Twój mruczek nie akceptuje nowego towarzysza? Pomóż mu zmienić nastawienie!


Przyjęcie do domu nowego kota może być trudne dla zwierzęcia, które jest w nim dłużej. Podpowiadamy, jak poradzić sobie z tą sytuacją.

Nowy kot w domu to nie lada wyzwanie nie tylko dla opiekuna, ale też dla mruczków, które mieszkają w nim dłużej. To ten czas, w którym trzeba podzielić z kimś swoje terytorium, ustalić, która miska do kogo należy i załatwić jeszcze wiele innych kocich spraw… Nic więc dziwnego, że powitanie nowego pupila może być dla wszystkich stresującym przeżyciem. Na szczęście jest kilka sposobów na to, by poradzić sobie z tym wyzwaniem.

Nowy kot w domu – jak sobie z tym poradzić?

Nie da się do końca przewidzieć reakcji mruczka na nowego kociego domownika. Być może przyjmie go z otwartymi łapami, ale równie dobrze może zareagować agresją lub strachem. Postępuj więc zgodnie z tymi wskazówkami, a z pewnością ułatwisz wejście nowego kota do waszej rodziny.

Najpierw zapach, potem wzrok

Nowy kot w domu nie powinien pojawić się nagle. Może to być zbyt duży szok dla twojego kota rezydenta. Najlepiej wprowadzać nowego członka rodziny powoli, z zachowaniem dużej przestrzeni dla obu mruczków. Dobrą praktyką jest pozwolenie kotom wyczuć się i poznać na odległość. W tym celu wprowadzamy nowego przyjaciela do pomieszczenia, za drzwiami którego znajduje się nasz domowy mruczek. W ten sposób kocurki będą się wyczuwały i słyszały, ale nie wejdą w kłopotliwą interakcję pyszczkiem w pyszczek.

Aby pozwolić im się lepiej poznać, przygotuj zapachowe wizytówki. Wystarczy, że podasz kotu jakąś niewielką rzecz, na której znajduje się zapach tego drugiego. Nie bądź przy tym nachalny! Po prostu pozostaw ten przedmiot w jego zasięgu i daj mu się oswoić z nowością.

Na zmianę

Pilnowanie, by drogi mruczków zbyt szybko się nie skrzyżowały, będzie najlepszym, co dla nich zrobisz. Staraj się więc, aby nauczyły się one dzielić przestrzenią. Co to oznacza w praktyce? Na przykład to, by nowy kot chodził po domu i go poznawał, podczas gdy stary rezydent śpi lub ma wychodne. W ten sposób nowy lokator nie padnie ofiarą terytorialnych zachowań i łatwiej będzie mu się zaaklimatyzować.

Wiele kotów z czasem samodzielnie wypracowuje podobną metodę dzielenia się wspólnym terenem. Gdy jeden śpi, drugi eksploruje i na odwrót. Jest to zachowanie naturalne i nie należy się martwić, jeśli mruczki nigdy nie będą spędzać razem zbyt wiele czasu.

Randki przy obiadku

Wspólnie biesiadowanie łagodzi obyczaje. Dlatego właśnie świetną metodą na przełamanie lodów przez koty jest proponowanie im wspólnych posiłków. No, poniekąd wspólnych… Staraj się karmić koty w tym samym momencie, ustawiając ich miski pod drzwiami. Mruczki powinny znajdować się oczywiście po ich przeciwnych stronach! Podczas jedzenia będą wyczuwały swoją obecność, zapach… Ale jednocześnie zaczną kojarzyć siebie nawzajem z przyjemną czynnością – jedzeniem.

Gdy nowy kot w domu nie jest już nowy…

Jeśli na co dzień oba mruczki wyglądają na spokojne i wyluzowane, możesz pomyśleć o ich bliższym spotkaniu. Warto je dobrze zaplanować, by uniknąć przykrych niespodzianek. Kontakt nie powinien być długi, ale nigdy nie powinien też zostać sztucznie przerwany (oczywiście jeśli wszystko przebiega spokojnie i zgodnie z planem). Druga sprawa to przestrzeń – dobrze, by była otwarta i dawała obu kotom możliwość odwrotu. Absolutnie nie przybliżaj mruczków na siłę. Daj im poobserwować się z daleka i samodzielnie skrócić dystans, jeśli uznają to za stosowne. Nie przestrasz się też, jeśli w pierwszej chwili wyniknie między nimi mała sprzeczka. Wiele mruczków ma to do siebie, że lubi powiedzieć, co myśli o nowym koledze już na wstępie.

Szanuj kocią przestrzeń

Oswojenie kotów to jedna sprawa. Druga, nawet ważniejsza, to zapewnienie im obu komfortowych warunków życia. Podstawową potrzebą kota jest panowanie nad przestrzenią, w której przebywa. Wszelkie zakłócenia mogą być naprawdę brzemienne w skutkach. Nie warto więc dla swojej wygody czy zaspokojenia zmysłu estetycznego upychać ich życia na jednym drapaku, w jednej kuwecie i jednej parze misek. Koty są dwa, a więc i podwójna wyprawka powinna być dla nich przygotowana! Zadbaj o to, by każdy z twoich kotów miał własną kuwetę, swój komplet misek (najlepiej w znacznej odległości od siebie, bo mruczki preferują jedzenie w samotności) i swój kąt do odpoczynku.

Nowy kot w domu to duże wyzwanie, ale nie panikuj!

Spokojny opiekun to spokojny kot. Ty, jako „ogarniacz zamieszania” jesteś kluczem do tego, by twoje mruczki zbudowały pozytywną relację. Nie powinieneś martwić się tym, że któryś z nich czuje się faworyzowany. Postaraj się nie zmieniać nastawienia do starego kota i jednocześnie okazywać wsparcie nowemu. Równowaga jak nic innego pomoże ci stworzyć między tobą i mruczkami nową, wspaniałą więź!

Mimo twoich starań kot rezydent jest zazdrosny?! Dowiedz się, dlaczego i jak sobie z tym poradzić. Zapraszamy TUTAJ.

Autor: Julia Dzierżak