Małe kotki w torbie pod schroniskiem. Internauci bronią sprawcy

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pod schroniskiem w Słupsku ktoś zostawił torbę, w której było siedem kociaków. Przyjrzyjmy się lepiej tej sprawie, ponieważ nastąpił tu kluczowy zwrot akcji...

male-kotki-zostawione-w-torbie

Schronisko dla Zwierząt - TOZ w Polsce oddział Słupsk / Facebook

Kilka dni temu pod schroniskiem w Słupsku znaleziono torbę, a w niej małe kotki. W związku z tym Schronisko dla Zwierząt TOZ w Słupsku opublikowało na swoim Facebooku post. Pracownicy organizacji prozwierzęcej nie kryli oburzenia zachowaniem człowieka, który posunął się do takiego czynu. Poinformowali też, że sprawa zostanie zgłoszona na policję. Do wpisu dołączono filmik, na którym widać kociaki zamknięte w torbie. 

Tyle trąbimy o kastracjach, umożliwiamy darmowe zabiegi, a wy „ludzie” nie dość, że bezmyślnie rozmnażacie, to jeszcze nie bierzecie odpowiedzialności za stworzenia powołane na świat. Wstyd!!! Sprawcę informujemy, że obiekt schroniska jest monitorowany, a sprawa zostanie zgłoszona na policję! - napisali na Facebooku wolontariusze schroniska. 

„Lepiej w torbie pod schronisko niż w torbie do lasu”

Większość internautów nie zgadza się z postem opublikowanym przez schronisko. Wychodzą oni z założenia, że w życiu zdarzają się różne sytuacje, a dana osoba niekoniecznie chciała źle, gdyż przynajmniej zostawiła kociaki w dobrych rękach. Ponadto słusznie wskazywali na inny scenariusz... Owe kocięta wcale nie musiały należeć stricte do osoby, która je przyniosła. Mógł podrzucić je ktoś, kto po prostu znalazł czworonogi i chciał je ocalić. Oto przykładowe reakcje tego typu:

  • Nie wiadomo jak było [...]. Jeśli będziecie napiętnować osoby, które przywożą zwierzęta, to będą wywozić je do lasu, katować, porzucać (@Kasień Ka);
  • Dobrze, że nie zabili, nie znęcali się, tylko zawieźli tam, gdzie pomoc dostaną (@Paulina Hućko);
  • Myślę, że takie posty mogą przyczynić się do gorszego okrucieństwa. Chciałeś/aś dobrze, będziesz miał/a nieprzyjemności. [...] Z góry założono, że ktoś nie wykastrował/wysterylizował. Słabe... A może znalazł i jednak wziął odpowiedzialność, aby je w jakiś sposób „zabezpieczyć”, przynosząc (pomijam fakt podrzucenia) do instytucji, w której otrzymają profesjonalną pomoc? [...] (@Martyna Koryzna);
  • Ja nie rozumiem schroniska... Jak przywiezie – źle. [...] Może i faktycznie, bo rozmnożenie, ale lepsze to niż znaleźć torbę martwych kociaków [...] (@Krystiana Klingbein);
  • A może ktoś je wyłapał i zabezpieczył? Niejednokrotnie słyszę od znajomych, że próbują zgłosić wolno bytujące zwierzęta lub po wypadkach i odbijają się od ściany. [...] Przyjęlibyście bez słowa krytyki, gdyby ktoś pojawił się z nimi w drzwiach schroniska? (@Katarzyna Golańska);
  • Są w dobrych rękach. Lepiej w torbie pod schronisko niż w torbie do lasu. Niestety, taka prawda (@Ewelina Walkowiak).

Nagły zwrot akcji

Po kilku dniach okazało się, że osoba podrzucająca torbę z kotkami nie miała złych zamiarów. Była to kobieta, która uratowała niewinne zwierzaki ze śmietnika – nakarmiła je i przywiozła do placówki. Z opisu wynika, że widocznie nikt nie otworzył jej drzwi, kiedy czekała pod schroniskiem:

Edit: Już wiemy, że nasze maluchy zostały znalezione w Słupsku na śmietniku. Pani, która je przywiozła, najpierw je nakarmiła i zostawiła pod naszym biurem. Pamiętajcie, że w naszym schronisku pracownik jest całą dobę, jednak czasami wykonujemy pracę na terenie obiektu i trzeba chwilkę zaczekać.

Osoby, które śledziły sprawę od początku, upewniły się, że pierwszy wpis pracowników schroniska okazał się krzywdzący: „Świetnie, że daliście edit, szkoda tylko, że najpierw wylaliście wiadro pomyj na kogoś, kto wam je podrzucił. Dramat” – pisze jedna z internautek. Inny uczestnik dyskusji uznał, że schronisko wyłącznie się skompromitowało. Z pewnością nie warto oceniać książki po okładce...

 

źródło: polsatnews.pl

Pierwsza publikacja: 24.07.2023

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Zobacz powiązane artykuły

02.03.2024

Czy w środku zimy można znaleźć ciepło w sercu? 1,5 tony karmy trafiło do lokalnego schroniska

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jest rzecz, która łączy ludzi w branży zoologicznej, mediach z nią związanych, a także działalności charytatywnej: to troska o zwierzęta. Właśnie z jej powodu w połowie stycznia wybraliśmy się wraz z firmą Vet Planet do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Zamościu. Ta podróż to nie tylko realna pomoc zwierzętom, ale i nasze skupienie na tym, jak możemy pomóc w zaspokojeniu ich potrzeb.

vetexpert zamość

undefined

01.03.2024

Przerażający akt okrucieństwa. Sprawcy przecięli kota na pół

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Bestialski akt okrucieństwa, któremu poddano kota, świadczy o skrajnej znieczulicy i braku empatii wobec istot żywych.

przecięli kota na pół

undefined

29.02.2024

Zauważyłeś dziwne wzory na skórze bezwłosego kota? To choroba!

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nietypowe wzory na kociej skórze. Co oznaczają te esy-floresy i czy są groźne dla zdrowia kota?

dziwne wzory na skórze bezwłosych kotów

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się