Twój kot lubi bawić się gumkami do włosów? To może być bardzo niebezpieczne!

Przestroga dla właścicieli kotów i nie tylko - nie zostawiaj gumek do włosów w zasięgu wzroku czworonoga.

Z kotem jest trochę jak z dzieckiem – musisz mieć oczy dookoła głowy. A już na pewno musisz uważać na drobne przedmioty, które zapewne czasami masz porozrzucane po mieszkaniu. Zwracaj uwagę zwłaszcza na te rzeczy, które w oczach twojego kota są bardzo atrakcyjne. Niestety nie każda zabawka dla kota jest bezpieczna. Co więcej, twój czworonożny przyjaciel może uznać to, co niejadalne za idealną przekąskę, którą samodzielnie upolował…

Nie każda zabawka dla kota jest dobra, czyli kradzione nie tuczy?

Historia trzyletniej Lei powinna być przestrogą dla wszystkich właścicieli zwierząt. Wygląda na to, że kotka doskonale wykorzystała swoje jedno z dziewięciu żyć. Leia pałała miłością do kolorowych gumek do włosów, którymi uwielbiała się bawić. Opiekunowie nie byli świadomi tego, że kotka nie tylko na nie polowała, ale również ze smakiem je konsumowała!

Właściciele wybrali się z kotką do lecznicy weterynaryjnej na rutynowe szczepienie. Podczas kontrolnego badania, lekarz weterynarii odkrył twarde zgrubienie w jamie brzusznej. Zlecił  badanie USG, które wykazało, że w brzuchu Lei znajduje się ciało obce. Okazało się, że kotka zjadła aż 30 kolorowych gumek do włosów, które powodowały ucisk na jej żebra!

gumki do włosów, które zjadła Leia
fot. SWNS

W całej swojej pracy widujemy różne sytuacje, także te, kiedy zwierzęta zjadają rzeczy, których nie powinny. Dlatego nic nas nie zaskoczy. Muszę jednak przyznać, że czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy – mówił lekarz weterynarii Simon Davies.

Nie ma tego złego…

Leia przeszła dwugodzinną operację i bardzo dobrze znosi okres rekonwalescencji. Na szczęście historia pożeraczki gumek do włosów skończyła się dobrze, jednak nie każdy kociak może mieć tyle szczęścia, co ona.

Mamy nadzieję, że historia Lei będzie cenną lekcją dla wszystkich właścicieli kotów czy psów. Kto wie, może również bohaterka całego zamieszania nauczy się, że gumki nie są do jedzenia.

A teraz, niezależnie od tego, jak mało prawdopodobne wydaje się, że twój kot zje jakąkolwiek znalezioną przez niego rzecz, upewnij się, że po kątach nie masz porozrzucanych gumek do włosów i innych potencjalnych „smakołyków”. Niech nie kuszą twojego mruczka.

Źródło: metro.co.uk

Autor: Magdalena Olesińska