczynia bądź pudełka wciąż ma określony kształt. Sprawdźmy, co sprawia, że koty są elastyczne.

Dlaczego koty są elastyczne?

Koty, a zwłaszcza kocięta, są bardzo elastyczne i mogą dostosować się prawie do każdego kształtu. Korzystają ze swojej gibkości, aby dotrzeć do niemal każdej części ciała, którą chcą oczyścić. Ta elastyczność może również jednak wpędzić je w kłopoty, jeśli np. utkną w zbyt ciasnej przestrzeni. Jak się okazuje, nie bez powodu żartobliwie mówi się, że koty są „cieczą” – wszystko za sprawą ich specyficznej anatomii. 

Koty ogólnie są bardzo rozciągnięte i w dużej mierze zawdzięczają to budowie swoich obojczyków, która różni się od naszej. Są one przymocowane jedynie do mięśni, nie do kości. Fakt ten zwiększa i tak już niezwykłą elastyczność kotów. Oznacza to, że jeśli kocia głowa gdzieś się zmieści, to prawdopodobnie reszta ciała tez da radę się przecisnąć. Dlatego koty są w stanie przejść pod drzwiami czy przez wąskie szczeliny – tłumaczy Mikel Delgado, doktor habilitowany ze Szkoły Weterynaryjnej Uniwersytetu Davis w Kalifornii.

Więcej o naukowych próbach udowodnienia, że koty są „cieczą”, pisaliśmy TUTAJ.

Nie tylko niezwykła gibkość…

Elastyczność pomaga kotom nie tylko uciekać przed drapieżnikami, ale też z sukcesem polować na ofiary. Koci grzbiet kurczy się tak bardzo, że umożliwia zwierzęciu wyższe skoki czy pokonywanie dystansu dłuższymi krokami. Ponadto, podczas szybkiego biegu mruczek nie wypada z ostrego zakrętu, a podczas upadku zwykle może swobodnie się obrócić i spaść na przysłowiowe cztery łapy.

Autor: Magdalena Olesińska