03.04.2023

Dokarmianie kotów wolno żyjących. Jak pomóc bezpańskim kotom?

Aleksandra Prochocka

Aleksandra Prochocka

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Koty żyjące na wolności i zdziczałe są objęte ustawową ochroną w Polsce. Z tego względu dokarmianie kotów wolno żyjących jest również objęte pewnymi zasadami. Sprawdź, co musisz wiedzieć na ten temat!

dokarmianie kotów wolno żyjących

fot. Shutterstock

Wielu kociarzy zastanawia się, czy dokarmianie kotów wolno żyjących jest legalne i jakkolwiek regulowane prawnie. Czy spółdzielnie mogą zakazywać uchylania okienek do piwnicy, stawiania kocich budek i serwowania zwierzakom jedzenia? Jak świadomie pomagać bezdomnym kotom? Podpowiadamy!

Dokarmianie kotów wolno żyjących – czy to jest legalne?

Według Ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. koty mieszkające na terenach miejskich, wiejskich i ogródkach działkowych to koty wolno żyjące. Mruczki, które nigdy nie posiadały właściciela i nie są udomowione, nie należą do grona „zwierząt bezdomnych”! Według ustawy są to zwierzęta dzikie, których nie wolno wyłapywać, przeganiać ani wywozić z miejsca bytowania. Z punktu widzenia prawa właścicielem takich kotów jest Skarb Państwa, a obowiązek zapewnienia tym zwierzętom opieki leży po stronie gminy.

Składające się na to działania (czyli dokarmianie, zapewnienie schronienia, dbanie o stan zdrowia i kastracja) realizowane są przez lokalną społeczność, która powinna otrzymywać wsparcie finansowe z gminy i od organizacji prozwierzęcych. Dokarmianie kotów wolno żyjących jest więc całkowicie legalne. Spółdzielnia może natomiast wydać zakaz dokarmiania kotów poza miejscem do tego wyznaczonym. W takim wypadku musi jednak takie miejsce wyznaczyć.

Dokarmianie kotów wolno żyjących – jak robić to mądrze?

Osoby dokarmiające wolno żyjące koty powinny dołożyć wszelkich starań, by ich działania były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców. Miejsce, w którym wykładane jest jedzenie dla kotów, powinno być wyznaczone i zaakceptowane przez spółdzielnię. Niedopuszczalne jest ukrywanie misek z jedzeniem pod przypadkowymi krzakami na całym osiedlu. Wyznaczone miejsce nie może przypominać śmietnika, mieć przykrego zapachu i powinno być regularnie sprzątane. Warto także zadbać, by do jedzenia dla kotów nie miały dostępu wyprowadzane przez mieszkańców psy, gdyż może to budzić niepotrzebne konflikty, które odbiją się na dobrostanie mruczków. Miski z jedzeniem powinny być więc czyste, estetyczne i ustawione na podwyższeniu. W ten sposób bez problemu dostanie się do nich kot, a ani psy, ani szczury ich nie sięgną.

Czym karmić koty wolno żyjące?

Miejsca do karmienia kotów wyznaczone na dworze narażone są na przeróżne czynniki pogodowe. Wilgoć, silne słońce czy mróz mogą spowodować, że mokra karma i mięso bardzo szybko się zepsują i nabiorą nieprzyjemnego zapachu. Dlatego w takich miejscach najlepiej sprawdzi się karma sucha.

Warto, by nie był to najtańszy pokarm dostępny w supermarkecie – koty wolno żyjące powinny otrzymywać od nas pełnowartościową dietę. Kotom mającym azyl w piwnicy możemy serwować zarówno suchą, jak i mokrą karmę. Nie możemy także zapominać o wodzie. Powinna być ona czysta i wymieniana jak najczęściej. Miski na wodę i jedzenie należy regularnie myć, by ograniczyć namnażanie się w nich bakterii.

Co jeszcze możemy zrobić dla kotów wolno żyjących?

Mruczki żyjące na dworze potrzebują nie tylko jedzenia i dostępu do czystej wody. Ważny jest dla nich również dostęp do ciepłych schronień, szczególnie zimą. Na szczęście budowa domku dla kota jest dosyć prosta – wystarczą do tego drewniane skrzynki po owocach, styropian, klej i mocna taśma klejąca. Stworzenie kociego domku może być doskonałym zajęciem także dla nieco starszego dziecka.

W przypadku kotów żyjących na ulicy niezwykle ważna jest także opieka weterynaryjna. Gmina ma obowiązek dbać o koty żyjące wolno na jej terenie, więc, jeśli zauważysz w swojej okolicy kota, który potrzebuje twojej pomocy, nie wahaj się zabrać go do weterynarza. Zawczasu dowiedz się tylko, która lecznica ma podpisaną umowę z gminą na leczenie wolno żyjących mruczków. Kolejną ważną kwestią jest sterylizacja i kastracja takich kotów, która pozwala ograniczyć walki między samcami oraz ilość kociąt, które są ogromnym obciążeniem dla organizmu karmiących i ciężarnych kotek. W wielu polskich miastach organizuje się akcje darmowej sterylizacji i kastracji – warto z nich skorzystać!

Jeśli zauważysz, że kotom wolno żyjącym dzieje się krzywda z ręki okolicznych mieszkańców – reaguj! Każdy problem zgłaszaj gminie. Możesz także powiadomić policję, której obowiązkiem jest pilnowanie panującego w kraju prawa.

Pierwsza publikacja: 25.04.2022

Podziel się tym artykułem:

Aleksandra Prochocka
Aleksandra Prochocka

Specjalista do spraw żywienia psów, zoopsycholog, wolontariusz w Schronisku na Paluchu. Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Nauk o Zwierzętach, SGGW.

Zobacz powiązane artykuły

12.06.2024

Czy pogoda wpływa na kocie nastroje?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Pogoda z powodzeniem może wpływać na kocie samopoczucie. Brak słońca, ulewny deszcz, burze – to wszystko wprawia mruczka w konkretny nastrój.

pogoda wpływa na kota

undefined

11.06.2024

Dlaczego koty kładą na nas łapki? 3 zaskakujące powody

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W grę w łapki mruczki nie mają sobie równych. Ich (przeważnie) muszą być na wierzchu. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego koty kładą na nas łapki?

dlaczego koty kładą na nas łapki

undefined

05.06.2024

Czy twój mruczek to kocia przylepa?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Uczuciowy i towarzyski kot to sama radość dla opiekuna. Trafiają się jednak mruczki, których uwielbienie urasta do naprawdę dużych rozmiarów…

kocia przylepa

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się