Po co kotu pazury? Jak poradzić sobie z drapaniem?


Dlaczego nie wolno i nie warto usuwać kotom pazurów oraz do czego właściwie służą one kotu?

Koci pazur to część palca

Pazur kota jest częścią palca. Pełni wiele funkcji: żywienie, pielęgnacja, znakowanie terytorium podczas drapania, komunikacja. Przez całe życie zwierzęcia pazur rośnie na długość i powiększa się warstwowo. Kot drapiąc, złuszcza starsze zewnętrzne warstwy, odsłaniając warstwę głębszą, młodszą.

złuszczone warstwy pazurów
fot. Shutterstock

My z całym powodzeniem możemy kocie pazurki po prostu przycinać. Bez szkody dla zwierzaka. Możemy też zaopatrzyć się w drapak, z którego kot będzie korzystał. Alternatywą – choć kontrowersyjną – są też specjalne nakładki na pazury.

Nie okaleczaj pupila

Declawing, zabieg chirurgiczny znany jako pozbawianie pazurów polega na usuwaniu ostatniego stawu każdego palca razem z pazurem. Można je wykonać tylko na przednich kończynach, ale czasami zabieg ten przeprowadzany jest na wszystkich czterech. Niestety, nadal jest praktykowany, głównie w USA.

Według badań 95% przypadków problemów behawioralnych w Stanach, dotyczy kotów z usuniętymi pazurami.

Taki zabieg okalecza kota fizycznie i psychicznie – rehabilitacja trwa długo, a kot musi od nowa uczyć się chodzić. Rany często długo się goją. Palce bolą. Chodzenie boli. Agresja zamiast zniknąć, może się nasilić. Wzrasta nerwowość i niestabilność emocjonalna zwierzaka. Kot zostaje trwale pozbawiony niektórych naturalnych zachowań. Taki kot musi bezwzględnie pozostawać w domu, na stałe bez możliwości wychodzenia na dwór – bo nie da sobie rady i jest bezbronny w starciu z innymi kotami czy psami. Mogą też pojawić się poważne problemy behawioralne, w tym posikiwania poza kuwetą – jako zastępcza forma znaczenia terenu.

Kot ma obcinane pazurki
fot. Shutterstock

Pazury służą nie złośliwemu drapaniu naszych mebli, ale są pomocne w wielu kocich czynnościach. Podczas drapania kot nie ostrzy pazurków, jak zwykło się powszechnie sądzić, ale pomaga sobie usunąć wierzchnią zużytą warstwę pazurów, oraz zaznacza terytorium zapachem pochodzącym z gruczołów mieszczących się między opuszkami palców. Pazury służą też walce i obronie. Pomagają w pielęgnacji sierści.

W Polsce jest prawny zakaz usuwania pazurów kotom.

Można natomiast przycinać kotom końce pazurków, w domu albo w lecznicy, specjalnymi cążkami. Powtarzać zabieg co dwa-trzy tygodnie, bo pazury odrastają. Warto też ustawić w domu drapak, na którym kot może się wyżyć.

kot drapie drapak
fot. Shutterstock

A jeśli nie chce używać drapaka? Przekonaj go!

Jeżeli kot wybrał już sobie niewłaściwe miejsce do drapania, umieść słupek bezpośrednio przed lub nad tym miejscem. Czasami trzeba próbować kilka różnych rodzajów słupków do drapania lub desek, żeby określić jakie są preferencje Twojego kota. Może być korzystne umieszczenie deski pionowo lub lekko pochyło, albo całkiem poziomo na podłodze. Niektóre koty wolą drapać powierzchnie pionowe, inne – poziome. Słupek powinien też być wystarczająco wysoki, wyższy dla kotów dużych ras. W celu zachęcenia kota do drapania, rozhuśtaj małą zabawkę na szczycie słupka, tak żeby kot musiał drapać przednimi nogami po powierzchni słupa, żeby do niej dotrzeć.

Jeżeli Twój kot lubi kocimiętkę, możesz zachęcić go do drapania słupa lekko spryskując kocimiętkę lub wcierając susz na jego powierzchni. Zwykle reakcją kota na kocimiętkę jest grzebanie łapą w miejscu, gdzie jest umieszczona i takie grzebanie może zmienić się z czasem w drapanie słupa.

A jeśli kot jest agresywny?

Zamiast myśleć o wyrywaniu pazurów, warto zacząć od zdiagnozowania przyczyn agresji przy współpracy z lekarzem weterynarii i behawiorystą, a następnie pracować nad skorygowaniem niewłaściwych kocich zachowań.

kot drapie
fot. Shutterstock

Agresja jest reakcją na stres, strach, chorobę. Nieprowokowany kot nie powinien atakować. Atakuje ze strachu lub bólu, szczególnie przy braku możliwości ucieczki czy wycofania się. Należy znaleźć przyczynę lub czynnik wywołujący zachowanie agresywne.

Co na to weterynarz?

Jak mowa na stronie jednej z lecznic: Częstą przyczyną takiego zachowania jest stres wynikający z choroby i/lub bólu (zęby, stawy, nerki itp.), stres wynikający z niewłaściwego żywienia lub zagęszczenia (dodatkowy domownik – kot, pies, dziecko, narzeczony/narzeczona właściciela kota), stres wynikający ze zmian w otoczeniu – remont, nowe meble, ale i goście (zwłaszcza ci, którzy używają mocnych perfum).

Świat kota to świat zapachów, ważniejszy nawet niż świat dźwięków czy tym bardziej obrazów. Ślad zapachowy utrzymuje się długo i dla naszego kota OBCY ciągle na tej kanapie „siedzi”, nawet jeśli już dawno poszedł do domu. Kot, drapiąc mebel, zostawia wraz z fragmentami pazura bardzo silny (dla siebie) zapach. Tym samym dany teren jest już bezpieczny.

Kot drapie krzesło
fot. Shutterstock

Konieczne jest zatem sprawdzenie stanu zdrowia kota, w tym badania krwi i moczu, wraz z profilem wątrobowym i trzustkowym, w celu wyeliminowania przyczyn somatycznych.

Po drugie – jeśli przyczyną jest stres, warto wprowadzić w domu zmiany, by zminimalizować lub usunąć sytuacje stresowe. Świetnie pomaga Feliway lub krople Bacha, dostępne bez recepty. W przypadku, gdy lekarz weterynarii podejmie decyzję o farmakoterapii, należy bezwzględnie stosować się do jego rad – leki psychotropowe muszą być podawane w określonej dawce, systematycznie i tak długo, jak długo wymaga tego terapia. Nie ma sensu leczenie epizodyczne typu „tabletkę dam, jak mi się przypomni, by podać”. Jeśli obcy ludzie denerwują naszego kota aż do agresji – może warto spotykać się poza domem – spotkania w kawiarniach, pubach czy w domu przyjaciół i znajomych mogą też być fajne, a nasz pupil zyska spokój.

Warto pamiętać, że korekta zachowań kota powinna być prowadzona indywidualnie, czyli behawiorysta powinien zawitać do naszego domu, by naocznie poobserwować sytuację. Indywidualne konsultacje i dobrane do konkretnych przypadków leczenie i terapia – kluczem do sukcesu. Bo internet to czasem za mało.

Domowe metody

Porada z naszego fanpage:

Ja mam świetne metody uczenia kotów drapania drapaka. Sprawdzają się już przy szóstym kocie. Naprowadzam je laserkiem na drapak i potem wyłączam laserek, a one zostają jakby „zawieszone” na drapaku i czują pod łapkami, jakie to fajne miejsce jest, albo drugi sposób, jak kotka drapała mi boki fotela to nakryłam je ręcznikami, nie drapało się jej już tak fajnie i sama przeniosła się na drapak.