jak żywić kota

Na topie

Jak żywić kota? 10 mitów na temat żywienia kotów

Czy kot sam wie, co powinien jeść i w jakiej ilości? Czy możemy zdać się na jego instynkt? Na temat jak żywić kota funkcjonuje wiele mitów.

Nie istnieje chyba bardziej drażliwy i dzielący kociarzy temat niż żywienie mruczków. Jak żywić kota? Oto kilka mitów, które warto obalić.

1. Dobra karma jest droga

„Nie stać mnie na kupowanie dobrej karmy dla zwierzaka, bo jest zbyt droga.” Czy na pewno? Dobrej jakościowo karmy, zawierającej dużą ilość mięsa a małą węglowodanów, karmy odpowiednio zbilansowanej, kot zje o wiele mniej, by się nasycić. W karmach niskiej jakości najwięcej jest nie białka zwierzęcego, lecz zbóż i wypełniaczy. By uzyskać potrzebną ilość witamin i składników odżywczych, kot musi jej zjeść więcej. Na rynku dostępnych jest wiele karm, można wybrać bardziej wartościową, a nie tak drogą.

2. Najlepsze dla kota jest chude mięso

Jak żywić kota niejadka? Przemycić do jego diety nieco więcej tłuszczy. To dzięki zawartości tłuszczu jedzenie smakuje lepiej, zarówno nam jak i kotom. Koty nie tyją od nadmiaru tłuszczu, jak mogłoby się wydawać, lecz od zbyt dużej ilości węglowodanów w diecie. Węglowodany trafiają do kociej karmy głównie w postaci zbóż. To prawda, zboża zawierają pewną ilość białka, witamin, mikroelementów i włókien, ale ponad 90% ich składu stanowią węglowodany. Dla kota źródłem energii jest tłuszcz, nie węglowodany – inaczej niż u ludzi. Tłuszcz to też niezbędne dla ich życia witaminy i pierwiastki.

jak żywić kota
fot. Shutterstock

3. Dobrze karmiony kot nie musi polować

Instynkt łowiecki jest tak głęboko zakodowany w kociej naturze, że nawet najbardziej leniwy domowy mruczek nie przepuści okazji, by nie zaczaić się na ruchomy przedmiot (niekiedy ludzki palec czy nogę) i nie dopaść go jednym susem, podobnie jak czynią to jego dzicy krewni, polując na swoje ofiary. Kot poluje z nakazu instynktu, nie tylko z głodu. To dlatego dokarmianie kotów wolno żyjących nie rozleniwia ich i wbrew potocznej opinii nie przestają polować na gryzonie – dokarmianie powoduje jedynie, że takie koty są silniejsze i tym sprawniej i chętniej czają się na myszy.

4. Jak żywić kota? Zdać się na jego instynkt

„Kot sam wie, jakie jedzenie może mu zaszkodzić i będzie go unikał.” Niestety, jest wiele roślin trujących, które kot może zjeść. Szczególnie tyczy to kotów niewychodzących, którym nie wysiewa się kociej trawki, ale zagrożone mogą być też koty wychodzące – instynkt nie zawsze ochroni je przed skubnięciem liścia lilii w ogrodzie. Istnieje też sporo szkodliwych a smakowitych dla kota produktów spożywczych z ludzkiego stołu, np. smażona cebula, winogrona, czekolada, pieczone mięso z przyprawami, kości z gotowanego kurczaka czy wędzone ryby.

jak żywić kota
fot. Shutterstock

5. Koty muszą pić mleko

Koty rzeczywiście lubią mleko, ale krowie mleko niekoniecznie jest dla nich odpowiednim pożywieniem. Może być przyczyną dolegliwości żołądkowych. Większość kotów z wiekiem traci zdolność trawienia laktozy, mleko wywołuje u nich biegunki. Dla dorosłego kota mleko krowie nie ma zbyt wielu wartości odżywczych. Lepiej postawić mruczkowi miseczkę z zimną, świeżą wodą. Dzikie koty nie piją mleka od momentu, gdy przestają ssać matkę.

6. Sucha karma czyści kocie zęby

Wbrew powszechnej opinii, chrupki karmy nie są w stanie oczyścić kocich zębów z osadu. W teorii byłoby to możliwe, gdyby kot wystarczająco długo gryzł chrupki. W praktyce koty czasem przegryzają chrupki, ale częściej połykają je w całości, nawet te o sporych rozmiarach. Skuteczniej wyczyści kocie zęby surowe mięso – warto od czasu do czasu podawać mruczkowi pasma surowego mięska do gryzienia. Osad można też usunąć  regularnie myjąc kocie ząbki. Gdy osad zamieni się w kamień, usunie go tylko lekarz weterynarii.

Kot z otwartym pyszczkiem
fot. Shutterstock

7. Kot sam potrafi regulować ilość zjadanego pożywienia

Współczesne domowe mruczki spędzają większość czasu na spaniu i jedzeniu. Pozostawiane same sobie na kilka godzin dziennie, gdy idziemy do pracy, zajadają nudę. Dosłownie. Jeśli nasz pupil ma tendencje do tycia i przejadania się, wydzielajmy mu posiłki. W przypadku kotów dorosłych powinny to być 2-3 posiłki dziennie. Nie pozostawiamy miski z karmą na stałe dostępnej dla mruczka.

8. Urozmaicanie kociej diety

Czasem chcemy dogodzić naszemu kotu i dajemy coś innego niż zwykle. Wiele kotów zareaguje na nowość entuzjastycznie i będzie jadło chętniej przez 1-3 dni, potem jednak ich zainteresowanie spada, zarówno wobec nowej jak i jedzonej na stałe karmy, a my dziwimy się, dlaczego zwierzę grymasi przy misce.

jak żywić kota
fot. Shutterstock

Nie zmieniajmy zbyt często rodzaju kociej karmy. Jeśli chcemy sprawić pupilowi przyjemność, lepiej zabawmy się w jedzeniowe puzzle – chowajmy karmę do zabawek lub w mieszkaniu, pozwalając mruczkowi na jej odnalezienie. Będzie to dla niego świetna zabawa w polowanie, nagrodzona pysznym kąskiem.

9. Karmienie kota wyłącznie surowym mięsem

Surowe (niesparzone uprzednio) mięso może zawierać groźne bakterie – niszczy je wysoka temperatura lub naprawdę głębokie mrożenie (jakiego nie uzyskamy w domowych lodówkach). Po drugie – zawartość tauryny, witamin i mikroelementów w mięsie może być zbyt mała w stosunku do kocich potrzeb. Dlatego karmiąc wyłącznie surowym mięsem, należy taką dietę odpowiednio suplementować.

10. Kawałeczek szyneczki nie zaszkodzi

Kolejny sposób na „dorobienie się” wybrednego kota. Na dodatek – ze szkodą dla jego zdrowia. Szynka, jak i inne wędliny, to prawdziwa solna bomba, a sól szkodzi kocim nerkom. Niestety, jest smakowita, a co za tym idzie, kot może odmówić innego jedzenia i domagać się wyłącznie szyneczki na śniadanie, obiad i kolację. Ostatecznie nie skończy się więc na przysłowiowym plasterku…

Autor: Joanna Nowakowska
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Magda
    Magda 11 grudnia 2017 o 23:06

    Punkt 9.... Najlepszym rozwiązaniem jest właśnie karmienie SUROWYM, suplementowanym mięsem a nie jakimiś chrupkami! I tu trzeba zaznaczyć, że niesuplementowane, surowe mięso można podawać max 3 x w tygodniu. Bakterie? Pasożyty? A i owszem, ale koci żołądek spokojnie sobie z tym poradzi, poza tym to samo można przynieść np. na butach...

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *