Szczepionka przeciw COVID-19 dla kotów. Czy będzie dostępna?

fot. Shutterstock

Szczepionka przeciw COVID-19 dla kotów i psów została opracowana przez naukowców, ale eksperci twierdzą, że szczepienie zwierząt towarzyszących nie jest konieczne.

Gdybyśmy trzymali w domu tygrysy, lwy czy jaguary, szansa na zaszczepienie pupila byłaby większa. Jak się okazuje, duże koty w ogrodach zoologicznych dostawały już szczepionkę przeciw COVID-19. Choć opracowano ją także dla domowych pupili, nie trafiła jednak do nich. Czy szczepionka przeciw COVID-19 dla kotów będzie dostępna dla naszych milusińskich? Dlaczego szczepiono do tej pory jedynie dzikie koty?

Szczepionka przeciw COVID-19 dla kotów, ale nie domowych

Kilka zespołów badawczych twierdzi, że opracowało już obiecujące szczepionki dla kotów i psów. Ale szczepienie zwierząt domowych nie jest priorytetem, uważają eksperci. Chociaż psy i koty mogą zarazić się koronawirusem, coraz więcej dowodów wskazuje na to, że odgrywają niewielką lub wręcz żadną rolę w jego rozprzestrzenianiu się. Nie udokumentowano żadnego przypadku przeniesienia koronawirusa z kota na człowieka. Mruczki rzadko też same chorują, a jeśli już, to zazwyczaj przechodzą to łagodnie. Wszystkie przypadki zakażeń kotów koronawirusem w Hongkongu, Belgii i Nowym Jorku wiązały się z niewielką liczbą objawów lub nie było ich wcale (w wypadku ponad 80 proc. zwierząt). Kiedy zwierzęta domowe zachorują na COVID-19, zwykle mają kaszel, katar lub biegunkę. Prawie zawsze wracają do zdrowia bez leczenia. Odnotowano zaledwie kilka cięższych przypadków.

Dlaczego podawano szczepionkę dzikim kotom?

Skoro tak, to czemu podawano szczepionkę dzikom kotom? Między innymi dlatego, że te gatunki wydają się bardziej podatne na zakażenie koronawirusem od domowych pupili i ciężej chorują. Niektórzy ich przedstawiciele zmarli po zakażeniu, chociaż często trudno jest jednoznacznie ustalić przyczynę śmierci. Poza tym zwierzęta w ogrodach zoologicznych są narażone na kontakty z o wiele większą liczbą osób niż przeciętny kot domowy. Mogą więc łatwiej złapać wirusa od ludzi. Do tego niektórym gatunkom zagraża wyginięcie. Stąd dążenie do chronienia ich w pierwszej kolejności.

Nie chcę umniejszać znaczenia zwierząt domowych. Sam mam kota. Ale wiele dzikich zwierząt jest bardzo cennych pod względem genetycznym. Stąd próby zapewnienia im najlepszej możliwej ochrony – tłumaczy dr Will Sander, weterynarz z University of Illinois Urbana-Champaign.

Szczepionka przeciw COVID-19 dla kotów. Jak powstawała?

Szczepionkę, która miała trafić m.in. do domowych kotów, weterynaryjna firma farmaceutyczna Zoetis z New Jersey zaczęła opracowywać na wieść o pierwszym zakażonym koronawirusem psie. Perspektywa pandemii zwierząt wydawała się wtedy realna.

Pomyśleliśmy: Wow, to może stać się poważnym problemem, więc zacznijmy pracować nad szczepionką – powiedział Mahesh Kumar, wiceprezes Zoetis, który kieruje opracowywaniem szczepionek.

Jesienią 2020 roku Zoetis miał już dobrze rokujące preparaty, powodujące wytworzenie się przeciwciał u kotów i psów. Jednak w miarę postępu prac nad szczepionkami stawało się coraz bardziej oczywiste, że zainfekowanie zwierząt domowych wirusem SARS-CoV-2 prawdopodobnie nie będzie stanowić poważnego zagrożenia dla innych zwierząt ani ludzi.

Koty podatne na zakażenie bardziej niż psy

W jednym z badań, obejmującym 76 zwierząt domowych mieszkających z osobami zakażonymi koronawirusem, pozytywny wynik uzyskało 17,6% kotów i 1,7% psów. Badanie jednoznacznie wykazało, że koty są bardziej podatne na infekcję niż psy. Przy czym u kotów wolno żyjących znacznie rzadziej stwierdza się obecność przeciwciał niż u domowych pupili. Stąd wniosek, że zwierzęta w dużej mierze zakażają się koronawirusem od nas, a nie od siebie nawzajem.

Wygląda na to, że gdyby w sąsiedztwie zwierząt nie było chorych ludzi, wirus nie byłby w stanie się rozprzestrzeniać, przechodząc z jednego zwierzęcia na drugie. Nie byłoby więc zachorowań w ich populacji – podsumowuje dr Jeanette O’Quin, weterynarz z Ohio State University.

Te wszystkie wnioski razem wzięte przekonały ekspertów, że szczepionka dla zwierząt domowych nie jest konieczna.

Jaką szczepionkę dostały dzikie koty?

Pojawił się jednak inny problem. Bardzo podatne na zakażenie koronawirusem okazały się… norki. Wirus krążył między zwierzętami i między nimi a ludźmi. Zoetis zdecydował się więc zmienić przeznaczenie jednej ze swoich szczepionek, opracowywanych początkowo dla zwierząt domowych, na szczepionki dla norek. Gdy wieść o tym się rozeszła, rozdzwoniły się telefony z ogrodów zoologicznych. Okazało się, że niektóre zwierzęta – m.in. tygrysy i pantery śnieżne – już złapały wirusa. Dyrektorzy ogrodów błagali o szczepionkę dla swoich podopiecznych. Zoetis zobowiązał się przekazać 26 000 dawek, które wystarczą do zaszczepienia 13 000 zwierząt, ogrodom zoologicznym i rezerwatom zwierząt w 14 krajach. Dzikie koty dostały więc szczepionkę opracowywaną nie dla kotów domowych, lecz… norek.

Czy koronawirus na pewno nie jest groźny dla zwierząt domowych?

Wciąż nie wiemy jednak wszystkiego. Niedawno naukowcy wysnuli hipotezę, że wariant alfa koronawirusa, który po raz pierwszy zidentyfikowano w Wielkiej Brytanii, może powodować problemy z sercem u kotów i psów, podobnie jak to się dzieje u ludzi. Potwierdzenie tej hipotezy wymaga jednak przeprowadzenia badań. Poza tym niektóre osobniki mogą być szczególnie zagrożone koronawirusem. Znany jest przypadek psa z obniżoną odpornością, który ciężko przechodził zakażenie wirusem SARS-CoV-2. To pokazuje, że przebieg COVID-19 nie jest taki sam u wszystkich zwierząt domowych, podobnie jak nie jest taki sam u wszystkich ludzi.

Czy będzie podawana szczepionka przeciw COVID-19 dla kotów?

Czy zatem jest możliwe, że wyniki przyszłych badań lub kolejne mutacje koronawirusa doprowadzą do szczepienia zwierząt domowych? Naukowcy twierdzą, że jeśli wirus okaże się bardziej rozpowszechniony, zjadliwy lub zakaźny u psów czy kotów niż obecnie, taki scenariusz jest możliwy. Jeżeli taki czas nadejdzie, Zoetis jest gotowy na kontynuowanie pracy nad swoimi szczepionkami dla zwierząt domowych. Również Applied DNA Sciences, firma biotechnologiczna z siedzibą w Nowym Jorku, opracowała obiecującą szczepionkę dla kotów. W tej chwili jednak obie firmy koncentrują się na szczepionce dla norek. Co więc mogą zrobić opiekunowie domowych pupili, by je chronić? Osoby z pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa powinny izolować się od swoich zwierząt. A jeśli to niemożliwe, przynajmniej nosić przy nich maseczki.

Najlepszym sposobem zapobiegania SARS-CoV-2 u naszych zwierząt domowych jest zapobieganie chorobie u ludzi, więc proszę się zaszczepić, choćby dla ich dobra – apeluje dr O’Quin.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

źródło: https://www.nytimes.com

Autor: Dorota Jastrzębowska
Array
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
Anna
1 miesiąc temu

Ja np nie dam zaszczepić moich kotów domowych wiem że to tylko dla tych dzikuskow ale i tak nie dam