5 powodów, dla których NIE warto uczyć kota korzystania z WC

W sieci nie brakuje nagrań, na których koty korzystają z sedesu. Tylko czy to na pewno dobry pomysł?

Ludzka toaleta dla kota? Nie brakuje osób i firm, które twierdzą, że to świetny pomysł. Rzeczywiście, nauczenie kota korzystania z WC jest możliwe, czego dowodem są liczne filmy i reklamy prezentujące mruczki na sedesie. Ba, niektóre koty potrafią też spuszczać po sobie wodę w toalecie. Tylko… czy na pewno warto brać z nich przykład?

5 powodów, dla których ludzka toaleta dla kota to ZŁY pomysł

Zdajemy sobie sprawę, że widok kota korzystającego z WC może działać na wyobraźnię. To przecież oznacza brak kuwety w domu, a więc jeden obowiązek mniej. Nie da się ukryć, że – choć jest niezaprzeczalnie konieczne – czyszczenie kociej toalety raczej nie należy do ulubionych zajęć kociarzy. Niektórych może też kusić ewentualna oszczędność – skoro nie potrzeba kuwety, nie potrzeba też żwirku. Niestety, wszystko ma swoją cenę – w tym przypadku za nasze wygodnictwo „zapłaci” kot.

Poniżej znajdziecie główne powody, dla których lepiej zatrzymać w domu kuwetę, a korzystanie z WC zostawić tylko ludziom.

1. Korzystanie z WC jest wbrew kociej naturze

W naturze koty używają zarówno moczu, jak i kału, by znaczyć swoje terytorium i komunikować się z innymi kotami. Wąchanie odchodów – choć dla nas obrzydliwe – to dla mruczków naturalne zachowanie; w ten sposób odczytują komunikaty pozostawione przez inne koty. Ważniejsze jest jednak to, że koty mają instynktowną potrzebę zagrzebywania odchodów (dlatego uporczywie „kopią” w kuwecie) – w ten sposób na wolności ukrywają swoją obecność przed innymi drapieżnikami lub swoimi potencjalnymi ofiarami. Ludzka toaleta uniemożliwia im podążanie za instynktem, budząc w mruczkach głęboką frustrację.

ludzka toaleta dla kota
fot. Shutterstock

2. Używanie ludzkiego sedesu to duży stres dla kota

Nasza toaleta to z perspektywy kota ogromna dziura – aby z niej skorzystać, musi przycupnąć na krawędzi i utrzymać równowagę, by nie wpaść do środka. Oczywiście, mruczek jest w stanie to zrobić, ale kosztuje go to sporo wysiłku i nerwów – pozycja jest niewygodna, a podłoże mało stabilne. Sytuacja komplikuje się dodatkowo, gdy kot ma z jakiegoś powodu problemy gastryczne… Trzeba też pamiętać o tym, że z wiekiem mruczkowi będzie coraz trudniej korzystać z WC – mogą pojawić się bóle stawów i inne dolegliwości komplikujące tę, już i tak niełatwą, procedurę.

3. Może dojść do wypadku

Wystarczy, że kot się poślizgnie, źle obliczy skok lub czegoś wystraszy i… chlup! Wyląduje w środku sedesu. Myślicie, że to zabawne? Zapewniamy, że nie ma się z czego śmiać – mruczek może się poobijać, a na pewno będzie zdrowo wystraszony. Czasem do tego stopnia, że nabawi się urazu do tej formy „kuwety” – a wtedy już na pewno stracicie humor.

toaleta dla kota
fot. Shutterstock

4. Kot może się zbuntować i znaleźć sobie „lepszą” toaletę

Niestety, nawet bez opisanej powyżej „wpadki”, jest to bardzo realny scenariusz. Ponieważ korzystanie z ludzkiego WC jest dla kota nienaturalne i stresujące, po pewnym czasie mruczek może zwyczajnie „nie wytrzymać” i zacząć załatwiać swoje potrzeby w innym miejscu… Na przykład pod łóżkiem lub na wycieraczce w przedpokoju. I trudno będzie mieć o to do niego pretensje.

5. Możemy przegapić symptomy kociej choroby

Sprzątając kocią kuwetę, siłą rzeczy jesteśmy zorientowani, jak często i w jakich ilościach zwierzak oddaje mocz – na pewno zauważymy, gdy np. nagle przestanie siusiać (co zwykle oznacza poważne problemy zdrowotne). Bez trudu zorientujemy się też, gdy nasz kot będzie miał biegunkę lub pojawią się nietypowe zmiany w jego odchodach. Innymi słowy, wgląd w zawartość kuwety pozwala na szybkie wychwycenie objawów, które mogą świadczyć o kociej chorobie. Ludzka toaleta dla kota odbiera nam taką możliwość  – pozbawiamy się jej na własne życzenie.

toaleta dla kota
fot. Shutterstock

Nadal uważasz, że ludzka toaleta dla kota to dobry pomysł?

Polecamy raz jeszcze przeczytanie powyższego tekstu i… mimo wszystko przynajmniej rozważenie pozostania przy tradycyjnej kuwecie. Kot i WC to nie jest ani dobre, ani naturalne połączenie – często okazuje się, że przynosi więcej szkody niż pożytku…

Autor: Agata Kufel