Nadmierna pielęgnacja kota. Mój kot wciąż się myje

Czy twój kot to przesadny czyścioch? Zwróć uwagę, czy nie dotyczy go zdrowotny lub behawioralny problem.

Koty to bardzo czyste zwierzęta. Higiena i toaleta zajmują im wiele czasu. Są w tej kwestii bardzo skrupulatne, ponieważ porozumiewają się między sobą zapachem. Muszą więc dbać, żeby ich sierść  i miejsca, na których znajdują się gruczoły zapachowe, była czyściutkie. Z tego właśnie powodu opiekunowi dość łatwo przeoczyć moment, kiedy to ze zwyczajnego trybu, pielęgnacja kota przerodziła się w przesadną. Nadmierne mycie się to oznaka zwiększonego poziomu stresu albo choroby. Inaczej nazywa się ją pielęgnacją przeniesioną albo łysieniem psychogennym.

Koty łatwo się stresują

Zwierzęta mogą reagować na stres na wiele różnych sposobów, ale jedną z bardzo częstych reakcji, które trudno dostrzec opiekunom, jest właśnie nadmierna pielęgnacja kota. Wydaje nam się, że ciągłe mycie futerka jest dla mruczków całkowicie normalne. Te zwierzęta to wszak prawdziwe czyściochy. Często jednak wylizywanie się stanowi reakcję na sytuacje stresowe i jest sposobem na uspokojenie się. Dzięki temu zabiegowi koty pozbywają się napięcia i frustracji. Zwiększona pielęgnacja kota może zatem oznaczać wysoki poziom stresu.

kot się myje
Fot. Shutterstock

Możesz zaobserwować takie zachowanie, gdy na przykład kot skądś spadnie, po źle wykonanym skoku, albo podczas gdy śpiąc, zsunie się z jakiejś powierzchni. To tak, jakby chciał powiedzieć: „Nic się nie stało, tak miało być”. Kot szybko myjąc się, będzie się przy okazji rozglądał i choć wyglądać to może na sprawdzanie, czy ktoś widział tę niezręczną sytuację, to tak naprawdę chodzi o ustalenie swojego położenia.

Wyobraźmy sobie inną sytuację. Kot otrzymuje reprymendę po wskoczeniu na stół czy blat kuchenny i zostaje odstawiony na podłogę. W efekcie zaczyna się czyścić. To kolejny przykład rozładowywania złości, tym razem po nieudanej akcji zdobycia szczytu. Może także przy tej okazji dochodzić do drżenia sierści, a właściwie skóry na grzbiecie, tak jakby kot chciał zrzucić z siebie wszystkie obce zapachy.

kot norweski leśny myje sierść
Fot. Shutterstock

Nadmierna pielęgnacja kota może być niebezpieczna

Czasem kot zdecydowanie przesadza z toaletą. Gdy będzie zajmował się uporczywie jednym punktem, na przykład ogonem, czy brzuszkiem może niestety zrobić sobie krzywdę. Nadmierna pielęgnacja kota może doprowadzić do wyłysienia tych miejsc. Nawet jeśli uważasz, że to zachowanie jest spowodowane problemami behawioralnymi, musisz odwiedzić weterynarza i wykluczyć chorobę. Przyczyną może być niestety problem zdrowotny. Należy sprawdzić, czy zwierzak nie ma pasożytów, alergii, przeczulicy czy nadczynności tarczycy.

Jeśli diagnoza będzie brzmiała: łysienie psychogenne, to prawdopodobnie potrzebna będzie terapia lekowa. Trzeba będzie także popracować z kociakiem nad zwiększaniem tolerancji na stres. Może tobie samemu uda się wyeliminować przyczyny kocich nerwów? Jeśli jednak nic nie pomoże, a kot wciąż przesadnie się wylizuje, to prawdopodobnie mycie kota stało się już nawykiem. A jak wiemy, zwierzęta te są niewolnikami własnych przyzwyczajeń. Możliwe, że niezbędna okaże się pomoc behawiorysty. Oni mają swoje sposoby, aby szkodliwa pielęgnacja kotów została zatrzymana.

kot wylizuje łapkę
Fot. Shutterstock

Nadmierna pielęgnacja kota może stanowić zagrożenie. Za duża ilość połykanej sierści blokuje kocie jelita. W takim przypadku potrzebna może być nawet interwencja chirurga. Obserwuj, czy kot nie wypluwa zbyt dużej ilości kłaczków (bezoarów) i czy nie ma ich w kuwecie. Staraj się przerywać koci rytuał kompulsywnego czyszczenia, na przykład zabawami, które będą miały na celu rozładowywanie niepokoju. Przede wszystkim jednak wybierz się z kotem do przychodni weterynaryjnej, by wykluczyć chorobę i ustal przyczynę stresu, który przygniata twojego pupila.

Autor: Nikoletta Parchimowicz