Majówka z kotem: zabrać ze sobą czy zostawić w domu?


Ciepłe majowe weekendy zapraszają do wyjść i wyjazdów na łono natury. A co z kotem? Zabierać? Zostawić w domu?

Przed nami słoneczne i coraz cieplejsze dni. Majowe weekendy wręcz zapraszają do wyjścia z domu, spacerów i wyjazdów, tych dłuższych jak i całkiem krótkich. Pytanie – co z kotem? Zabrać ze sobą? Zostawić w domu?

Wszystko zależy od kota.

Majówka z kotem wychodzącym

Jeśli nasz pupil jest przyzwyczajony do spacerów i podróżowania z nami, lubi je, nic nie stoi na przeszkodzie, by towarzyszył nam podczas majowych wypadów.

kot jedzie autem i wygląda przez okno
fot. shutterstock

Kocia majówka w punktach

  • Co zabrać: transporter (do bezpiecznego przewożenia zwierzęcia), smycz i szelki, miskę, zimną wodę do picia (filtrowaną kranową, zwykłą kranową lub źródlaną, nigdy mineralną!), przysmaki lub małą puszeczkę karmy (jeśli planujemy dłuższe wyjście), ulubiony kocyk.
  • Kontrolowana wolność – nie puszczajmy mruczka luzem, niech zawsze przebywa w puszorku i na smyczy. Wystarczy głośniejszy dźwięk, nagłe pojawienie się psa i nasz przerażony pupil może uciec – w najlepszym wypadku zagubić się, w najgorszym – wpaść pod auto.
  • Miejmy oko na kota. Powinien stale przebywać w zasięgu naszego wzorku, nawet jeśli jest w puszorku i na smyczy. Wielu kotom z powodzeniem udało się wydostać z szelek i – szukaj wiatru w polu. Zwierzę ma być bezpieczne. To my za nie odpowiadamy.
kot spaceruje po zielonej trawce
fot. shutterstock

Majówka z kotem niewychodzącym

Domowy piecuch też może korzystać z uroków świeżego powietrza, a równocześnie nie opuszczać znanego sobie terenu. Wystarczy catio czyli zabezpieczony balkon z kocimi atrakcjami. Nie zmuszajmy naszego kanapowca do majowych wyjść z domu. Catio w ciepłe dni będzie dla niego prawdziwym rajem.

Większość kotów niewychodzących reaguje na podróże stresem i paniką. Skulone ze strachu kupki nieszczęścia na zielonej trawce – tak nie wygląda szczęście.

Zamiast fundować kotu traumatyczne doświadczenia, pozwólmy mu zostać w domu. I zróbmy dla niego nową zabawkę, choćby taką:

Autor: Joanna Nowakowska