Kotka firmy kurierskiej odjechała razem z paczkami. Pokonała 600 km

author-avatar.svg

Natalia Borzuta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Opiekunka musiała jechać po swoją zaginioną kotkę setki kilometrów, bo ta nieoczekiwanie zrobiła sobie wycieczkę.

fot. Facebook/ DPD Pickup Rawicz

Fruzia – kotka firmy kurierskiej – postanowiła zrobić sobie wycieczkę krajoznawczą. Pokonała prawie 600 km. Jak podaje portal Wirtualna Polska: „Choć na stacji przeładunku przesyłek kurierskich w Rawiczu żyje jak królowa, postanowiła wsiąść do naczepy wozu transportowego i ruszyć w świat.” Dalej czytamy, że kotka w Strykowie pod Łodzią wysiadła i prawdopodobnie się trochę przestraszyła. „Wskoczyła z powrotem na pakę, ale wybrała zły kierunek. Tak znalazła się w Krakowie” – napisał portal.

emiteo

Fruzia – podopieczna firmy kurierskiej

Fruzia to kotka, która zamieszkuje bazę przeładunkową firmy kurierskiej DPD Pickup Rawicz. Kotka w swoim domu ma do dyspozycji schronienie zarówno na zewnątrz, w domkach ustawionych przed bazą, jak i w środku w garażu, gdzie może liczyć na spokojne schronienie nocą.

Firma kurierska pisała wcześniej o Fruzi na swoim facebookowym profilu w ramach ciekawostki. Na opublikowanych zdjęciach widać, że ich podopieczna czuje się wspaniale.

„Tyle paczek, że ja nie wstaję” – DPD Pickup Rawicz żartobliwie opisywała w poście kotkę wylegującą się na chodniku.

Kotka firmy kurierskiej pokonała 600 km

– Zauważyliśmy nieobecność Fruzi pod koniec dnia. To był wtorek. Nie przyszła do żadnej ze swoich budek. Jedną ma na zewnątrz, a drugą w garażu, gdzie bezpiecznie spędza noc. Nigdzie jej nie było – relacjonowała dla portalu Wirtualna Polska Joanna Stachowiak, szefowa bazy przeładunkowej firmy kurierskiej.

Jak podaje WP.pl, opiekunowie kotki dowiedzieli się, że ich podopieczna znajduje się w Łodzi po telefonie kobiety, która na zdjęcie zwierzęcia natrafiła w internecie na jednej z grup „prozwierzęcych”.

– Siedziała na kolanach jakiegoś pana – relacjonowała Joanna Stachowiak – To było zdjęcie z jakiejś grupy „prozwierzęcej” o zaginionych oraz poszukiwanych psach i kotach w Łodzi. Wtedy nas oświeciło. Obejrzeliśmy monitoring. I zobaczyliśmy, jak wskakuje na naczepę z przesyłkami chwilę przed tym, jak pracownik zamknął zasuwę.

Fruzia jednak w Łodzi nie zabawiła długo. Po kilku minutach zniknęła pracownikom z oczu łódzkim i po raz kolejny wskoczyła na pokład dostawczaka. Tym razem – kierunek Kraków.

Właścicielce udało się odnaleźć kocią zgubę dzięki grupom na portalach internetowych:

Znalazłam ją przeszukując sieć. Przygarnął ją kierownik krakowskiego punktu przeładunkowego. Podał telefon, więc natychmiast zadzwoniłam. Czekała u tego pana w domu, a ja gnałam przez Polskę śladem Fruzi. 350 kilometrów w jedną stronę! – komentowała pani Joanna w rozmowie z Wirtualną Polską.

Po powrocie kotki do domu, opiekunowie Fruzi opublikowali na swoim fanpage’u post, w którym napisali, że Fruzia się znalazła.

„Dziękujemy wszystkim za udostępnianie oraz ludziom, którzy się nią zaopiekowali. Zrobiła sobie przejażdżkę do Krakowa.” , „Jest cała i zdrowa. Wróciła do nas” – napisali na koniec.

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s