Lato, lato, lato czeka (cz. 1.)


Zbliżają się wakacje. Pora piękna ale i… niebezpieczna. Przestrzegamy i radzimy jak uniknąć zagrożeń.

Co czyha na kota latem?

1.    Niezabezpieczone balkony i okna
Otwarte okno czy udostępnione wejście na balkon to dla domowego kota nie lada pokusa. Powietrze przynosi różne wonie, to prawdziwa kopalnia informacji o niedostępnym świecie. Do tego przefruwające gołębie, ćwierkające wróble… Jeśli niedaleko naszego balkonu są drzewa, nie bądźmy zdziwieni, jeśli nasz kot zaryzykuje karkołomny skok, niekoniecznie dobrze wyliczywszy odległość. Jeśli obok znajduje się sąsiedzki balkon, jego zawartość może też się okazać interesująca.

Konsekwencje. Upadek z niedużej wysokości może okazać się bardzo niebezpieczny, gdyż kot nie zdąży obrócić się na swoje przysłowiowe cztery łapy i bezpiecznie wylądować. Paradoksalnie trzecie – czwarte piętro może okazać się szczęśliwsze, choć niekoniecznie. Upadki z wyższych pięter rzadko kiedy kończą się dobrze, tu już decyduje sama siła upadku. Jeśli pod oknem czy balkonem nie ma trawy lub piasku (np. beton) albo znajdują się twarde, ostro zakończone krzewy – nie ma na co liczyć, tragedia jest pewna.

Zapobieganie. Obecnie bez większego problemu można kupić rozmaite siatki na okna, drzwi balkonowe lub zabezpieczające odkrytą, zewnętrzną część balkonu. Pamiętać musimy, że właściwa siatka to taka, przez której oczka kot nie przeciśnie głowy (mógłby się udusić). Warto poszukać takiej siatki, którą można od czasu do czasu zdjąć i uprać, wówczas na pewno nie będzie szpeciła nam okna. Poza tym – bardzo szybko do niej przywykniemy i wcale nie będzie nam przeszkadzać. Zabezpieczenie balkonu siatką to poza bezpieczeństwem naszego kota również mniej liści jesienią, mniej „niespodzianek” od sąsiadów z wyższych pięter (ach, ta ludzka pomysłowość!), kilka uratowanych wróbli, które nieopatrznie mogłyby przysiąść na balustradzie.

2.    Uchylone lufciki
Ciekawość kocia jest większa niż jego rozsądek. Uchylony lufcik korci, żeby się przez niego przecisnąć i zobaczyć, co tam na świecie słychać. Dla wielu kotów skończyło się to tragicznie.

Konsekwencje. Zdarzało się, że kot szarpiąc się, urażał narządy wewnętrzne. Im bardziej będzie się próbował wyswobodzić, tym bardziej się będzie zakleszczał. Uwięziony w takiej pułapce może nie przeżyć. Bywały drastyczne wypadki, kiedy kot przesadzał głowę, tracił oparcie dla łap i… powiesił się.

Zapobieganie. Warto lufcik zabezpieczać siatką o drobniutkich oczkach.

3.    Obróżka
Wychodzące koty często posiadają obróżkę, czy to z adresem właściciela czy też samą, dla uwidocznienia, że kot nie jest bezpański. Trudno odmówić słuszności takiemu postępowaniu, zwłaszcza, że kot sam nam się nie przedstawi.

Konsekwencje. Obróżka, oczywiście, nie może być zbyt ciasna ale zbyt luźna… też nie. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo zaczepienia się o krzak, gałąź i… zawiśnięcia bez szansy na samodzielne uwolnienie.

Zapobieganie. Należy wypuszczać kota w obróżce o automatycznym zapięciu czyli takim, które przy raptownym szarpnięciu się rozepnie. Ryzykujemy utratą obróżki, ale kot pozostanie żywy. Niezłym wyjściem jest też obróżka elastyczna, na przykład z szerokiej gumy.

CDN.