Dlaczego brzuch, a nie łapka? Jak kot decyduje, gdzie musi się najpierw umyć?


Koty do pielęgnacji podchodzą niezwykle poważnie. Ale czy mają swój opracowany system mycia?

Jeśli chodzi o higienę osobistą, to koty są mistrzami czystości. Ich „przyborem” do pielęgnacji jest język, który nie bez powodu porównywany jest do tarki czy papieru ściernego, a znajdujące się na nim małe kolce idealnie sprawdzają się przy czyszczeniu futra. Koty spędzają nawet połowę swojego dnia na pielęgnacji. Ale jak kot decyduje, gdzie musi się najpierw umyć i czy w ogóle to robi?

Kot się myje
fot. Shutterstock

Jak kot decyduje, gdzie musi się najpierw umyć?

Pielęgnacja to zachowanie, którego kocięta uczą się od swojej rodzicielki. Kocia mama liże swoje maluchy, aby je umyć, stymulować do wypróżniania się, zachęcić do jedzenia czy po prostu zapewnić im komfort. Kocięta zazwyczaj zaczynają stawiać swoje pierwsze kroki w pielęgnacji, kiedy skończą około 4 tygodni. W wieku 5 tygodni zaczynają wylizywać sierść swojego rodzeństwa. Wzajemna pielęgnacja może służyć też między innymi wzmocnieniu więzi między kotami.

Według behawiorystki Amy Shojai każdy kot ma własny rytuał pielęgnacyjny, ale jest pewna norma. Większość zaczyna od zamoczenia śliną wewnętrznej części przedniej łapki, by następnie kolistymi ruchami pocierać pyszczek od tyłu do przodu. Później koty ponownie powtarzają rytuał ze śliną, by oczyścić miejsce za uchem, czoło i oczy. Po zakończeniu jednej strony cały proces powtarzany jest z drugą łapką po drugiej stronie pyszczka.

Po oczyszczeniu głowy kot przygotowuje się do mycia długimi pociągnięciami języka przedniej łapki, boku tułowia, tylnych łapek, okolic genitaliów i ogona. Oczywiście kolejność pielęgnacji części ciała może się różnić i nie wszystkie te obszary są objęte podczas jednej sesji pielęgnacyjnej.

kot siedzi i się myje
fot. Shutterstock

Pielęgnacja jako sposób na ukojenie emocji

Koty pielęgnują sierść nie tylko ze względów higienicznych, ale też, aby dać ujście swoim emocjom. Czy zauważyłeś kiedyś, że w momencie, gdy mruczek np. źle obliczył wysokość skoku i nie udało mu się skoczyć w wyznaczone miejsce, to zdezorientowany rozgląda się po pokoju, nie wie, jak zareagować na zaistniałą sytuację i… przystępuje do wylizywania futra? Dzięki temu się uspokaja – „nikt nic nie widział, nic się nie stało”. Ponadto koty mogą poczuć potrzebę zadbania o siebie, gdy czują strach, aby rozładować napięcie.

Co więcej mruczek, który zetknął się z agresywnie nastawionym do niego zwierzęciem, zamiast uciekać, nagle może zacząć się energicznie myć. Zatem pielęgnacja pomaga również kotom w trudnych sytuacjach poczuć się lepiej.

Następnym razem poobserwuj, czy twój kot działa według schematu. Jeśli ma inne zwyczaje, nie przejmuj się. O ile nie wylizuje nadmiernie futra, to nie ma się czym przejmować. Być może mieszkasz z kocim nonkonformistą!

Autor: Magdalena Olesińska