5 kocich wybryków przy misce

fot. Shutterstock

Schludny jak kot? Niekoniecznie! Mruczki też bałaganią przy jedzeniu. Co najczęściej robią i dlaczego?

Jeśli chodzi o pielęgnację, to koty – bezapelacyjnie – są mistrzami. Jeśli zaś chodzi o jedzenie, to niektóre mruczki szerokim łukiem ominęły lekcje savoir-vivre. Rozsypana karma wokół miseczki nie jest jedynym przewinieniem w kociej jadalni. Jakie jeszcze inne psikusy koty robią podczas jedzenia?

1. Karma wszędzie wokół

W porze karmienia kocie jedzenie jest wszędzie, tylko nie w miseczce? Jeśli twój mruczek konsekwentnie wyrzuca karmę i je z podłogi, to prawdopodobnie ma problem z naczyniem, w którym podajesz mu posiłki. Jego ścianki mogą drażnić kocie wibrysy, powodując dyskomfort – warto wymienić miskę na szerszą. Innym powodem może być zbyt płytka miska, z której kotu jedzenie po prostu wypada.

2. Pac w miskę

Niektóre koty podczas jedzenia uderza w miski pyszczkiem lub szturcha je łapką, co czasem kończy się bałaganem. O co tu chodzi? Najpopularniejsza teoria głosi, że kot celowo wprawia w ruch jedzenie, by udawać polowanie – tak mu każe instynkt. Możliwe też, że karma jest wyjątkowo smakowita i mruczek nie jest w stanie opanować entuzjazmu.

3. Mieszanie w wodzie

Wkładanie łapki do miski i wylewanie z niej wody to nic innego, jak próba wprawienia jej w ruch. Niektórzy twierdzą, że koty nie widzą nieruchomej wody – zanim się napiją, sprawdzają więc, czy mają czego.

4. Jedzenie „widelcem”, czyli łapą

Niektóre koty sięgają po karmę łapą. Jeśli z miską wszystko jest w porządku, być może mruczek bada w ten sposób konsystencję pokarmu. Jedząc łapką, kot ma też lepszy widok na otoczenie – może to oznaczać, że nie czuje się bezpiecznie podczas posiłku.

5. Zabawki w miseczkach

Znalazłeś pluszową myszkę utopioną w wodzie, a w karmie leżała piłka? Nie martw się, to nie pomyłka ani żadne wygłupy – w tym szaleństwie jest metoda! W naturze koty często ukrywają resztki zdobyczy, by nie porwały jej inne drapieżniki. Twój domowy tygrysek zadziałał instynktownie i po prostu odłożył sobie swoje „ofiary” w bezpieczne miejsce, by spokojnie zająć się nimi później.

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Agata Kufel
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments