Ludzkie przysłowia, które na pewno polubiłby twój kot

Te powiedzonka doskonale oddają filozofię życiową naszych mruczków.

Skoro przysłowia to skarbnica mądrości, zaś absolutnie każdy kociarz wie, jakie zwierzę jest najmądrzejsze na świecie – dziś krótki przegląd porzekadeł i aforyzmów. Poznajcie 6 powiedzonek, które na pewno polubiłyby nasze futrzaki – oto przysłowia o kotach!

„Czy się stoi, czy się leży, to wypłata się należy”

Wypłata, czyli… miska. Oczywiście, że tak! Kot na co dzień wykonuje szereg niezwykle istotnych dla ogniska domowego czynności, takich jak: obserwacje otoczenia z wysokich szaf, rewizje toreb z zakupami, czyszczenie futra, patrolowanie okolicy przez okno wraz z głośną wokalizacją: „Mamo, przyleciał ptak i siedzi na parapecie!” Kiedy jednak przypomnimy sobie, że futrzak przesypia średnio 12-16 (starsze nawet do 20) godzin na dobę, dochodzimy do wniosku, że choć pupil (zwykle) leży, to… miseczka się należy. O czym skrupulatnie kot przypomni zawsze wtedy, kiedy choć na moment wypadnie nam to z głowy.

przysłowia o kotach
fot. Shutterstock

„Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”

To jasne, że poranne wstawanie służy wszystkim. Dzień automatycznie się wydłuża, mamy także więcej czasu nie tylko na codzienne obowiązki, ale i leniuchowanie. Każdy kot o tym wie! Dlatego wprowadza w życie aktywne poranki już od 4 rano… Ups, chyba raczej od 4 w nocy. Ponieważ, w tym przypadku niezbędne są pewne modyfikacje powyższego przysłowia, sugerujemy, aby na potrzeby kocie, brzmiało ono: „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje… drzemkę w ciągu dnia”. Dla nieprzekonanych, możemy także rozwinąć inne popularne powiedzenie: „Licho nie śpi… zwłaszcza nad ranem”. Czy ktokolwiek jeszcze ma wątpliwości, że to przysłowia o kotach?

„Mój dom jest moją twierdzą”

Kot to zwierzę terytorialne. Wiedzą to świetnie nie tylko ci kociarze, którzy posiadają więcej niż jednego pupila i mają okazję obserwować potyczki o domowy teren oraz ustalanie hierarchii w stadzie. Stąd nikogo nie powinno dziwić, że futrzak bierze we władanie nawet te części domu, które z zasady powinny należeć tylko do człowieka. Ponieważ kot niewychodzący ma dość ograniczone pole manewru (rewir wychodzących jest dużo bardziej rozległy), tym bardziej uwielbia trzymać pieczę nad swoją przestrzenią i mieć pod kontrolą wszystko, co należy do niego.

przysłowia o kotach
fot. Shutterstock

„Kombinować jak koń pod górkę”

Czyli… zawsze znajdę sposób na ciebie, człowieku! Nikogo nie dziwią koty skaczące na klamkę, aby wejść tam, gdzie nie powinny czy te otwierające szafki, w których oficjalnie nie ma nic przeznaczonego dla nich. Z uporem maniaka wracają tam, gdzie leżeć nie powinny, wprowadzając swoje zasady i swój porządek. Kot to kombinator i jest w tych kombinacjach mistrzem!

„Jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy”

Koty to zwierzęta dokładne, oj tak! Przykładają się do każdej wykonywanej przez nie czynności (no dobrze, najlepsze smaczne kąski znikają w sekundę, ale to wyjątek ). Przyjrzyj się kotu podczas zabawy: jak długo poluje na swoją „ofiarę” w postaci zabawki. Obserwacja, właściwa pozycja, czajenie się (i ulubiona chwila kociarzy, czyli „tańcząca pupa” na moment przed skokiem), wybór właściwego momentu i precyzyjny atak! Koty wychodzące potrafią naprawdę długo wyczekiwać, aż mysz wystawi pyszczek z dziury. Codzienna toaleta – to także rytuał, który nie znosi pośpiechu. Nawet wstawanie po drzemce – przeciąganie, rozciąganie, ziewanie, w niczym nie przypomina ludzkiego: „budzik – zrywaj się, bo już jesteś spóźniony!” Grzebanie w żwirku porównywane jest czasem z upartą próbą dokopania się Chin – w końcu dokładność to dokładność! Żadna kocia czynność nie jest wykonywana z pośpiechem, choć czasem mamy nieodparte wrażenie, że może być to związane z ilością wolnego czasu, jaką kot posiada…

przysłowia o kotach
fot. Shutterstock

„Łatwiej popsuć niż naprawić”

Tym razem – rzecz oczywistą pozostawimy bez komentarza

Przysłowia o kotach – jakie jeszcze?

A na koniec: najważniejsze przysłowie, które kot najpewniej od razu usunąłby ze swojej listy? „Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”. Niech w komentarzach wpisują się ci, którzy wiedzą, że ich kot ze smakiem zjadł karmę, która nie do końca mu odpowiadała, albo podziękował za przeniesienie go na jego posłanie, kiedy akurat spał smacznie na środku naszego łóżka. 100% zadowolenia bez żadnych kompromisów – oto cała kocia natura!

Autor: Marta Martyniak