Robisz te rzeczy w kuchni? Twój kot musi cię za to uwielbiać!


Te ludzkie nawyki w kuchni kochają koty! Czy należą do twojej codziennej rutyny?

Kuchenne nawyki mogą łączyć lub dzielić. Nawet kota z jego opiekunem! Wiedziałeś, że jest kilka ludzkich zachowań w kuchni, które mruczki wprost ubóstwiają? Sprawdź, czy łapiesz się do zacnego grona tych, którzy mają w zwyczaju zachowywać się zgodnie z kocią wolą.

Kawa na ławę, a łapa na blat, czyli uporządkowane stoły i półki

Nie zna życia ten, kto dzień w dzień nie zdejmuje kota z kuchennego blatu lub stołu. Nie wiedzieć czemu, mruczki uwielbiają po nich łazić, co często nie jest mile widziane przez ich opiekunów (łapki, które dopiero co wyszły z kuwety i takie tam…). Ale który kot przejmowałby się takimi niuansami! Blat kuchenny to przecież niemal drzwi do kociego raju. Nie dość, że zapewnia lepszą pozycję do wlepiania w człowieka maślanych oczu, proszących o jakiś smaczny kąsek lub głaskanko, to dodatkowo często można na nim znaleźć jakiś cenny łup, choćby talerz z resztkami lub składniki czekające na przyrządzenie.

Jeśli człowiek utrzymuje swój blat w porządku, kot ma ułatwione zadanie. Nie musi lawirować między stertami talerzy, nierozpakowanymi zakupami ani kubkami po kawie czy herbacie. Nikt nie lubi się przemęczać, a już na pewno nie szanujący się kot! Dlatego człowiek, którego kuchenne nawyki zawierają w sobie utrzymywanie porządku na blatach, jest dla niego tak cenny.

Złe ziele? Niekoniecznie!

Mogłoby się wydawać, że zapach ziół z parapetowego ogródka będzie odstraszał kota. Nic bardziej mylnego! Są zioła i przyprawy, których zapach koty wprost uwielbiają. Jednym z nich jest dostępna w każdym markecie czy sklepie ogrodniczym mięta pieprzowa. Uważaj! Nie jest ona bezpieczna dla kotów! Chociaż należy do tej samej rodziny co kocimiętka, spożycie jej może doprowadzić do silnego zatrucia. Więcej na ten temat możesz przeczytać TUTAJ.

Zioła, których zapach może zainteresować mruczki, ale które są też dla nich w pełni bezpieczne, to: bazylia, koper ogrodowy, melisa, kolendra siewna, tymianek, rozmaryn czy pietruszka. Mimo że koty to naturalne surojady, to wykorzystują one liście świeżych roślin do zachowania dobrego stanu układu pokarmowego. Jeśli chcesz przysłużyć się swojemu mruczkowi, możesz założyć dla niego bezpieczny, domowy ogródek. Na pewno ci za to podziękuje!

To się musi odmoczyć… pozmywam później

Niejeden kot nie omieszka skorzystać z takiej okazji do podpicia nieco brudnej wody z zalanych garnków czy patelni. Dlaczego ten mały świntuszek aż tak to kocha? Powodów może być kilka. Woda, którą zalane zostało naczynie, często jest tłusta lub ma interesujący zapach – to taka kocia oranżada. Pamiętaj jednak, że w resztkach obiadu mogą znajdować się produkty, których kot spożywać nie powinien, dlatego staraj się jednak kontrolować swoje kuchenne nawyki i nie dawać mruczkowi okazji do podpijania takiej wody.

Inną przyczyną, dla której kot woli wypić brudną wodę ze zlewu może być to, że czysta woda w miseczce z jakiegoś powodu go drażni… Woda z kranu jest zwykle uzdatniana do picia, przez co kot może wyczuwać w niej chlor. Oczywiście jego instynkt nakaże uznać mu ten środek za zagrożenie i wybrać bardziej „naturalny” wodopój. To, co pachnące mniej sztucznie, bardziej organicznie, jest według kocich upodobań o wiele lepszym wyborem, dlatego z pewnością nie pogniewa się na ciebie za zostawienie brudnego, zalanego garnka. Więcej o kocim upodobaniu do brudnej wody możesz przeczytać TUTAJ.

Kotek, człowiek – dwa bratanki… do szklanki?

O tak! Z pewnością nie raz przyłapałeś swojego mruczka, jak wkłada nosek nie do swojej miski, a do twojej szklanki. Właściwie ciężko powiedzieć, skąd u mruczków takie upodobanie. Może być ono związane z tzw. błędami miseczkowymi, o których traktuje TEN ARTYKUŁ.  W skrócie chodzi o to, że źle ustawiona miska może odstraszać kota, przez co będzie szukał innego źródła wody. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że nie pijecie z jednej szklanki oraz że nie stanowi to zagrożenia dla kota.

Inna kwestia to podpijanie twoich napojów – kawy, herbaty czy słodkich soków… Jeśli często zostawiasz kubki z ich resztkami, twój kot z pewnością chce ci za to podziękować. Nie wie jednak, że te trunki mu szkodzą. Biały cukier nie jest substancją, którą kot powinien spożywać. Wiele napojów zawiera też ksylitol, którego działanie na koci organizm nie jest dokładnie zbadane, jednak istnieją podejrzenia, że ma na niego niekorzystny wpływ. O kofeinie chyba nie trzeba wspominać… Podatność kotów na jej toksyczność jest o wiele większa niż w przypadku człowieka. Jedna filiżanka kawy to prawie połowa śmiertelnej dawki kofeiny. Jak można przeczytać w artykule Twój kot podpija ci poranną kawę? Nie pozwalaj mu na to!:

Śmiertelna dawka kofeiny dla psów i kotów to 150 mg/kg masy ciała. Przeciętna zawartość kofeiny w 150 ml palonej kawy wynosi około 85 mg. Kawa sypana zawiera jej mniej, bo około 60 mg. UWAGA: nawet kawa bezkofeinowa zawiera do 3 mg kofeiny na filiżankę!

Widzisz? Mimo że kot może cię kochać za pozostawianie mu do dyspozycji nie do końca pustych kubków i szklanek, to nie zawsze przysłuży się to jego zdrowiu. Zweryfikuj więc, czy twoje kuchenne nawyki nie są dla niego niebezpieczne.

Najważniejsze kuchenne nawyki, które kochają koty…

Co koty najbardziej w nas cenią? Posiadanie dziurawej brody i rąk! Oczywiście każdy koci łakomczuszek lubi, gdy coś mu z pańskiego stołu skapnie. Celowo czy przypadkiem przechwycony boczek, kiełbaska czy nieco masełka nie są niczym złym, jeśli tylko mamy w tym umiar i podajemy kotu te kąski, które nie są szkodliwe dla jego zdrowia. Jeśli upadnie nam coś, co nie powinno znaleźć się w jego menu, niezwłocznie zabierajmy to sprzed pyszczka smakosza.

Wiele z twoich kuchennych nawyków kot może uwielbiać, ale niestety nie wszystkie mu służą. Mamy nadzieję, że ten wpis pomoże sprawić, by kuchenna przestrzeń wraz z twoimi przyzwyczajeniami stała się bezpieczna i przyjazna dla wszystkich mruczków!

Autor: Julia Dzierżak