5 noworocznych postanowień dla kota

Nowy Rok to czas na nowe plany. Realizując je, twój koci towarzysz będzie tuż obok ciebie. Właściwie... on też mógłby mieć kilka własnych celów na Nowy Rok.

Z nas – kotów – to dopiero są stworzenia idealne! Chyba właśnie z tego powodu nie robimy noworocznych postanowień. Podobno za nami najgłośniejszy wieczór w roku – Sylwester. Cóż, ja tam nic nie słyszałem, chyba go przespałem… Ale za to jeszcze zanim nastąpił, widziałem, że bazgrałeś coś w swoim notesie. Okazuje się, że były to twoje postanowienia noworoczne, które… zjadłem. I naprawdę nie wiem, o co ten cały krzyk. Spójrzmy prawdzie w oczy: przecież i tak nie miałeś zamiaru ich zrealizować. Idąc jednak twoim tropem, sprawdźmy, jak mogłyby wyglądać postanowienia noworoczne dla kota – gdybym chciał je mieć…

1. Będę się więcej przytulać

Wiem, że uwielbiasz, gdy przerywam ci cokolwiek, co w danej chwili robisz (czytasz książkę, pracujesz na komputerze czy oglądasz tv), kiedy mam zamiar umościć się wygodnie na twoich kolanach i się w ciebie wtulić. Uwielbiasz, gdy mam ochotę na pieszczoty i mruczę ci tuż koło ucha. Obiecuję, że w Nowym Roku będę cię bardziej rozpieszczać i nawet jeśli za tym nie przepadam (tak, są takie koty!), to będę przychodził na chociażby krótkie, ale codzienne, a może nawet – kto wie – kilkukrotne sesje pieszczot.

2. Nie będę drapać mebli

Cóż, muszę przyznać, że nie zawsze twoje meble przypadają mi do gustu, dlatego je… drapię. Ale dobrze, skoro to sprawia, że jesteś niezadowolony, a wręcz zrozpaczony, bo kanapa, na którą wydałeś połowę swojej pensji, jest w opłakanym stanie, to spróbuję się powstrzymać. Ech, nie powiem – będzie mi ciężko panować nad sobą – w końcu to mój sposób mówienia ci, że twój wybór dekoracji jest naprawdę ohydny. Poza tym ja naprawdę muszę drapać! Pamiętaj, by w zamian za to postawić mi wypasiony drapak, a najlepiej nawet i dwa.

3. Pozwolę ci spać

O tak, często słyszę, że znowu nie dałem ci spać w nocy. Nic nie poradzę na to, że zniknąłeś na pół dnia, a gdy już wróciłeś do domu, to łaskawie pomachałeś mi wędką przed nosem przez 5 minut! Tak! Tylko 5 minut! To gdzie ja miałem się wyszaleć? Zatem umówmy się, że następnym razem pobawisz się ze mną dłużej, a ja pozwolę ci spać. Zamiast budzić cię o 4 nad ranem, poczekam do 5 (nie chcę, żebyś się rozleniwił). W sumie to nawet i sam na tym skorzystam… Wbrew pozorom nie ma nic lepszego, niż wtulenie się w ciebie w te zimowe wieczory. No i dłużej sobie pośpię!

4. Obiecuję korzystać z kuwety

Noworoczne postanowienia dla kota – co jeszcze mógłbym do nich dodać? Hm, postaram się nie zostawiać ci „prezentów” poza kuwetą. Musisz jednak wiedzieć, że będę się tam załatwiać tylko pod warunkiem, że będziesz mi ją regularnie czyścić. Czasami o tym zapominasz – stąd te nieprzyjemne niespodzianki na dywanie. Jeśli pomimo czystej kuwety wciąż załatwiam się, gdzie popadnie, to idź ze mną do weterynarza… A jeśli już o tym mowa, to przejdźmy do następnego postanowienia…

5. Będę miły dla weterynarza

Postaram się pamiętać, że ten pan w białym kitlu, który mnie maca po brzuchu, wkłada termometr w część ciała, do której dostęp powinienem mieć tylko ja czy wbija mi ogromną igłę, robi to z jakiegoś powodu i właściwie to nie jest taki zły… W końcu mówią, że strach ma wielkie oczy, czyż nie? Wiem, że ty też nie lubisz chodzić do lekarzy. Wiem też, że on nie chce mnie skrzywdzić, a jedynie utrzymać mnie w zdrowiu, abym mógł bez przeszkód rządzić światem. Na następnej wizycie spróbuję nie wbić zębów w jego rękę… Pod warunkiem, że nie będzie chciał zmierzyć mi temperatury.

Postanowienia noworoczne dla kota…

A najważniejsze postanowienie noworoczne jest takie, aby… każdy z nas pozostał sobą. Czy jest kotem, czy człowiekiem 😉

Autor: Magdalena Olesińska