Kocie opalanko, czyli dlaczego koty lubią się opalać i czy mogą to robić

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Czy opalanie u kota jest bezpieczne? Czy mruczki mogą się opalać? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie tutaj. Pewnie mnóstwo razy zaobserwowaliście kota, który długo wylegiwał się w ciepełku słońca. Przekonajmy się, dlaczego koty tak bardzo lubią wygrzewać się na słońcu i czy w ogóle mogą to robić.

kot leżak opalanie

fot. Shutterstock

Dlaczego koty lubią się opalać?

Koty lubią się opalać, gdyż ta czynność dostarcza im przyjemnego ciepła. Tym sposobem mogą pomóc sobie w regulacji temperatury ciała z zewnątrz. Dlaczego koty często kładą się na parapecie i wygrzewają nawet w promieniach przebijających się przez szybę? Między innymi właśnie dlatego – za sprawą termoregulacji. To samo wiąże się z kwestią drzemek, ponieważ gdy kot śpi w dzień, to temperatura jego ciała spada i tym samym może być mu zimno, a na słońcu to się nie stanie. Ponadto zachodzi tu swoisty związek z genetyką, gdyż koci praprzodkowie wygrzewali się w gorących miejscach kuli ziemskiej, a naszym pupilom coś z tego we krwi zostało.

Opalanie u kota – dobre dla ciała i ducha

Wygrzewanie się na słońcu pobudza produkcję serotoniny, czyli hormonu dobrego samopoczucia. Opalanie to czysta przyjemność i chwila totalnego odprężenia dla kota. Oprócz tego światło słoneczne sprawia, że kocia skóra wytwarza olejek zawierający witaminę D, który potem koty zlizują podczas „autohigieny”. Ponadto, gdy weźmiemy pod uwagę bogatą w białko dietę mruczków, to wówczas kocia miłość do słońca stanie się "jasna jak słońce"… Proteiny nie zapewniają dużej ilości zgromadzonej energii, tak jak to robią węglowodany, i z tego powodu zwierzak będzie próbował uzyskać ciepło z innych źródeł. Wygrzewanie się na słońcu niewątpliwie pomaga w oszczędzaniu energii, jak podaje petguide.com. Oprócz tego światło słoneczne może pomóc w tymczasowym uśmierzeniu bólu stawów. Jest to ważne szczególnie w kontekście kotów-seniorów.

Czy koty mogą się opalać?

Tak jak we wszystkim, również w kocim opalaniu należy zachować umiar. Zasada złotego środka zadziała tu doskonale, ponieważ koty mogą ulec poparzeniu słonecznemu bądź doznać udaru, tak samo jak ludzie. By zapobiec poparzeniom słonecznym, należy ograniczyć czas przebywania kota na słońcu. Radzi się, by koty spędzały nie więcej niż 40 minut w świetle słonecznym.

Niezbędne jest również sprawdzenie tego, jak mocne jest słońce, zanim pozwolisz kotu opalać się przez 40 minut. Gdy na zewnątrz jest straszny upał, ogranicz czas na słońcu do 15-20 minut. Jest to ważne w kontekście zapobiegania udarowi słonecznemu (…) – czytamy na hepper.com.

Inne środki ostrożności

Jeżeli wiemy, że nasz kot ma skłonność do udawania się w nagrzane miejsca, to zadbajmy o to, by miał też możliwość szybkiego dostania się do zacienionych przestrzeni. Zapewnijmy mu także należyty zapas wody, do której będzie mieć stały dostęp. Żeby uniknąć poparzeń, powinno się nałożyć specjalny krem z filtrem przeznaczony dla kotów na nosek, uszy oraz brzuch zwierzaka.

Większe ryzyko poparzeń

Każdy mruczek może się spalić, jednakże jakie koty są bardziej narażone na poparzenia słoneczne? Wyższym ryzykiem poparzeń obarczone są koty:

  • o białej sierści,
  • o cienkiej sierści,
  • z białymi łatkami na sierści,
  • bezwłose,
  • golone u weterynarza (albo przez opiekuna, czego nie polecamy!).

Istota szybkiego działania

Poparzenie u kota skutkuje czerwoną i podrażnioną skórą, która jest bardzo ciepła w dotyku. Taka tkanka będzie bardzo wrażliwa i może piec, powodując ból. Podobnie jak ludzie, niestety koty również mogą nabawić się raka skóry. Jeżeli po przebywaniu na słońcu twój mruczek

  • szybko oddycha,
  • dyszy,
  • ma przyspieszony puls,
  • podwyższoną temperaturę ciała,
  • ślini się,
  • wymiotuje,
  • ledwo słania się na nogach,

to mogą być to oznaki udaru słonecznego. To samo tyczy się czerwonego języka i spoconych poduszeczek łap. Wówczas nie ma na co czekać! Trzeba podjąć zdecydowane działania i szybko zabrać kota do specjalisty weterynarza.

Źródła: https://www.hepper.com/ , https://www.petguide.com  

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s