Chciała się zemścić na byłym partnerze, więc wrzuciła do rzeki jego kota


Jak można się mścić za doznane krzywdy? Ta kobieta była wyjątkowo okrutna: wrzuciła do rzeki kota byłego partnera.

Christa Anne Thistle z Florydy została aresztowana i oskarżona o okrucieństwo wobec zwierząt po tym, jak wrzuciła do rzeki kota byłego partnera. I nie chodzi tu o bezmyślny wybryk rozemocjonowanej nastolatki, bo Christa ma 53 lata! Powinna więc sobie w pełni zdawać sprawę z możliwych konsekwencji swojego czynu. Na szczęście tym razem nie doszło do tragedii.

Bo nie chciał się wyprowadzić

Za jakie zbrodnie swojego pana mruczek miał zapłacić tak wysoką cenę – być może nawet cenę życia? Para rozstała się jakiś czas temu, mężczyzna wciąż jednak się nie wyprowadził. Frustracja jego partnerki prawdopodobnie narastała od dłuższego czasu, aż osiągnęła punkt kulminacyjny. Doszło do awantury, po czym kobieta spakowała rzeczy partnera. I na tym powinna poprzestać. Nic nie tłumaczy tego, co zrobiła potem!

Wrzuciła do rzeki kota – potraktowała go gorzej niż rzecz

Wśród spakowanych rzeczy znalazł się też transporter z kotem Stanleyem, należącym do byłego partnera Christy. Ponieważ wszystko to działo się w stojącym nad rzeką kamperze, w którymś momencie kobieta chwyciła klatkę i cisnęła ją do wody. Uwięzione zwierzę nie miało żadnych szans wydostania się! Na dodatek łatwo mógł je porwać wartki nurt rzeki.

Kotu na ratunek rzucił się jego opiekun

Szczęście w nieszczęściu, że zwierzak mógł liczyć na swojego opiekuna. Ten nie wahał się ani chwili, by go uratować. Gdy tylko zobaczył, co się stało, rzucił się pupilowi na ratunek. Dzięki temu zwierzak przebywał pod wodą tylko 20 sekund i udało się go uratować. Było to jednak najprawdopodobniej najgorsze 20 sekund w życiu tego futrzaka. Ile musiał się najeść strachu i nałykać wody…

Teraz odpowie za to, że wrzuciła do rzeki kota

Kobieta nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Jednak fakty wskazują na to, że go popełniła. Gdy wezwane służby przybyły na miejsce, kot był mokry i drżał na całym ciele. Mokry od pasa w dół był też mężczyzna, co potwierdzało jego wersję wydarzeń: że wyciągnął zwierzę z wody. Dlatego funkcjonariusze nie uwierzyli słowom kobiety, którą zabrali do aresztu. Wkrótce się okaże, czy grozi jej więzienie. Stanley trafił do Volusia County Animal Services w celu ocenienia ewentualnych szkód, jakich mógł doznać w wyniku tego, jak okrutnie go potraktowano.

Zwierzęta cierpią po rozstaniu

Nie jest to oczywiście jedyny przypadek, gdy zwierzę cierpi po rozstaniu opiekunów, bo nie dość, że tęskni za jednym z nich, to na dodatek często bywa wykorzystywane do perfidnych rozgrywek. To się zdarza zarówno wśród celebrytów, jak i osób niepublicznych. Dlatego ważne jest, by w razie rozstania uwzględnić potrzeby zwierzaka: do kogo jest bardziej przywiązany, kto ma dla niego więcej czasu itp. Można się umówić na wspólną, wymienną opiekę, ale w wypadku kota może to być trudniejsze niż w wypadku psa. Wiele mruczków, zwłaszcza niewychodzących, źle znosi zmianę miejsca pobytu, więc rozwiązanie typu „weekendy u tatusia” mogłoby się okazać bardzo frustrujące. Jedno jest pewne: w żadnym razie nie wolno dochodzić własnych praw kosztem zwierzaka!

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródło: https://people.com

Autor: Dorota Jastrzębowska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments