Kot to nie przedmiot, który można zwrócić
Nietrafiony prezent można wymienić albo odłożyć na półkę. Ale nie kota. Kot czuje – tęskni, boi się i przywiązuje. Dla niego człowiek to cały świat. Dlatego pomysł, by włożyć żywą istotę w pudełko z kokardką, jest okrutny w swojej nieświadomości.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce co roku apeluje: zwierzę to nie prezent. I choć wydaje się, że każdy już to wie, wciąż, co Święta, ich wolontariusze odbierają telefony od ludzi, którzy „nie mogą zatrzymać kotka” i słyszą typowe wymówki: bo dziecko straciło zainteresowanie, bo alergia, bo nie tak to sobie wyobrażali.
Prezent, który wymaga opieki na lata
Kot to nie ozdoba salonu, a towarzysz na kilkanaście lat – wraz ze swoimi emocjami, potrzebami i przyzwyczajeniami. Wymaga czasu, zaangażowania i pieniędzy. Przed podjęciem decyzji o podarowaniu komuś „żywego” prezentu, najpierw powinny pojawić się w głowie pytania:
– Czy osoba, której chcesz go podarować, ma tego świadomość?
– Czy będzie miała siłę wstawać w nocy do głodnego kociaka?
– Czy zamontuje siatki w oknach, kupi drapaki, będzie sprzątać kuwetę?
– Czy poradzi sobie z sierścią na kanapie, drapaniem mebli i wydatkami u lekarza?
Jeśli nie znasz odpowiedzi, nie ryzykuj czyjegoś życia. Bo właśnie tym jest dawanie zwierząt jako prezentów – traktowaniem żyjącej istoty jako zabawki i miłego upominku.
Świąteczny chaos to nie czas na adaptację
Kot potrzebuje spokoju, by poczuć się bezpiecznie w nowym miejscu. Święta to głośne rozmowy, zapachy, muzyka, dzieci i goście. To zbyt wiele bodźców dla zwierzęcia, które właśnie opuściło znane otoczenie. W najlepszym wypadku będzie się chować pod kanapą. W najgorszym ucieknie przestraszony.
Jeśli chcesz przygarnąć kota i przemyślałeś tę decyzję, zrób to po świętach. Wtedy dasz mu coś znacznie cenniejszego niż prezent: poczucie bezpieczeństwa.
Chcesz zrobić coś dobrego? Pomóż mądrze
Święta to doskonały moment, by pomóc kotom, które wciąż czekają na dom. Nie przez adopcję z impulsu, ale przez realne wsparcie.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce od lat opiekuje się tysiącami porzuconych kotów i psów – leczy, karmi, szuka im domów. Teraz możesz dołączyć do pomocy jeszcze prościej: wystarczy wpłata Blikiem na numer 789 711 811 z tytułem POMAGAM.
Dzięki współpracy TOZ z Blikiem przekazanie darowizny trwa kilka sekund – bez konta, bez formularzy. A każda złotówka to pełna miska, ciepły koc i nadzieja dla kota, który w te święta nie ma swojego miejsca.
Dobro zwierzą leży na sercu również firmom takim jak Royal Canin, która aktywnie wspiera ich dobrostan. Powołana w 2008 r. Royal Canin Foundation i prowadzone przez nią liczne programy pomocowe wspierają schroniska, edukują opiekunów i wspomagają instytucje terapeutyczne i ratownicze.
Co możesz zrobić zamiast podarować kota
- Wesprzyj TOZ Blikiem – symboliczna wpłata to realna pomoc. Możesz zrobić szybką wpłatę BLIK na numer 789 711 811 z tytułem POMAGAM.
- Zrób prezent kotom w schronisku – przynieś karmę, żwirek, zabawki, koce.
- Zachęć innych do pomagania – udostępnij apel TOZ, porozmawiaj o odpowiedzialnej adopcji.
- Zaplanuj adopcję z głową – po świętach, na spokojnie, gdy naprawdę będziesz gotowy.
Najpiękniejszym prezentem, jaki można dać zwierzęciu, jest dom – ale dom prawdziwy. Nie tymczasowe pudełko pod choinką.

Materiał powstał we współpracy z Towarzystwem Opieki nad zwierzętami w Polsce oraz Royal Canin